Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby… Mt 7, 6. 12

Nie mogłoby tego nie być:-) Punkt ósmy teorii manipulacji Chomsky`ego, Promuj przeciętność, bazuje na poprzednim a właściwie jest jego efektem. Bo czyż przeciętność i bylejakość nie są skutkami miernej edukacji? Wyjaśnia to wspominany już przeze mnie autor: Spraw, aby w świadomości społecznej utrwaliło się przekonanie, że bycie głupim, wulgarnym, przeciętnym i niewykształconym to stan naturalny i jest on jak najbardziej w porządku i społecznie akceptowalny.

Wspominała moja żona, jak przed kilku laty leciała do Polski ze swoim szefem-Niemcem i miała przesiadkę na lotnisku w Warszawie. Akurat wylądował samolot z Londynu. Wysiadający rodacy posługiwali się tak „mięsistym” językiem, że żona czerwona jak burak dziękowała Bogu, że szef nie zna polskiego (choć ja sam podejrzewam, że tego typu słowa pewnie nieźle kojarzył). Buractwo, wulgarność i chamstwo stały się codziennością. Opowiem Wam jeszcze o dyżurze przy „bramce nr 1”. Za dawnych czasów, gdy pracowałem w szkole a było to gimnazjum w sporym  miasteczku, dyrekcja wpadła na pomysł, by nie wypuszczać młodzieży podczas przerw lekcyjnych na miasto. Oczywiście porządku mieli pilnować nauczyciele. „Bramka nr 1” była to ciasna furtka, przy której gromadziły się przerośnięte piętnastolatki, pragnące wyjść na „dymka” poza teren szkoły, cała chuliganeria, która chciała dać dyla na wagary i wszyscy inni im podobni. Przy bramce stało dwóch nauczycieli, zwykle …dobrze zbudowanych mężczyzn (nie wyobrażam sobie w tym miejscu np drobną plastyczkę albo filigranową anglistkę;-). Zwykle był ze mną na tym posterunku kolega Marek, towarzysz niedoli, który uczył informatyki. Wyjechał później (i pewnie ta „dyżurowa niedola” też się do tego przyczyniła) do USA. Wyzywano nas tam od „pedałów”, „kiełbach” i „stręczycieli” (podałem jedynie te mniej wulgarne wyzwiska;-). I tak się zastanawiam, co porabiają dzisiaj ci …trzydziestokilkulatkowie (jeśli się nie zapili na śmierć)… Czy doszło już do tego, że stan, o którym wspomina Ratajczak nie stał się normą? Tym więc łatwiej manipulować tego typu ludźmi…

I choć odbiega to w tej chwili od tematu, warto się zastanowić, jak ten stan rzeczy zmienić. Podobno zmieniać ludzi to najtrudniejsza rzecz pod słońcem. Zresztą od razu zaczęto by dyskutować, w jakim kierunku te zmiany powinny przebiegać i kto powinien brać w tym udział. Pewnie wybuchły by kłótnie i skutkiem tego wielu pokazało by najgorsze cechy swego charakteru;-) Przecież już od lat w Polsce dyskutuje się, kto jest tam autorem tzw języka nienawiści. I każda ze stron pokazuje palcem na drugą. W takim momencie jestem zwolennikiem zmiany od …samego siebie. I tyle;-) Bo najlepszy wpływ ma tu dobry przykład.

A nam sam koniec może znowu Mrożek, skoro już zacząłem go wczoraj cytować. Tym razem Tango i tym razem z odrobiną humoru;-)

Dobrze, dobrze. A czy ja protestuję? Ale wolno mi chyba mieć swoje własne zdanie?
– Oczywiście, jeżeli tylko zgadza się z naszym zdaniem, dlaczego nie?

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

17 myśli na temat “Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby… Mt 7, 6. 12

  1. Przeczytałam wszystkie wpisy dotyczące manipulacji i naszła mnie taka refleksja- nie potrafię manipulować ludźmi, nie nauczyłabym się i nie czuję się, jak osoba, która ulega manipulacji. I taki wniosek sprawił, że poczułam się szczęśliwa.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Tak wulgaryzm stał się normą. Ilez razy wstyd mi za Polki. Język który nawet jak mówiła moja babcia ” u pijanego dorozkarza” bylby wyczynem. A Wlosi kojarzą nasz przecinek.
    Kiedyś zanioslam laptopa do kontroli.
    Fachman otworzył i pyta:
    – A co to za język.
    – Polski. Odpowiadam i słyszę radosne:
    – Kurwa.
    Zatkalo mnie i pytam:
    – Skąd znasz to slowo?
    – Wszystkie Polki tak mówią.
    Nie trzeba komentarza. A to nie tylko tenże przerywnik.
    Tak że rownanie w dół idzie sprawnie. Uściski

