Utkwił On swój wzrok w drogę ludzi i widzi wszystkie ich kroki… Hi 34, 21

O wielkich pytaniach ciąg dalszy. Wczoraj zastanawiałem się, czemu właściwie ma służyć ich zadawanie. No i oczywiście próby odpowiedzi:-) Dzisiaj jeszcze coś bardzo ważnego.

Wielkie pytania dotyczą drogi, którą zmierza człowiek. W wymiarze makro i mikro. A więc po pierwsze „człowieka w ogólności” zmierzającego poprzez wieki swojego istnienia na Ziemi. Antropolodzy nazywają to zwykle ewolucją człowieka. Nie tylko w wymiarze biologicznym, ale również społecznym, kulturalnym i duchowym. Po drugie pytania te dotyczą też drogi człowieka jako jednostki. W skrócie możemy powiedzieć – od narodzin do śmierci. Choć wiele kultur na śmierci się nie zatrzymuje i patrzy dalej…

Dzisiaj miałem okazję przebyć drogę powrotną do domu. Niecałe 1000 kilometrów. I zdarzyło się coś ciekawego. W okolicach Zgorzelca stwierdziliśmy, że trzeba zrobić przerwę. Prawie godzinę siedzieliśmy w KFC. W tym czasie pod Bautzen miał miejsce karambol. Zderzyło się kilkanaście samochodów. Gdybyśmy pojechali dalej, kto wie, czy sami nie bylibyśmy w niebezpieczeństwie. Przypadek. Albo lepiej zbieg przypadków… Ale czy tylko?

Nasza droga życiowa dostarcza nam codziennie wiele impulsów. I nie jesteśmy na niej sami. Miliony podobnych istnień biegnie obok nas. Nasze drogi życiowe się przecinają, krzyżują, mogą biec przez jakiś czas wręcz prostopadle.

Wielkie (i małe) pytania dotyczą właśnie naszych życiowych dróg i są z nimi bezpośrednio związane. Ale nie tylko, jak powiedziałem wyżej. Dotyczą też odpowiedniego punktu na wielkiej drodze człowieka. Kiedyś bardziej angażowały stronę mityczną i religijną. Dzisiaj ona jest mniej ważna a człowiek bardziej zwraca uwagę na to, co nazywa racjonalnością i ufa bardziej naukowym rozwiązaniom. Dlaczego ten ciężar i punkt spojrzenia się przesunął?

Ale o tym już następnym razem:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

4 myśli na temat “Utkwił On swój wzrok w drogę ludzi i widzi wszystkie ich kroki… Hi 34, 21

  1. Mieliśmy podobną sytuację jakiś rok temu, była dość głośna, pijany Polak wjechał w holenderska rodzinę pod prąd, gdyby nie zbieg okoliczności (szczescie;), wjechalibysmy na autostradę parę minut wcześniej, w momencie wypadku.


    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s