Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka… Rdz 9, 2

Mam dwie córki, które mają zupełnie różne charaktery. Jedna cicha, zamknięta o ścisłym umyśle. Druga otwarta na nowe znajomości, szukająca zawsze czegoś nowego (niektórzy nazywają to też roztrzepaniem:-). Złożoność ludzkich charakterów może zadziwić. Właściwie trudno je porządkować, bo nie poddają się one skalom i szablonom. Każdy jest swoisty i niepowtarzalny. Zastanawiałem się nad pierwszym wrażeniem. … Czytaj dalej Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka… Rdz 9, 2

W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu… Za 14, 6

Przycisnęło mrozem. Śnieg skrzypi, gdy wracam do domu. Szwarcwaldczycy mówią o wielkich mrozach, kiedy temperatura spadnie poniżej - 10 °C. Chłodniej jest tu bardzo rzadko… Zmraża mnie, gdy spotykam ludzi, którzy z uśmiechem na twarzy “wciskają mi kit”. Zwykle nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Jeden z naszych wyższych rangą związkowców (niem. Gewerkschaft) jest … Czytaj dalej W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu… Za 14, 6

A gorzkie słowa kierują jak strzały… Ps 64, 4

Jadąc do pracy mijam pracujące odśnieżarki. Zaczynają w mieście od odśnieżania dróg pod górkę. Mój prawy pas, którym zjeżdżam w dół jest zwykle nieodśnieżony. Przodem auta brnę w świeżym puchu. Mijam po drodze trzy tunele. Po wyjeździe z drugiego tunelu śnieg nagle znika. Jak po użyciu czarodziejskiej różdżki. W obecnej chwili granica śniegu w Szwarcwaldzie … Czytaj dalej A gorzkie słowa kierują jak strzały… Ps 64, 4

Przekażę ci skarby schowane i bogactwa głęboko ukryte… Iz 45, 3

Powoli nie ma miejsca na wyrzucany śnieg. Obok mojego garażu wznosi się trzymetrowa hałda, w której dzieciaki zaczęły drążyć jakieś tunele. Szwarcwald powyżej 800 m n.p.m. zaczyna przypominać zasypaną krainę Narni. Róży w ogródku już nie widać. Gdy zjeżdżam do pracy (300 m n.p.m.) wynurza się inny świat. Bez śniegu, szary i zmoknięty:-) Tak jak … Czytaj dalej Przekażę ci skarby schowane i bogactwa głęboko ukryte… Iz 45, 3

Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa… Rdz 11, 1

Przyjechał mój najstarszy kuzyn. Mieszka od wielu lat w Westfalii.Wyjechał do Niemiec na początku lat osiemiedzisiątych, jako młody człowiek po studiach. Praktycznie całe życie spędził w Niemczech. Widział kolejne fale emigracji. Stwierdził, że dzisiaj w Duisburgu, gdzie mieszka, na jednego Niemca przypada dziesięciu emigrantów. Taki chichot historii…

Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami… Mt 7, 15

W pracy nastał czas wprowadzania innowacji. W sumie coś pozytywnego. Ale ludzie zawsze coś ciekawego wymyślą:-) Ma bowiem miejsce swoisty wyścig. Nie liczą się same pomysły… Ale bardziej kto pochwali się ich większą ilością… Jaki dział obejmie prowadzenie… Nastąpiło pomieszanie z poplątaniem… I tak to jest, że człowiek potrafi wszystko zepsuć

Babilończycy zaś czcili bożka imieniem Bel; składano mu co dzień dwanaście miar najczystszej mąki… Dn 14, 3

Opowiada mi znajomy o swoim synu. Wypatruje w internecie limitowanych modeli marek niektórych poszukiwanych butów. Kupuje je za kilkadziesiąt dolarów w Stanach. Za kilka tygodni lub miesięcy sprzedaje za kilkaset dolarów albo euro w Stanach lub Europie. Sprytny nieprawdaż? W zeszłym roku zarobił w ten sposób 600$. Taką mamy młodzież:-)

Tej nocy jednak spadło bardzo wiele śniegu… 1 Mach 13, 22

Moje róże w ogródku okutane w przeźroczystą agrowłókninę wystają parę centymetrów z głębokiego śniegu. W sumie biały puch chroni je najbardziej. Wyczekują wiosny. Schowane głęboko chronią się przed zimnem. Szwarcwald łapie oddech pomiędzy falami opadów śniegu. Tylko turyści zachwycyją się widokami i słychać westchnięcia „Jak bajecznie!”. Miejscowych dotknęła już „zimowa znieczulica”