… bo i ja byłem synem u ojca, kochanym, jedynym dla matki… Prz 4, 3

W niedzielny wieczór córki rozjeżdżają się na studia. Już stało się regułą, że jemy jeszcze niedzielny obiad razem. Przedłuża się trochę, bo każdy ma coś do powiedzenia. Córki opowiadają o wykładowcach i kolegach. Śmiejemy się, dzielimy myślami… Chciałoby się zatrzymać czas.

Reklama