Spaceruję nad Jeziorem Zug i patrzę na odległe Alpy Berneńskie (w przyszłości pewnie dużo wpisów będzie się tak zaczynało;-) Ciągle jestem ceramikiem (w tym roku mija 17 lat mojej pracy w „toaletowej” firmie - prawie pełnoletność;-) Wcześniej byłem pracownikiem wydawnictwa, potem nauczycielem… Liznąłem trochę dziennikarstwa, bo parę artykułów gdzieś tam naskrobałem… W czasie wakacji wyjeżdżałem … Czytaj dalej Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem. Jest (…) czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono… Koh 3, 1-2
A gdy się najesz i nasycisz, zbudujesz sobie piękne domy i w nich zamieszkasz… Pwt 8, 22
Umówiłem się dzisiaj z młodszą córką na tacosy z foodtracka na züricherskim Hönggu. I muszę zdążyć tam dojechać do 14.00, bo później "meksykański" foodtrack z wioski studenckiej odjeżdża... Córka zdawała wczoraj bardzo ważny egzamin z Numerical Methods for Partial Differential Equations (Metody numeryczne dla równań różniczkowych cząstkowych - chyba dobrze napisałem;-) No i dzisiaj trzeba to … Czytaj dalej A gdy się najesz i nasycisz, zbudujesz sobie piękne domy i w nich zamieszkasz… Pwt 8, 22
I postanowiłem sobie poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem, że również i to jest pogonią za wiatrem… Koh 1, 17
Świat nieciągłości. I nie świadczy o tym jedynie wczorajszy Dzień Singla;-) O tym, że wielu nie decyduje się na posiadanie potomstwa, wiadomo już od dawna. Motywy są różne. Od poważnych jak przeludnienie, do trochę mniej jak ...generowanie mniej C02 do atmosfery (wspominałem już kiedyś o Kimberly Nicholas, która twierdzi, że rezygnacja z posiadania dziecka zaoszczędzi … Czytaj dalej I postanowiłem sobie poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem, że również i to jest pogonią za wiatrem… Koh 1, 17
A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki… Rdz 5, 4
Świat ciągłości. Zastanawiało Was kiedyś, dlaczego natura "wybrała" pewną ciągłość istnienia? Dlaczego świat się w ten sposób kręci, że następne pokolenie nadchodzi po poprzednim? Że są narodziny i śmierć? I znowu narodziny... Filozofia i religie deliberują, że jest to przejaw niedoskonałości tego świata (zatem wtedy musiałby istnieć i świat doskonały) A gdyby zaryzykować stwierdzenie, że … Czytaj dalej A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki… Rdz 5, 4
Niechaj ziemia wyda rośliny zielone… Rdz 1, 11
Odwożę żonę na dworzec do Singen. Stąd kursują już szwajcarskie pociągi i jest wygodniej dotrzeć do Zugu. Wracam z powrotem a za oknem samochodu widzę stare kratery wulkanu Hegau. Stąd już "rzut beretem" nad Jezioro Bodeńskie, ale wracam do domu, bo trzeba zbierać się wieczorem do pracy... W sumie "świat nieznany" to o wiele większy … Czytaj dalej Niechaj ziemia wyda rośliny zielone… Rdz 1, 11
I gęsty mrok spowija ludy… Iz 60, 2
Tym razem żona przyjechała do Niemiec na swój weekend. Pracuje już w Szwajcarii drugi tydzień i jest bardzo zadowolona. Między Tribergiem a Zugiem jest ok. 160 km i znamy już różne warianty trasy. Niektóre omijają potężne korki w Zürichu czy prowadzą przez małe leśne przejścia graniczne jak np w Bühl. Trzeba być zorientowanym inaczej bowiem … Czytaj dalej I gęsty mrok spowija ludy… Iz 60, 2
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera… Ps 69, 10
Popołudniami gdy jedzie się przez Szwarcwald (zwłaszcza trasą B500), co jakiś czas napotyka się sunących po polach narciarzy. Po niemiecku to Langlauf, co dosłownie znaczy długi bieg, tak właśnie przyjęło się nazywać biegi narciarskie. Tras jest mnóstwo… Nie brakuje w Szwarcwaldzie ogromnych hal-łąk, które zimą świetnie nadają się do uprawiania tego sportu… Na wysokości 1000 m i wyżej śniegu … Czytaj dalej Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera… Ps 69, 10
Bo oto minęła już zima… Pnp 2, 11
Żona daje mi znać ze Szwajcarii, że nie ma wpisu od 5 lutego. Więc śpieszę nadrobić zaległości;-) Ostatnio kilka razy podróżowałem między Freiburgiem a Tribergiem (chyba pierwszy raz podaję na blogu, gdzie dokładnie mieszkam, ale stali czytelnicy pewnie już dawno się domyślili;-) Gdy tak zjeżdżałem górami w dolinę Wagensteigtal, dokładnie można było zobaczyć "granicę" śniegu. … Czytaj dalej Bo oto minęła już zima… Pnp 2, 11
Z jakże wielką czułością sądziłeś swych synów… Mdr 12, 21
Ten wpis trzeba czytać koniecznie w kontekście ostatnich trzech wpisów... Inaczej chyba wyjdzie na jakąś historię a la Il Capitano, groteskę dell’arte, która spowoduje, że będziecie się ze mnie śmiać aż Was brzuch rozboli;-) Proszę więc wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy trafili tu po raz pierwszy, by zajrzeli do ostatnich wpisów. A więc przejdźmy do rzeczy … Czytaj dalej Z jakże wielką czułością sądziłeś swych synów… Mdr 12, 21
Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie… Iz 58, 8
Skoro jest świat samokrytyki musi i być samochwalenia;-) Oczywiście nie w kontekście słynnego wiersza Brzechwy… Raczej w ramach akceptacji samego siebie i miłości własnej… To rownież często zapomniany świat. Zakryty naszymi kompleksami i jakimś wewnętrznym smutkiem… Ale jakże ogromnie potrzebny… Wydaje mi się, że na równi ze wspomnianą przedwczoraj samokrytyką czyni nas silniejszymi i na … Czytaj dalej Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie… Iz 58, 8