Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię… Łk 11, 2

Zrobiliśmy wieczornego grilla u teściów. Przyjechał szwagier ze swoim starym pieskiem. Obserwuję kundla i widzę, jak znowu się zestarzał. Leży pod stołem i ziewa. Zupełnie jak stary człowiek. Nagle słyszy kogoś na drodze, zrywa się i biegnie co sił, zapominając o swych starych kościach.... Potem kaszle łapiąc oddech i wędruje znowu pod stół. Zastyga, bo pewnie przypomniał sobie, że jest starym psem, któremu nie wypada biegać jak szczeniak...

Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem… Jk 1, 6

Wracamy do teściów. Czeka tu na nas dwójka dzieciaków na feriach. Tak się zastanawiam... Odchowałem swoje, żyją własnym życiem... Ale nie ma tego dobrego. Jesteśmy z żoną obydwoje najstarsi z rodzeństwa. I ciągle jeszcze trzeba być naładowanym. Najmłodszy mojego brata ma 8 lat a pociecha szwagierki dopiero 2... I wszystko przed nami... Bycie wujkiem albo ciocią też zobowiązuje:-) 

Skieruję przeciwko tobie moją zapalczywość, tak że srogo będą się z tobą obchodzili… Ez 23, 25

Przyjechała w odwiedziny do moich rodziców jedna z najstarszych moich kuzynek. Z wnukiem. Maksio mieszka w Irlandii i przyleciał na wakacje. Zaprzyjaźnił się z psem moich rodziców. Miło było patrzeć jak się bawią. Na koniec pada pytanie - czy mogę zabrać psa ze sobą? Kuzynka - nauczycielka biologii w liceum - zaczęła mu tłumaczyć, że pies ma tu swoje życie, miejsce i ludzi, których kocha…