Czy dotarłeś do źródeł morza? Czy doszedłeś do dna Otchłani? Czy wskazano ci bramy śmierci? Widziałeś drzwi do ciemności? Czy zgłębiłeś przestrzeń ziemi? Powiedz, czy znasz to wszystko… Koh 38, 16-18

Starsza córka zacznie studia we Freiburgu. Szuka mieszkania. Nie jest łatwo. Swego czasu skierowano tu mnóstwo uchodźców. Rynek mieszkaniowy mocno się „ścieśnił”, ceny pogalopowały w górę. Na początku prawdopodobnie będzie „waletowała” u kuzynki i jednocześnie dalej szukała swoich czterech kątów. Wróciły wspomnienia. Jakieś dwadzieścia pięć lat temu sam „waletowałem” we Wrocławiu. Przez miesiąc spałem na podłodze w maleńkim pokoju w akademiku. Do dzisiaj rzewnie to wspominam. I wspaniałych chłopaków z elektroniki, którzy przygarnęli przybłędę… 

Zastanawiam się nad nowymi religiami. Podałem w ostatnich wpisach parę typowych przykładów. Krótko można stwierdzić, że nowe ruchy religijne rodzą się z kilku powodów. „Stara” religia staje się nieatrakcyjna i szuka się pewnej świeżości a nawet egzotyczności (Ananda Marga). Sklejonych zostaje parę wybranych cech, zasad, wierzeń, idei z kilku różnych religii (kaodaizm). Poszukuje się bardziej samorozwoju, nowych wyzwań, chce się zerwać ze starym, „niepełnym” życiem (Religious Science). Pewnie znajdą się i inne powody. Skutek jest taki, że nowe ruchy religijne, zwane też dawniej sektami, zasila co roku parę milionów nowych adeptów. 

Światopogląd człowieka zmienia się całe życie. Sami zauważamy, że na wiele rzeczy patrzymy inaczej niż w przeszłości. W moim życiu dzieciństwo i młodość upłynęły pod bardzo mocnym wpływem religii. Właściwie nie wyobrażałem sobie świata bez religii. Tłumaczyła mi moje człowieczeństwo, dawała pocieszenie, przenosiła w strefę tajemnicy. I choć patrzę już zupełnie inaczej na życie, podejrzewam, że gdzieś tam w środku drzemie „człowiek wierzący”. Jak będzie w przyszłości? Nie wiem… 

Póki co napawam się moim wątpieniem:-)

Pozdrawiam 

Ceramik 

4 myśli na temat “Czy dotarłeś do źródeł morza? Czy doszedłeś do dna Otchłani? Czy wskazano ci bramy śmierci? Widziałeś drzwi do ciemności? Czy zgłębiłeś przestrzeń ziemi? Powiedz, czy znasz to wszystko… Koh 38, 16-18

  1. O waletowaniu, nie na temat.
    W 1964 roku, w domu akademickim w Warszawie, adres ul.Akademicka 5, spotkałem studenta ze Szwecji, który przyjechał do Polski na praktykę wakacyjną.Gdy się dowiedział, że jadę na podobną praktykę, do Norwegii, podał mi swój adres w Goteborgu. Jego zdziwienie było ogromne gdy 2 miesiące później, wracając z Norwegii, zapukałem do jego pokoju. Jednoosobowy, świetnie wyposażony, pokój w akademiku. Pokazywał mi go z dumą. Nieco lepiej niz na Akademickiej 5 – powiedział z satysfakcją.
    Lepiej – potwierdziłem – i sporo miejsca, mógłbyś zmieścić jakiegoś waleta.
    Ta uwaga zbiła go zupełnie z tropu, zaczerwienił się, zaczął się jąkać.
    – Nie wyobrażam sobie żeby ktoś mi coś takiego zaproponował – wykrztusił wreszcie.
    Przypomniało mi to powiedzenie: dżentelmen to taki człowiek, który nigdy nie znajdzie się w sytuacji, która mogłaby postawić go w kłopocie..

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na ciezkolekkozyc Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s