Nie czyńcie sobie bogów z lanego metalu. Ja jestem Pan, Bóg wasz! Kpł 19, 11

Czytając książki Yuvala Noaha Harariego wypada zwrócić uwagę na coś ciekawego. Otóż dla izraelskiego historyka ateizm jest pozycją wyjściową. Bardzo obrazowo wyjaśnia jak przez tysiąclecia powstaje u człowieka myślenie religijne. Zaczynając od „snucia opowieści” w dawnych jaskiniach. Wszystkie niewytłumaczalne zjawiska tłumaczy działaniem sił nadprzyrodzonych. Właściwie cała umiejętność analityczna i dedukcyjna powstała w ten sposób. Kreują się odpowiednie mity. To bóstwa mają być za …prawie wszystko odpowiedzialne. Oczywiście później po kolei homo sapiens odkrywa prawdziwe przyczyny zjawisk. Że za błyskawicą stoi nie gniew Zeusa, ale wyładowanie atmosferyczne. Że potop czy wylewy rzek to nie działanie mściwych bóstw, ale np gwałtowne roztopy w górach. Dochodzi do tzw rewolucji poznawczej i człowiek wynajduje naturalne inklinacje tego, co dzieje się w kosmosie. I bije z dzieł żydowskiego pisarza wręcz nieprawdopodobny optymizm, że po kolei człowiek wszystko wyjaśni i pewnego dnia myślenie religijne całkowicie odrzuci. 

Jest jedna …zagwozdka. A właściwie dwie;-) Skoro to myślenie religijne i mitogiczne nas ukształtowało, czy czasem cały ten proces, który zaczął się w jaskiniach od „snucia opowieści” nie jest czymś 1. błędnym albo 2. zaplanowanym przez siły, które dały wszystkiemu początek. Przy pierwszym i przy drugim punkcie ateizm nie ma racji bytu. Punkt pierwszy mówi, że całe nasze myślenie jest błędne albo przynajmniej niepełne. Harari sam nazywa takie idee jak wolność, szczęście czy pragnienie poznania świata mitami. Czy one zaś nie stoją u zarania ateizmu i …uniezależnienia się od „wymyślonych” bóstw? Czy z mitu można dojść do prawdy (o ile ona w ogóle istnieje) ? Po drugie – jeśli jakaś istota, która dała nam początek, całość naszego „myślowego” działania zaplanowała, również i to, że będziemy się zastanawiali, czy ona istnieje lub nie;-) Może np wcale nie chce nam się narzucać i decyzję pozostawiła nam samym.

I w tym momencie ateizm jawi nam się nie jako pozycja wyjściowa, jak proponuje Harari, ale jedynie jako jedna z wielu. Mało tego – bardzo słaba logicznie a nawet intuicyjnie. Po wtóre jest również  roztrzygnięciem bardzo skrajnym, bo wynikającym z jakichś wziętych znikąd pseudogmatów, do których można zaliczyć dwa podstawowe: 1. Nie ma świata, który nas przekracza 2. Religie nie mają racji (zwłaszcza, co do istnienia Pierwszej Przyczyny świata, w którym żyjemy)

Proszę szanowanych ateistów się nie obawiać – myślenie (jak każde inne), które wyżej przedstawiłem też wynika z dedukcji opartej na mitach… Więc oczywiście również mogę się mylić;-) 

Pozdrawiam 

Ceramik

11 myśli na temat “Nie czyńcie sobie bogów z lanego metalu. Ja jestem Pan, Bóg wasz! Kpł 19, 11

  1. Ciekawe, co by bylo, gdyby zamiast tlumaczenie zjawisk ukierunkowano od razu na poznawczosc empiryczna i nauke, zamiast wymyslac religie…a nie wroc, przeciez tak bylo:) Tylko wygodnie bylo wciskac „ciemnemu ludowi”, ze ma sie czego bac;) Zostaly piramidy;)
    Swoja droga, tyle lat, a nic sie nie zmienilo, ciagle slyszy sie, ze „ciemny lud to kupi”.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Widocznie taka była kolej rzeczy…
      Być może za jakiś czas okaże się, że ludzkie usiłowania empiryczno-naukowe też są jedynie kolejnym etapem albo ślepą uliczką… Poznawalność rzeczywistości oparta o ludzkie zmysły czy ludzką racjonalność nie musi być czymś ostatecznym.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Ukierunkowane myślenie. Kto za tym stoi? Dochodzimy do oczekiwanych wniosków. A to jest przyczyną naszego działania. Na szczęście mylić się jest rzeczą ludzką.
    I to jest często ratunkiem.
    Jak to mówią” nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  3. Wymyślone „bóstwa”, wymyślone religie (wiele) i każda z nich „najważniejsza i ciągle trwa o to rywalizacja…Mity …Tak, ja skłonna jestem zgodzić się z tym niepoprawnym optymizmem pisarza 🙂 , że kiedyś, kiedyś człowiek myślenie religijne całkowicie odrzuci.

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Naukowo odkryte przyczyny wszystkiego…
    Pozostało jeszcze jedno: a co jeśli kogoś te naukowo udowodnione tłumaczenia czynią człowiekiem nieszczęśliwym?
    Oczywiście – są naukowe wyjaśnienia na czym polega poczucie szczęścia – trochę właściwych hormonów, drobna korekta w mózgu – to wszystko jest już dostępne.
    Pozostaje tylko pytanie: czy powinno być obowiązkowe?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s