Przyjmą ich narody i zaprowadzą do ich miejsca rodzinnego Iz 14, 2

Śląskie Niebo. Nie, nie… To nie jest tytuł wiersza Eichendorffa, choć może i taki napisał:-) . To potrawa… Z wędzonego boczku, Kasslera (wędzonego, peklowanego schabu) i sosu z suszonych owoców …Babcia robiła “Schlesisches Himmelreich ” zawsze w Trzech Króli. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem tę potrawę w menu jednej z wrocławskich restauracji. Tradycje odżywają. Także w dawnej stolicy Śląska.

Już wspomniałem, że bardzo interesuje mnie dialekt śląski języka niemieckiego. Gdy mknę autostradą A4 z Drezna do Zgorzelca zaraz za Bautzen znajduje się ogromna tablica  z napisem “Niederschlesien”. Bautzen, inaczej Budziszyn, albo tak jak wymawiają autochtoniczni mieszkańcy tych terenów Budyšin. Tu bowiem mieszkali z dawien dawna nasi słowiańscy bracia – Serbowie Łużyccy. Okoliczne wioski mają swojskie nazwy: Łaz czy Wulka Dubrawa. A za Budziszynem już był Śląsk. Do starego Breslau – stolicy Freistadt Schlesien – było jeszcze prawie 150 km.

Jakieś dziesięć lat temu spotkałem tu w Szwarcwaldzie bardzo miłą parę staruszków. Pochodzili z Wałbrzycha. W 1945 r. kiedy stamtąd wyjeżdżali był to jeszcze Waldenburg, ale wszyscy po śląsku-niemiecku mówili Walmbrig. I znali całe zdania w śląskim dalekcie niemieckim – Schläsche Sproache. Nie mogłem się nasłuchać. Ten dialekt miał słowiańską melodię!!! Nie do uwierzenia:-) 

Niespełna 90-latkowie byli bardzo życzliwi Polakom. Całe lata przyjeżdżali w odwiedziny do przybyszy spod Lwowa, którzy zamieszkali w ich wałbrzyskim domu. Bo wojna wojną, przesiedlenia przesiedleniami, ale człowiekiem trzeba być…

Muszę wskrzesić Śląskie Niebo… Najlepiej z kluskami. Już całe wieki nie miałem tego smaku w ustach:-)

Pozdrawiam

Ceramik

6 myśli na temat “Przyjmą ich narody i zaprowadzą do ich miejsca rodzinnego Iz 14, 2

  1. Nazwa piękna, muszę spróbować. Popatrz, jak gotuje Marga i powstawiaj zdjęcia z przygotowań niebiańskiej potrawy. Może z taką instrukcją uda mi się zaprowadzić męża do raju…


    Polubienie

    1. Gotowanie i zdjęcia zostawię Mardze… Ona to robi najlepiej:-) 
Przepisy na niebo znajdziesz w internecie. Nie każdy jednak lubi mięso w owocowym posmaku. Kassler z curry w wydaniu Margi też wygląda znakomicie. I pewnie smakuje:-) 



      Polubienie

    2. Salmiaki link na Głodny jest, dawaj tam i gotuj chłopu 😀 

istnienie tej potrawy poznałam przez sąsiadkę, która właśnie kasslera z kapusta zrobiła i tak jej smakowało, to co ugotowała, ze zeżarła wszystko, zanim mąż wrócił z pracy i jeszcze mu opowiedziała, jakie to dobre było 😀 a mnie przypomniało się, jak będąc już wysoko w ciąży z córką spłodzoną kościelnym mężem, przechodziłam kolo sklepu w którym rzucili chałwą i tej chałwy cały blok nabyłam, pchając się bez kolejki co mnie się nawet w mięsnym nie zdarzało 😉 i będąc już w domu, skonsumowałam całość po kawałku, w odstępach czasu z wyrzutami na sumieniu, ostatni jednak chłopu zostawiłam, co skwitował, ze już te marne resztki też pożreć mogłam czyli sąsiadka postąpiła dobrze ;))) 

curry dodaje prawie do wszystkiego, uwielbiam ten posmaczek 🙂 z tymi suszonymi owocami, to mnie zaintrygowałeś, bo smakowo bardzo to pasuje, trza będzie kiedyś spróbować, najlepiej jak będą goście z Polski, bo ich właśnie pałuje regionalnymi potrawami, jak kassler, Frankfotter Grie Soß czy Fleischworscht gulasz 🙂 



      Polubienie

  2. ano właśnie, będąc na urlopie w Szprewaldzie widziałam wszędzie napisy ulic i miejscowości po niemiecku i po serbsku … Szprewald jest przecudny i gdyby tam był taki klimat, jak na Algarve, to było by moje miejsce na emeryturę 🙂 
a ja kasslera poznałam dopiero w Niemczech i nawet podzieliłam się na Głodnym moja własną recepturą :)


    Polubienie

    1. Podobno coraz mniej Serbołużyczan zna rodzimy język. Dobrze, że pozostały podwójne nazwy miejscowości. Może to przedłuży trochę tę kulturę. Śląsko-niemiecka już odeszła w zapomnienie…


      Polubienie

  3. Skojarzyło mi się z Himmel und Erde, znasz? Obie potrawy nie dla mnie jedna z kaszanka, a suszone owoce w sosie też absolutnie nie moje klimaty;) Ale bardzo lubię odkrywać regionalne potrawy, mój mąż też, dziś zamarzyl o po drogach, cieszę się, że tak lubi polska kuchnie:)

    A ten odcinek na A4 uwielbiam, tylko jeszcze za Oldenburgiem na północ takie puste autostrady sie spotyka:)


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s