Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł… Mt 13, 25 

Krążąc między Szwarcwaldem a Szwajcarią, czasem do końca nie wiem, gdzie jestem. Trochę otrzeźwiają mnie jeszcze znaki drogowe, zwłaszcza gdy widzę złowrogie „Generell 50 km/h”. Od razu przypominam sobie, że jestem w kraju, gdzie mandaty są bardzo drogie;-)

Nowe mieszkanie wypełnione jest przede wszystkim kartonami. I jeszcze coś bardzo ciekawego. Na naszym tarasie w szczelinach między granitowymi płytami rośnie …szczypiorek;-) Nie wiem, jak się znalazł na trzecim piętrze. Może rozsiał go wiatr, bo po drugiej stronie drogi jest pokaźne gospodarstwo. Krowy regularnie wcześnie rano wychodzą na pastwisko, na południe podczas upałów znikają w szopach i znowu wracają wieczorem. A może szczypiorek zasiał nasz poprzednik? Nie mam pojęcia… Zastanawiam się, co z nim zrobić… Byłem już nawet w sklepie ogrodniczym i miałem w ręce zalecane przez sprzedawcę specjalne narzędzie do usuwania chwastów między płytami… Ale to przecież szczypiorek a nie żaden chwast, więc zwyciężyło jakieś dziwne miłosierdzie;-)

Szczypiorek rośnie bardzo szybko. Nie wiem, skąd bierze wodę, bo przecież go specjalnie nie podlewam. Całość chyba potwierdza teorię, że Szwajcaria to jedna wielka wioska i kraj …rolników;-) Wszystko jest tu małe, bo Szwajcarzy bardzo chętnie używają zdrobnień. Są Städtli, Dörfli, Bänkli, Tischli… I jak się śmieją ze Szwajcarów Niemcy cały kraj Helwetów jest putzig… Śmieszny i malutki…

Może ten szczypiorek to potwierdza? Albo pokazuje, że Szwajcarzy zawsze dadzą sobie radę… I nawet na betonie wyrośnie im szczypiorek.

Zatem – nie śmiejcie się ze Szwajcarów;-)

Pozdrawiam

Ceramik

13 myśli na temat “Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł… Mt 13, 25 

  1. Szkoda, że nie wrzuciłeś zdjęcia 🙂
    Zgodnie z wierzeniami prastarych Salmiakow, szczypiorek rosnący na betonie oznacza, że niczego Ci tam brakować nie będzie! I tego Ci życzę.
    Ja podróżując pomiędzy 2 domami miałam tak, że do pewnej odległości od domu byłam myślami jeszcze w tym, z którego wyjechałam, potem rozmyślania o wszystkim i na kilkadziesiąt kilometrów od drugiego domu już byłam myślami w tym do którego jechałam. Zauważyłeś, że też tak masz?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Podoba mi się to wierzenie;-)
      Prawda… Coś takiego w jakiś sposób się dzieje;-) Dla mnie jeszcze takim mobilizującym momentem jest przekroczenie granicy… Szwajcarscy celnicy (bo tylko oni są tam obecni) chyba mnie już dobrze znają… Takie przynajmniej mam wrażenie;-) Wtedy następuje „klik”, przestawienie się;-)

      Polubione przez 1 osoba

  2. Szczypiorek mnie zachwycił. Zwłaszcza w Italii marzyłby mi się taki sublokator na balkonie. A on nawet w doniczce trudno rośnie.
    Szwajcaria widocznie ma klimat i pogodę nie tylko dla bogaczy. Oby Ci tam wszystko rosło jak ten szczypiorek bez problemów i szczęśliwie działo. Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie… Sam się zastanawiam, jak on daje rady tam rosnąć;-)
      Może to jakaś specjalna, tarasowa odmiana:-) W każdym bądź razie my go obskubujemy a on cały czas rośnie;-)
      Dziękuję za miłe życzenia.
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Jaki piekny widok z okna , lubię krowy, gospodarstwa.Mieszkasz pieknie.Ciekawy ten szczypiorek, że chce mu się tam rosnąć, od przybytku głowa nie boli, będzie za dużo to możesz zamrozić, pozdrawiam z upalnego miasta.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję;-)
      Rzeczywiście piękny widok… Gdy myślę o śniadaniach, obiadach z tym widokiem, od razu robi mi się lżej na duszy;-) I trudności związane z przeprowadzką już tak nie przerażają.
      Odwzajemniam miłe pozdrowienia.

      Polubienie

  4. Kurcze, ja mam szyczpiorek na parapecie w kuchni i na tarasie w donicy, ale takiej odmiany nie znam:) ale to super, pomidorek do tego i oblozenie kanapki gptowe;) Musze poczytac zalegle posty, bo bylam na etapie szukania mieszkania przez was, ciesze sie, ze znalezliscie i to od razu z zielenia:)
    Jak uslyszalam od meza (i od razu tez uslyszalam i zobaczylam lifie;), ze Szwajcarzy dopinguja swoich pilkarzy tekstem:” Hopp, hopp Swiiz”, to poplakalam sie ze smiechu, szczegolnie, ze bylo to, kiedy naprzeciw nich stali 2 metrowi Islandczycy ze swoim klaskaniem (a raczej waleniem) w rece i bojowym „Hu”;)
    I jauz nawet ani neutralnosc, ani zegarki, nie pomoga, zebym nie musiala sie usmiechac, kiedy o nich mysle;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ten napis: „Hopp, hopp Swiiz” widuję na szalikach kibiców… Bardzo sympatycznie;-) I masz rację – Szwajcarzy do wielkoludów nie należą – choć są bardzo wysportowanym narodem… Prawie każdy biega, jeździ na rowerze, rolkach… No i oczywiście sporty zimowe pełną parą;-)
      A ja bywając tutaj coraz mniej się z nich śmieję… Sposób egzystowania poza Unią Europejską (zdominowaną przez Niemcy, których polityka doszła do pewnego kryzysowego punktu zwrotnego) a jednocześnie pozostawanie Europejczykami w pełnym tego słowa znaczeniu, może być pewnym pomysłem dla Polski;-) Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s