Jak opada listowie z winnego krzewu i jak opadają liście z drzewa figowego… Iz 34, 4

Saarbrücken. Tam będzie studiować moja starsza córka. Zobaczyliśmy kampus uniwersytecki rozmieszczony na pagórkach pokrytych kolorowym jesiennym lasem. Pospacerowaliśmy po starówce. Nie mogłem odmówić sobie zwiedzenia barokowego protestanckiego zboru Ludwigskirche. Biel ławek, sufitu, ścian, ołtarza i organów… aż  zaparła mi dech w piersi. Tam w ciszy podumałem trochę nad przemijalnością:-)

Tak naprawdę przemijalność dodaje otuchy… Naprawdę. Bo wieczność może człowieka przytłoczyć, czyż nie? Mój agnostycyzm daje mi takie odetchnienie, że wcale nasza rzeczywistość nie musi być wieczna. A przemijalność to coś, czego ciągle doświadczamy, na co dzień. Owoce się psują, rośliny butwieją… I my się starzejemy…

Szuram butami w jesiennych liściach, których urok też bardzo przemijalny i po deszczach zostanie z nich szara maź… Zaraz zabieramy się w powrotną drogę. Najbliżej autostradą w stronę Strasburga przez słoneczną Alzację. Dookoła pola przeżółkłej kukurydzy. Po drodze trzeba koniecznie wpaść do jakieś knajpki na regionalny młody tegoroczny winny moszcz z plackiem cebulowym (Federweißer mit Zwiebelkuchen). W Alzacji można bez problemu porozumiewać się niemieckim. Sami mówią dialektem podobnym do badeńskiego. A niby Francja:-)

Pozdrawiam

Ceramik

6 myśli na temat “Jak opada listowie z winnego krzewu i jak opadają liście z drzewa figowego… Iz 34, 4

  1. Bardzo lubie to miasteczko, mieszka tam moja byla znajoma, swego czasu czesto tam bywalam, mozliwe, ze za pare dni bedziemy tamtedy przejezdzac, wlasnie w drodze do Alzacji:)


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s