Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie Mt 5,12

Pierwsza listopadowa niedziela w październiku:-). W Szwarcwaldzie leje jak z cebra. I pewnie jeszcze poleje. W Niemczech szaleje Sturm „Herwart” a w Polsce orkan Grzegorz. Plusem mieszkania w Szwarcwaldzie jest totalna cisza wietrzna. Nic tu do nas nie dochodzi, bo od północy chronią nas najpierw Szwabskie Alby a potem już północna krawędź Szwarcwaldu.

Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu Hi 2, 13

Odbieram wieczorem córkę z pociągu. Wraca z kliniki styrana robotą. Nie przypominam sobie, by mnie ktoś odbierał z autobusu w wieku dwudziestu lat. By wieczorem dotrzeć do domu, jeszcze na przystanku ładowałem do pełna kieszenie kamieniami. Wtedy prawdziwym przekleństwem w mojej okolicy były bezdomne psy. Kiedy dzisiaj o tym myślę… Jakie to były inne czasy…