Jozue zawołał do ludu: «Wznieście okrzyk wojenny, albowiem Pan daje miasto w moc waszą! Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest… Joz 6, 16-17

Może oderwijmy się na chwilę od pieniądza. Choć ze wszech miar są to bardzo ciekawe rozważania. Podczas nich a zwłaszcza ostatniego dotyczącego nierówności związanej ze światem profitów zrodziła się we mnie myśl, że homo sapiens jest zwierzęciem …bardzo ksenofobicznym. Naturalnym bowiem wydaje się nam, że zyski, które osiągamy przypadnąć powinny nam samym i naszej najbliższej rodzinie. Tu pojawia się temat testamentów, spadków, rodzinnych kosztowności itd… Ekskluzywizm w czystej postaci… Preferujemy jednych a odrzucamy bez zająknięcia innych… Gdy jednak się temu przypatrzymy, rozciąga się to nie tylko na świat pieniądza i finansów… Podział na „swoich” i „obcych” jest widoczny na szerokiej płaszczyźnie ludzkich stosunków.

W Sudanie mieszkają dwa sąsiadujące ze sobą ludy. Dinkowie i Nuerowie. W języku ludu Dinka wyraz „dinka” znaczy po prostu „ludzie” (wynika z tego, że ludzie, którzy nie są Dinkami nie są „ludżmi”;-). Najśmieszniejsze, że w języku sąsiadów tego ludu, Nuerów, wyraz „nuer” znaczy bardzo podobnie – „pierwsi ludzie”. Nie muszę nadmieniać, że oba ludy są  śmiertelnymi wrogami;-) A tysiące kilometrów dalej, przy cieśninie Beringa, po obu brzegach – w Syberii i na Alasce, żyją Jupikowie. Jak myślicie, co znaczy słowo „jupik” w języku ludu Jupik? A jakżeby inaczej – oznacza „prawdziwi ludzie”;-)

Oprócz etnicznego mamy także ekskluzywizm religijny, polityczny i pewnie dziesiątki innych… Żydzi, chrześcijanie, muzułmanie, hinduiści, buddyści i ateiści są przekonani o jedyności własnego przekazu. Zwolennicy danej opcji politycznej osadzają własnych ludzi na intratnych stanowiskach. Popieramy własne interesy i dążymy do osłabienia „obcych”. Czyż nie jest coś bardziej oczywistego;-)

A czy jest możliwe, że „obcy” staną się „swoimi”?

Ale  o tym już jutro;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

11 myśli na temat “Jozue zawołał do ludu: «Wznieście okrzyk wojenny, albowiem Pan daje miasto w moc waszą! Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest… Joz 6, 16-17

  1. Zastanowiłem się nad pierwszym aspektem – powiązania rodzinne.
    Widzę w tym działanie ewolucji.
    W epoce wspólnoty pierwotnej rodziną była cała żyjąca razem grupa.
    Więzy krwi zaczęły chyba odgrywać większą rolę gdy okazało się, że poświęcając dziecku więcej czasu możemy stworzyć mu większe możliwości. Opłacało się więc inwestować w dzieci, ale miało to sens tylko wtedy gdy dziecko wspomoże rodziców gdy zacznie zbierać owoce swojej edukacji.
    Obecnie widzę zmierzch tej koncepcji, postępowe instytucje i obywatele nie pozostawiają suchej nitki na biologicznej rodzinie.
    Nie ma obaw, zmierzch będzie długi, ale koniec nastąpi.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pierwszym etapem był (jest) zmierzch rodziny wielopokoleniowej… Teraz następuje drugi etap, masz rację, zmierzch rodziny w ogóle… I patrząc na dzisiejsze dzieła literatury, sztuki, filmu – ciągle nacisk stawiany jest na indywiduum i samorealizację… W takim świcie dane będzie nam żyć.

      Polubienie

  2. A popatrzmy na nas Polaków. Przekonanych że jesteśmy narodem wybranym. Co i tak jest tylko cząstką tego co reprezentują Włosi. Ci to dopiero mają przekonanie o swojej najlepszosci. Od makaronu po bidet. Którego to wynalezienie niesłusznie przypisuje się Francuzom.😃
    Wczoraj usłyszałam dumę w głosie V.
    – Zobacz ilu w Białym Domu jest teraz Włochów.
    Co moim zdaniem nie wróży dobrze polityce.
    I dodatkowo wczoraj powiedział mimo że jest ukrytym przeciwnikiem równości płci:
    – Zobacz ile w Italii kobiet zajmuje się polityką. W parlamencie. Italia i reszta świata.
    Tak że zawsze było i będzie My i inni. Serdeczności.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Było i będzie;-)
      I tego nie zmienimy, choć czasami może coś się zmieniać… Ale o tym piszę dzisiaj;-)
      Ciekawe nastawienie mają Włosi:-) „Przekonanie o swojej najlepszości” ;-);-);-)
      Trudno lepiej to nazwać…
      Niemcy trochę inaczej… Po ostatniej wojnie trochę czasami wstydzą się swojej …”najlepszości”:-) Rzadko w ogóle używa się tu słowa „narodowy”, „national”, jakby ciążyło na nim jakieś przekleństwo… Choć odbijają to sobie np w sporcie. Zwłaszcza tym narodowym – w piłce nożnej… Po wygranych meczach czasami pytają mnie z przekąsem – a gdzie Polacy., w których sportach dominują… Gdy opowiadam o siatkówce czy skokach narciarskich to jakbym mówił o innym świecie. Dla nich ciągle liczy się ta piłka nożna:-) Na szczęście mamy tu teraz Roberta Lewandowskiego i to …zamyka im usta;-);-);-)

      Polubienie

      1. Dla Włochów nawet Lewandowski nie istnieje. Najgorzej że nie potrafią wymówić polskich nazwisk. I to im przeszkadza. Mowa o Szczęsnym. Jak można grać w Italii i tak się nazywać. 😄
        Z trudem i to nie wszyscy nauczyli się wymawiać Piątek a nie Piatek. Pewnie wiesz bo już pisałam że oni nawet Scarlett przechrzcili w filmie na Rosella. A slynny tytuł Rio Bravo na Honor za dolara. 😃
        W sportach też są najlepsi. Skoków nie transmitują. Za to zjazdy i slalomy tak.😀
        Są „najlepszejsi” w świecie i już.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Ale komunizm, czyli „wszyswtkim po rowno”-juz byl;) I jak wiemy, w ogole sie nie sprawdzil, z reszta nawet w nie doszedl do polowy drogi tego w czystej formie. Zawiodl, jak zwykle, czynnik ludzki;)
    Z reszta z jakiej racji ktos nie robiacy nic, ma miec tyle samo co osoba ciezko pracujaca (obojetnie umyslowo, czy fizycznie). Mowie oczywiscie o opcji, w ktorej dostep do pracy i rezerw jest takak sam lub podobna.
    Oczywiscie pomijam osoby, ktore z roznych wzgledow pracowac nie moga, w koncu to nie Sparta, a hmmm-cywilizacja;)
    System demokratyczny jest, jak powiedzial Churchill pelen bledow i niedoskonalosci, ale nikt nie wymyslil lepszego i ja sie tu z nim zgadzam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. W sumie mowa była o „swoich i obcych” a nie o komunizmie i „wszystkim po równo”;-)
      Ale i w komunizmie byli „swoi i obcy”;-)
      Przypominam sobie jeszcze w 1989 r. przy naborze na studia dostawało się punkty za „odpowiednie” pochodzenie. Jako syn chłopa – kułaka nie mogłem na to liczyć…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s