O mnie

PRZYCHODZI CZAS, kiedy chcemy coś od siebie napisać i wrzucić to w sieć. Ma powstać blog. Ambitnie to brzmi i nie wiem, czy wystarczy mi samozaparcia, aby go w miarę regularnie prowadzić. Inna sprawa, czy w ogóle będzie to ktoś czytał;-) Bo to moje …prywatne, jałowe dywagacje. Tym bardziej, że nie łatwe i nie dla każdego. To blog niszowy. Bez zdjęć, bez przyjemnych historyjek, bez upudrowanych tematów…. Piszę tak jak myślę… I wielu pewnie nie będzie się to podobało… Bo nie zwracam uwagę na statystyki i popularność… 

Na początku wypadałoby się przedstawić. A więc po pierwsze, facet w średnim wieku o wielu zawodach. Przedstawiam się jako „ceramik”, bo ostatni mój zawód to właśnie ceramik. Lepię z gliny umywalki i klozety. A więc ważne sprawne dłonie, które nie boją się ubabrania w glinie. Tym razem będę lepił … bloga. Inspiracją jest moje życie, czytane książki i oglądane filmy… Na końcu dodaję cytat biblijny – tytuł, który próbuje to wszystko nazwać i zinterpretować. Ale nie wystraszcie się – wcale nie będzie pobożnie! Czasem wręcz przeciwnie;-) 

Mieszkam od 17 lat w Niemczech, w malowniczym Szwarcwaldzie. Żyję w świecie kobiet – mam żonę i dwie (dorosłe już) córki. Tyle… Więcej dowiecie się o mnie czytając bloga. Zapraszam:-)