Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego Mt 10, 25

Mały spacer po wiosce. Gdy wyjdzie się poza rejon turystyczny prawie wszystko w ruinie (ten wyraz też chyba mamy z włoskiego). Prawdopodobnie dopłaty z Uni nie dosięgły małych wiosek w Piemoncie.

Reklamy

Zwinąwszy namioty, Abram wędrował z miejsca na miejsce w stronę Negebu Rdz 12, 9

Od 15 roku życia jestem okularnikiem. Ślepota szkolna. Zostawiłem swoje okulary w naprawianym samochodzie. I teraz paraduję w ciemnych optycznych okularach. Od rana do nocy. Dziwnie wyglądam zwłaszcza po zachodzie słońca 🙂

Aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku Dz 17, 27

Fleischkäse, tradycyjny nemiecki pasztet z mielonego mięsa. Można go kupić u każdego rzeźnika w Niemczech. Najlepiej smakuje na ciepło w grubych plastrach ze świeżą bułką i bawarską musztardą miodową. Prawdziwe niemieckie śniadanie. W sumie się przyzwyczaiłem i pewnie by mi tego brakowało, gdybym stąd wyjechał. No i jeszcze badeńskich Spätzli (małe kluseczki) i wina, zwłaszcza Spätburgundera…

Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga 1J 4, 1

Przez Szwarcwald przewijają się turyści falami. Można pokusić się o pewną prawidłowość. Końcem maja przybywają kamperami Włosi. W czerwcu i lipcu mnóstwo jest samochodów i autobusów na belgijskich i holenderskich rejestracjach. W sierpniu przybywają nasi landowi sąsiedzi – Bawarczycy. Przez cały rok zaś, zwłaszcza w soboty i niedziele mnóstwo jest Japończyków, Koreańczyków (tu zwłaszcza młodzi studenci z wymian – europejskich uniwersytetów) oraz naszych sąsiadów – Francuzów i Szwajcarów. Pewnie pokrywa się to częściowo z feriami szkolnymi. Prawidłowości prawidłościami, ale gdy tylko pogoda dopisze, trudno przepchać się przez bulwary, bo każdy turysta chce zaliczyć najwyższe w Niemczech wodospady i kupić zegar z kukułką