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mój Hiszpan w pracy też klnie po polsku, gdy mu nie wychodzi…
      Mówi, że to bardzo …dosadne przekleństwa;-)

      Nawet do końca nie chodzi o wulgaryzmy, ale taki …prostacki język, który w pewien sposób obrazuje takie samo życie. Chciałbym bardzo się mylić…
      Odwzajemniam serdeczności;-)

      Polubione przez 1 osoba

  3. Wulgaryzmy…
    Tak, wydaje mi się, że zetknąłem się z nimi dopiero na studiach.
    Taki mieliśmy wtedy w Polsce klimat.
    Niestety Australia nie jest inna. W jakimś stopniu tłumaczę to dużą ilością ludzi, dla których angielski to drugi język.
    Po prostu – przekleństwo w języku obcym nie wydaje się już tak wulgarne.
    Inna sprawa, że moim zdaniem język angielski jest wyjątkowo ubogi w tej dziedzinie. Pamiętam jak kiedyś oglądałem film norweski i tam była scena , chyba ze 3 minuty nieustających przekleństw. Angielski podpis pod sceną to było tylko jedno słowo.
    I jeszcze jedna, bardzo niepoprawna obserwacja. Ostatnio, w związku z akcją BLM, pokazują w tv wiele scen ulicznych z USA i Afro-Amerykanów wyrażających swoje opinie i uczucia.
    Ilość wulgaryzmów niesamowita.

    Polubione przez 1 osoba

    1. „Po prostu – przekleństwo w języku obcym nie wydaje się już tak wulgarne”
      Zgadzam się;-)
      Po niemiecku klnę rzadko i tego …zupełnie nie czuję 😉
      Zresztą Niemcy mają do wyboru bardzo mało przekleństw…

      Polubione przez 1 osoba

  4. Jak w głowie – tak w słowie. Wulgaryzmy to podobno „broń” słabych ale przecież i wielcy używali/używają tego rodzaju przerywników / podobno Antoni Słonimski potrafił przeklinać przez 3 minuty bez powtórzenia dwa razy tego samego wyrazu. Mickiewicz przewyższał w tej dziedzinie samego Puszkina, a XIII Księga Pana Tadeusza to perełka literacka !/,więc …. może nie ma złych słów a tylko złe sposoby ich wykorzystania? 🙂 Prof.Bralczyk wyliczył, że podstawowych wulgaryzmów w języku polskim jest tylko pięć – nie będę ich wyliczać 🙂 …pozostałe to kombinacje tych pięciu. Skala wulgaryzmów w języku polskim wzrasta, i niestety tolerancja na nie również :(…
    „- Ahoj baco, co robicie??
    – Ahoj was to obchodzi „rukwa ćma” ….pozdrawiam ciepło 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Używać wulgaryzmów można z gracją… I nie widzę w tym nawet nic złego;-)
      Chodzi chyba bardziej o …wulgarny styl bycia. Myślę, że wiesz, co mam na myśli…

      A baca… Bardzo sympatyczny…
      ;-);-);-)

      Polubienie

      1. też tak uważam…jakiś piszący ( może Myśliwski ?) kiedyś powiedział: ” czasem można się upisać, a upisać, a tymczasem jedna, dobrze wstawiona, „k….wa” pięknie wszystko załatwia”…. i coś w tym jest

        Polubione przez 1 osoba

  5. Czasem jednak wulgaryzm może pomóc przełamac lody.
    Tuż po przyjeździe do Australii, mimo najlepszych perspektyw, miałem trudności w znalezieniu pierwszej pracy. Zdesperowany odwiedzałem po kilka agencji rekrutacyjnych dziennie aż raz… juz na schodach słyszałem niezbyt udolne pisanie na maszynie urozmaicane słowami – pszakrew, cholera.
    Wszedłem do biura, przy maszynie siedziała sympatyczna pani.
    – Dzień dobry – pozdrowiłem ją.
    – Och, przepraszam, jedyne polskie słowa, ktore znam, to przekleństwa, których nauczyła mnie moja żydowska babcia – odpowiedziała po angielsku.
    Za dwa dni miałem pracę.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Podobno wulgaryzmy mówią o tym, że tak naprawdę ktoś nie ma nic do powiedzenia;-)
      Patrząc na Twój wspaniały blog mogę potwierdzić, ze masz naprawdę dużo do powiedzenia. Serdeczności;-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s