Bądź zadowolony, czy masz mało czy dużo, a nie posłyszysz wymówek, że jesteś przybyszem… Syr 29, 23

Parę razy już wspominałem, że mam znajomych Laotańczyków. A właściwie parę tajsko-laotańską. Byłem na ich weselu, urodzinach i wielu innych imprezach. Opowiadano mi tam, że w Laosie przyjęcia zawsze odbywają się na zewnątrz. Dlaczego? Aby każdy przechodzący mógł się przyłączyć… Bo każdy był tak naprawdę zaproszony… No właśnie, trudno mówić tak naprawdę o „zaproszeniu”. Nawet w takim przypadku nie trzeba je wypisywać. Bo ono łączy się się z pewnym ograniczeniem liczby biesiadników…

Otwartość jest przeciwieństwem fundamentalizmu. Dopuszcza różnorodność. Przecież wszyscy nie musimy być tacy sami i w ten sam sposób myśleć. Choć nie będziemy się z sobą zgadzać. Do pewnych klasycznych wypowiedzi na ten temat należy zdanie François-Marie Aroueta, który przeszedł do historii pod pseudonimem Voltaire (Wolter) – Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia. 

Czy i dzisiaj  mimo „wolnych czasów”, taka otwartość jest zagrożona? Wydaje mi się, że zawsze ona będzie zagrożona;-) Zawsze będą ludzie, którym będzie cudze zdanie przeszkadzać. Przypomniało mi się ciekawe spostrzeżenie ze Szwajcarii, w której często bywam. Mieszkający tam cudzoziemcy nazywani są przez Helwetów (pieszczotliwie:-) „Expos” – czyli ci z eksportu. W wielu ogłoszeniach oferujących mieszkania pod wynajem znajduje się adnotacja, że właściciel nie życzy sobie, aby zgłaszali się do niego „Expos”. Możemy się oburzać, możemy nawet uważać ich za „zamkniętych” i niepostępowych (choć to będą mieli akurat w nosie), ale takie jest życzenie prywatnego właściciela, które tam akurat najbardziej się liczy. I będzie to uwierać nasze „unioeuropejskie” mniemanie o nowoczesnym myśleniu, ale nic na to nie poradzimy…

I tak dziwnie wyszedłem od otwartości Laotańczyków a skończyłem na …zamknięciu (niektórych) Szwajcarów… Proszę nie tworzyć na tej podstawie żadnych stereotypów;-) 

Pozdrawiam

Ceramik

11 myśli na temat “Bądź zadowolony, czy masz mało czy dużo, a nie posłyszysz wymówek, że jesteś przybyszem… Syr 29, 23

    1. Wydaje mi się, że ze względu na swoją specyficzną pozycje w Europie, mogą mieć do tego skłonności.
      Inny wymiar – jeździłem kiedyś na trasie narciarstwa biegowego i napotkałem panią, która sprzedawała bilety za korzystanie z trasy. Tylko nietutejszym.
      Spytałem czy to nie dyskryminacja.
      Nie, ta trasa narciarska to nasza pryatna inicjatywa – szykujemy trasę a prócz tego w znajdujących się co kilka kilometrach budkach, utrzymujemy prowianty i wyposazenie na okoliczność burzy snieżnej.
      Kiedyś korzystalismy z tego my i ludzie z sądsiednuch wiosek, teraz zjawiają się turyści z całego świata – to dla nich coś obcego – śmiecą na trasie, wyjadają z budek prowianty mimo, że sytuacja tego nie wymaga.
      Niech przynajmniej płacą. U nich nie ma niczego za darmo.

      Polubione przez 1 osoba

      1. NIe ma za darmo… Wszystko jest wykalkulowane;-)
        I ceny są stosunkowo …słone. Przynajmniej na naszą europejską kieszeń;-) W zeszłym roku wjechaliśmy kolejką na masyw Jungfrau – KLIK. Bilet tam i z powrotem na jedną osobę kosztuje ponad 200 Fr. Na szczęście skorzystaliśmy ze specjalnej promocji. Mieszkająca w Szwajcarii szwagierka robi zakupy online w jednej z sieci szwajcarskich sklepów i załatwiła nam 50 % zniżkę;-)

        Polubienie

  1. Włosi często podkreślają, że oni są najbardziej demokratycznym państwem. Niestety to przeszłość. I tutaj często bycie „straniero” przekreśla wynajęcie mieszkania. A kobietom ze wschodniej Europy dokleja się jednoznaczną etykietkę. To często cena za emigrację. A o Szwajcarii też trochę wiem. Mieszka tam moja przyjaciółka. Po Italii trudno jej się tam odnaleźć . Uściski

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jeden napisze to od razu, a drugi po prostu wymysli jakis pretekst. W sumie pierwsza opcja jet uczciwsza, bo zaoszczedza szukajacemu czas I niepotrzebna nadzieje. Mysle, ze to, niezaleznie od kraju nie jest wiekszosc, juz nawet moja juz niezyjaca byla niedoszla tesciowa (mama exexa;) wola wynajac dom porzadnej, tureckiej rodzinie, niz pani (znanej juz na policji), z trojka dzieci od kazdego partnera po jednym, a kropla przepelniajaca bylo, ze jedna z corek na imie miala Chantalle;) No coz, to tez jakas swojego rodzaju dyskryminacja, ale -wolnoc Tokmu w swoim domku;)
    I chocby nie wiem jak bylo sie tolerancyjnym (ale nie glupio naiwnym, slepym I oderwanym od rzeczywistosci), to jakies doswiadczenia sie zebralo i-mimo calej otwartosci, jakis grup, osob sie unika i raczejby sie do domu nie wpuscilo.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Problemem jest, gdzie się kończą „swobody obywatelskie” a gdzie zaczyna nietolerancja. To może być bardzo indywidualne. Zresztą… Każdy ma prawo do swoich własnych poglądów, dopóki nie krzywdzi osoby obok. Czasami jest to swoista „obrona” spowodowana doświadczeniem osobistym czy nawet traumą. Nie wejdziemy w …głowę drugiego człowieka… I już;-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s