Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu… Jk 1, 19

Codziennie spotykam się z moim buddystą w pracy. Parę razy wspomniałem już na blogu o moim koledze Laotańczyku. Byłem u niego na weselu, pogrzebie ojca… Bywam na urodzinach… Nieraz pytałem go o buddyzm. Zwykle bagatelizuje pytanie…Czasami zabawnie odpowiada, że buddyzm polega dosłownie na „pieprzeniu wszystkiego…, całej otaczającej rzeczywistości”:-) I każdy może być Buddą czyli Oświeconym, Przebudzonym.

Fenomen Buddy polega chyba na tym, że zrezygnował ze wszystkiego. Bo książę Siddhartha, zwany też Gautamą i Siakjamunim (mędrcem z rodu Siakjów), urodził się prawdopodobnie ok. 563 p.n.e. w rodzinie władców państewka na pograniczu Indii Północnych z Nepalem. Gdyby chciał, mógł być kolejnym władcą i żyć w luksusie. Miał żonę, syna i zaplanowaną przyszłość. Jednak zło, cierpienie i śmierć, jakie dostrzegał wokół siebie, kazało mu szukać prawdy zdolnej uwolnić ludzi od tegoż cierpienia. Dlatego opuszcza pałac, ścina długie włosy i w wieku 29 lat zaczyna życie wędrownego ascety. Nie zadowala go to do końca. Szuka ciągle prawdy o rzeczywistości. Po latach poświęconych medytacji Gautama doznaje oświecenia, bodhi, staje się Buddą, przebudzonym ze snu pozorów i złudzeń, mistrzem i nauczycielem prawdziwej wolności. Odnajduje, że droga do owej wolności jest drogą między skrajnościami, drogą złotego środka. Odrzuca zarówno udręki ascezy, jak i hedonistyczne używanie życia. Obie te skrajności wynikają z fałszywego podejścia do rzeczywistości. Gromadzą się wokół niego setki uczniów – naśladowców. Podobno wówczas dokonywał cudów. Zmarł w imponującym wówczas wieku 80 lat, choć twierdził, że mógłby żyć dalej. To w wielkim skrócie jego życie.

Ale pytamy się, dlaczego miał i ma taki wpływ na ludzi? Wspomniałem o uniżeniu, zrezygnowaniu z władzy. Było wówczas wielu mistrzów i ascetów, ale nikt z nich nie był księciem i synem władcy. Po drugie jego nauka, zwłaszcza Cztery Szlachetne Prawdy – KLIK – była nowością. Jego nauka o cierpieniu ma uniwersalny charakter. Był więc genialnym psychologiem i psychoterapeutą (jakbyśmy dzisiaj rzekli). Kiedy rozmawiamy dzisiaj z buddystami, imponuje ich …dystans do rzeczywistości. Wyrasta on nie tylko z indywidualnych preferencji, ale z całej szerokiej tradycji. Jest przekazywany z pokolenia na pokolenie:-) Po trzecie Budda wnosi zmiany w istniejący porządek religijny. Chodzi przede wszystkim o religię wedyjską, ze stojącymi na ich straży braminami. Sam Budda zaliczał się do nurtu śramanów (ascetów). Nurt ten określał się jako nie podlegający tradycji wedyjskiej i bramińskiej – ponieważ śramanowie bazowali bardziej na doświadczeniu, bezpośredniemu oglądowi prawdy. Odrzucał rytuały, autorytet Wed a proponował nowe, radykalne metody doszukiwania się prawdy, nowy sposób życia.

A co dzisiaj pociąga ludzi w buddyzmie? Ale o tym może …jutro?

Pozdrawiam

Ceramik

 

 

 

Reklama

3 myśli na temat “Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu… Jk 1, 19

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s