Jak naczynie stłuczone jest wnętrze głupiego: nie zatrzyma żadnej wiedzy… Syr 21, 14

Siódmy punkt teorii manipulacji Noama Chomsky`ego napawa grozą. Zawsze gdy go czytam, dotyka mnie namacalnie uczucie rodem z jakiegoś horroru. Utrzymuj ludzi w ignorancji, bo o nim mowa, to swego rodzaju zaklęcie manipulacji. Gdyby była religią, pewnie to zdanie byłoby największym przykazaniem i główną „prawdą wiary”;-) Cytowany od kilku wpisów Remigiusz Ratajczak pisze tu tak: Uczyń społeczeństwo niezdolnym do zrozumienia metod sprawowania nad nim kontroli. Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i na przeciętnym poziomie, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami utrzymywała się, zaś techniki kontroli pozostawały niezrozumiałe dla klas niższych. 

I ze wspomnianą (z)grozą trzeba stwierdzić, że wszystko idzie w tym kierunku. Ludzie znajdują się już w tym stanie od wielu lat. Pewnie też i pokoleń. Nie… Wcale nie mam na myśli religii i całego „ciemnogrodu”, jak to się dzisiaj lubi określać. Czasami wręcz przeciwnie. Pycha samowiedzy i życie w przeświadczeniu, że wie się wszystko są stokroć bardziej niebezpieczne niż pokora …poszukiwania odpowiedzi. Dlatego tak dobrze przyjmuje się wszelkie gotowe wzorce, bo są łatwostrawne i przystępne.

Wszędzie. Po wszystkich stronach barykad spotkamy ludzi mądrych. I również tych …mniej mądrych;-) Ci drudzy powtarzają najczęściej zaklęcia swoich szamanów. Różnie nas bowiem ukształtowało życie. I będziemy się różnić. Nic na to nie poradzimy.

Nie chcę tu moralizować… Narzekać na szkołę… Czy rodziców… Na systemowe rozwiązania… To tak do końca nie ma sensu. Jeśli spojrzymy na same rankingi edukacji to szkolnictwo w Polsce jest raz oceniane bardzo wysoko a innym razem widzi się je jako bardzo zacofane. Zależy to pewnie od samych oceniających, od tego na jakie wyznaczniki zwrócili tu uwagę… Może zamiast tego cytat z …Mrożka, a dokładnie z jego Dzienników (t.I): 

Zatrucie świata stanem półświadomości. Nie ma nic gorszego niż półświadomość, niedouczenie, półprawda, półinteligent. Nie darmo (objaw, to sygnał) nastał czas miernot. Upowszechnienie kultury, w tym pojęciu kryje się jakaś zabójcza bzdura. Popularyzacja, uproszczenia, skróty, digesta, kultura masowa – to coś bardzo śmiesznego i groźnego jednocześnie. Nie jestem reakcjonistą w tym sensie, że bynajmniej się nie łudzę, że można i trzeba czynnie temu przeciwdziałać. Nie chce mi się tłumaczyć czemu nie można. Nie można przeciwdziałać ewolucji gatunku. Chcę mieć tylko prawo do powiedzenia sobie, że bynajmniej ewolucja nie musi oznaczać lepszości.

Niech będzie na Mrożka a nie na mnie;-);-);-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

8 myśli na temat “Jak naczynie stłuczone jest wnętrze głupiego: nie zatrzyma żadnej wiedzy… Syr 21, 14

    1. Tekst Mrożka jest ciągle aktualny, choć napisany ponad 50 lat temu. Właściwie to został skierowany do pokolenia moich rodziców. Ale ewolucja to powolne zmiany, które toczą się ciągle. W każdym pokoleniu:-)

      Polubione przez 1 osoba

  1. Mrożek – łza się w oku kręci.
    Rok 1959, jechalismy z kolegą autostopem (to była niesamowita instytucja) na Mazury i pilnowaliśmy żeby każdego dnia dostać Sztandar Młodych gdzie drukowano w odcinkach Ucieczkę na południe.
    I jego sztuki – Śmierć porucznika, Policja, Tango – prezentowane w Teatrze Dramatycznym w Pałacu Kultury.
    I to był podobno kraj zniewolony przez komunistów.
    No fakt, nie było w sprzedaży coca-coli.

    Polubione przez 1 osoba

    1. W latach 80-tych też jeszcze podróżowaliśmy autostopem. I też mi się łza w oku kręci 😉
      Z tym „zniewoloniem przez komunistów” też było ciekawie;-) Życie (no i edukacja) i tak toczyły się swoimi drogami. To czego nie powiedziała nam szkoła, mówiła ulica albo spotkania z ciekawymi ludźmi. Taki był też Mrożek, którego władza zdejmowała sztuki z afisza… Znamionujące, co mówił o sobie – „niechcący stałem się wieszczem narodu” 😉 😉 😉 cały Mrożek…

      Polubienie

  2. Bardzo czekałam na ten siodmy punkt. A jak przeczytałam to pomyślałam: „za moich czasow w kontekscie wyksztalcenia. Przecież nasza matura nie mówiąc o przedwojennej stawiala nas w gronie inteligencji. Studia to byla jeszcze wyższa półka. To naszym nauczycielom należą się podziekowania. Oni uczyli nas myśleć i tym samym być w miarę odpornymi na manipulację tamtych rządów. One ( te rzady) miały trudniejsze zadanie niz obecne. Mimo tzw wolnosci. Pozdrawiam wrzesniowo Ceramiku.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie… Ostatnio gdzieś przeczytałem, że dzisiejsi maturzyści nie wiedzieliby, co napisać na tematy maturalne z polskiego sprzed 50 laty;-) A nasi nauczyciele… Rzeczywiście byli wspaniałymi ludźmi. Polskiego w liceum uczyła mnie jeszcze absolwentka Uniwersytetu we Lwowie. Przeszła na emeryturę w 1986 r. Ale dostaliśmy nowego polonistę, w którym kochały się wszystkie dziewczyny. Sypał wierszami Leśmiana jak z rękawa;-);-);-)
      Odwzajemniam wrześniowe pozdrowienia.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s