Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana Iz 55, 8

Mikołaj z Kuzy. Natknąłem się na niego przypadkowo… Tak naprawdę nazywał się Nikolaus Krebs i pochodził z miasta Keus (Kuza). Matematyk, filozof, teolog… Wyprzedził swoją epokę. W XV w. mówił o dialogu religii, niemożliwości poznania prawdy i powiązaniu teologii z matematyką. Czy w ogóle można wiązać ze sobą świat liczb i świat religii? Okazuje się, że niektórzy próbowali…

Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać… Jkb 3,8

Każdy z nas ma jakieś sukcesy. Ale często niechętnie o tym mówimy. Uważamy to za niezbyt skromne… No bo nie lubimy też osób, które nieustannie się chwalą… Które zarzucają nas swoimi nieustannymi sukcesami… Którzy przekonują nas ciągle, że ich życie jest idealne.

Jest (…) czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów… Koh 3, 4

Dzisiaj Plastichexenballe w naszym regionie. To “nietradycyjne”, bardziej nowoczesne bale przebierańców. Hexe, czarownice mają bardziej wyrafinowany, “plastikowy” wygląd. Choć widziałem też sporo tradycyjnych, szwarcwaldzkich czarownic – w drewnianych maskach i słomianych łapciach. Karnawał wchodzi powoli w centralny punkt zabawy. Ale jeszcze do “Schmutzige Dunstig” sporo czasu i wtedy nastąpi apogeum alemańskiego karnawału.

Przyjmą ich narody i zaprowadzą do ich miejsca rodzinnego Iz 14, 2

Śląskie Niebo. Nie, nie… To nie jest tytuł wiersza Eichendorffa, choć może i taki napisał:-) . To potrawa… Z wędzonego boczku, Kasslera (wędzonego, peklowanego schabu) i sosu z suszonych owoców …Babcia robiła “Schlesisches Himmelreich ” zawsze w Trzech Króli. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem tę potrawę w menu jednej z wrocławskich restauracji. Tradycje odżywają. Także w dawnej stolicy Śląska.

Młode wino w smutku, winnica podupadła, wzdychają wszyscy ludzie wesołego serca… Iz 24, 7

Ponieważ moja córka miała niedawno urodziny, jakoś pobłądziłem myślami po czasach mojej młodości. Wczoraj napomknąłem o egzystencjaliźmie… Zawsze mnie bardzo frapował. Jeszcze będąc nastolatkiem, byłem zakochany w jego zafascynowaniu… smutkiem. Bo prawdopodobnie wszystkie nastolatki lubią smutek… Nie ma to jak porcja dołującego smutku w młodości:-)

I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała Ez 36, 26

Od lat w pracy jestem namawiany, by wstąpić do związków zawodowych. I od lat – staję okoniem:-) Oczywiście jest sporo korzyści… Powiedzmy:-) Ale we mnie ciągle tkwi ta dziwna zadra… Przeciwstawiania się… Jakiegoś indywidualizmu… Dziwny zew przeszłości… Tak do końca niewytłumaczalny…

Obracają się wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą… Mdr 13, 7

Dzień dziadka i babci. Wczoraj tak trochę podsłuchałem rozmowę córki z babcią (oj nieładnie, wiem 🙂 I byłem zszokowany, jak świetnie się obie rozumieją… Ciekawe, że dotyczy to tych pokoleń z kraja, a nie bezpośrednio:-) Może mają względem siebie więcej wyrozumiałości, której tak dzisiaj bardzo światu brakuje….

Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga» Ps 53, 2

Przejeżdżam obok naszego dworca i nie mogę uwierzyć. Kręci się po nim całe mnóstwo diabłów. Od razu przypomniały mi się słowa Williama Shakespeare „Piekło jest puste, a wszystkie diabły są tutaj (ang. Hell is empty and all the devils are here)” 🙂 Zaczyna się powoli badeńska zabawa w Fasnet, czyli tutejsza odmiana karnawału. Ludzie przebierają się w diabły, czarownice i inne strachy. Każda grupa Narren ma swoje stroje i jeździ po okolicy uczestnicząc w pochodach karnawałowych. A nasze diabły z miasteczka pewnie jadą pociągiem na jakiś pochód. Stąd ich tyle na dworcu:-)