Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość… Ps 19, 3

Żyjemy w magicznym świecie, nieprawdaż. Wszyscy zwolennicy rozumu obruszają się tu ze wstrętem. Ale czyż nie jest tak? Spójrzmy za okno... Niby świat jest taki sam... Ale jakże inny... Nawet powietrze zgęstniało... Zieloność trawy stała się bardziej zielona a niebieskość nieba niebieska... Nawet szarość ma swój urok... Wystarczyło kilka dni niepokoju... Wchodzę do pracy. Do … Czytaj dalej Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość… Ps 19, 3

Reklama

Kto urazi serce, odkrywa uczucie… Syr 22, 19

W następnym dniu zarazy zastanowiło mnie, jak człowiek ucieka przed wyrażaniem uczuć. Bo zwłaszcza my, mężczyźni mamy z tym problem. Jesteśmy niepotrzebnie twardzi albo udajemy, że nas to nie dotyczy...  Niektórzy nawet przeskakują na niebezpieczny poziom grubiańskości... Byle nie okazać, że jest się ...mięczakiem. Lepiej bowiem być grubianinem niż mięczakiem. Tymczasem uczucia to coś jak … Czytaj dalej Kto urazi serce, odkrywa uczucie… Syr 22, 19

Ludzi zamyka po domach, by każdy rozważał Jego dzieła… Hi 37, 7

Zamknięto nas w domach... Czy ktoś przypuszczał jeszcze dwa miesiące temu, że możliwy jest taki scenariusz? Że mały mikrob zmusi nas, aby przeorganizować nasze życie... Że tak jak gdzieś przeczytałem, chcieliśmy organizować wyprawę na Marsa a zaorała nas ...zupka z nietoperza:-) Zastanawiam się od wczoraj nad ludzkim obrazem Boga w czasach zarazy. Taki „Bóg” jest … Czytaj dalej Ludzi zamyka po domach, by każdy rozważał Jego dzieła… Hi 37, 7

Oto wyryłem cię na obu dłoniach… Iz 49, 16

A jak wygląda wiara w czasach zarazy? Jest bardzo praktyczna. Nastawiona na zdrowie. W iluż modlitwach wszystkich religii ten temat się do znudzenia pojawia. I Stwórca chcąc czy nie chcąc musi ich wysłuchiwać. A właściwie słuchać, nie wysłuchiwać... I pyta sam siebie, kogo mam oszczędzić a kogo przyjąć do raju... Ale to iluzja... Kiedy teolodzy … Czytaj dalej Oto wyryłem cię na obu dłoniach… Iz 49, 16

Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie… Pnp 2, 12

W pracy zaczęła się dziwna procedura. Przy głównym wejściu stoi gościu z termometrem i wpuszcza tylko tych, których temperatura ciała nie przekracza 37,5 st. C. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego temperaturowego testu. Nawet sobie z tego żartujemy... Może przyzwyczaimy się  i do zarazy. Choć z drugiej strony,  rutyna zabija czujność. Więc lepiej nie:-) Przynajmniej wielu … Czytaj dalej Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie… Pnp 2, 12

Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą… Łk 12, 27

Kruchość ludzkiego życia. Znowu mnie naszła ta myśl. Czy jesteśmy bezbronni wobec potęgi natury? Będziemy oponowali. Przecież wystarczy się pilnować. Myć ręce. Ograniczyć spotkania z innymi. No tak... Ale i to nas przecież może nie ustrzec... Zawsze pozostaje jakiś statystycznie niewielki zbieg okoliczności... I tu można się dalej nakręcać... Taki sposób myślenia nie ma jednak … Czytaj dalej Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą… Łk 12, 27

Wówczas opanował go duch Pana, tak że lwa rozdarł, jak się koźlę rozdziera, chociaż nie miał nic w ręku… Sdz 14, 6

Czasy zarazy wyostrzają wzrok. Zaczynamy zwracać uwagę na rzeczy najważniejsze. Na coś, co przesłaniała nam mgła powszedniości. I nagle coś się w nas przewartościowuje. Rodzina, zdrowie, człowieczeństwo... Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Wielu rozkręca teraz interesy oparte na nieszczęściu innych. Nie życzę im wcale źle... Miłość w czasach zarazy należy gatunkowo do tzw realizmu magicznego. „W … Czytaj dalej Wówczas opanował go duch Pana, tak że lwa rozdarł, jak się koźlę rozdziera, chociaż nie miał nic w ręku… Sdz 14, 6

Kręta droga zbrodniarza, niewinny działa z prawością… Prz 21, 8

I utknąłem znowu przy cytacie z Miłości w czasach zarazy. Tym razem brzmi on tak: "Łatwe szczęście nie może trwać zbyt długo" Zastanawiam się nad wyrażeniem "łatwe szczęście". Chodzi pewnie o łatwo osiągnięte szczęście... Może podarowane... Za darmo... Albo dane na kredyt?  Jak sobie je wyobrażam? Nie… Nie chodzi o wygraną w Totka. To zdarza … Czytaj dalej Kręta droga zbrodniarza, niewinny działa z prawością… Prz 21, 8

Gdy swoją uwagę na to zwróciłem, by poznać mądrość i przyjrzeć się dziełu, jakie się dokonuje na ziemi… Koh 8, 16

Ściągnąłem sobie e-booka Miłość w czasach zarazy Gabriela Garcii Marqueza. W końcu mamy zarazę:-) I zdumiały mnie od razu pewne słowa wypowiedziane przez jednego z bohaterów a dokładnie Juvenala Urbino de la Calle. Mówi on dokładnie tak: Mieć kogoś, kto by mnie rozumiał – oto moja jedyna potrzeba życiowa. Poważne wymaganie, nieprawdaż:-) Mógłbym wymieniać mnóstwo … Czytaj dalej Gdy swoją uwagę na to zwróciłem, by poznać mądrość i przyjrzeć się dziełu, jakie się dokonuje na ziemi… Koh 8, 16

Jak trzcina rosnąca nad każdą wodą i brzegiem rzeki przed każdą inną trawą będą zerwani… Syr 40, 16

Häuser, Bäume, Autobahnen… Alles wie daheim… Mówił przy lądowaniu mały Szwajcar przed nami. Wszystko wróciło do normalności. Urlop minął. A właściwie do nienormalności. Mamy przecież epidemię…  Na Cabe Verde, Wyspach Zielonego Przylądka, właściwie żeśmy o tym zapomnieli. Drżeliśmy co prawda o córki. Jedna w Zürichu ze swymi Chińczykami w akademiku, druga we Freiburgu, gdzie już … Czytaj dalej Jak trzcina rosnąca nad każdą wodą i brzegiem rzeki przed każdą inną trawą będą zerwani… Syr 40, 16