Brückentag. Czy jest w języku polskim takie określenie? Dzień roboczy między świętami, kiedy bierze się wolne, by mieć jeszcze więcej wolnego. Dzień pomostowy… 🙂 To dosłowne tłumaczenie.
Choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą… Łk 16, 31
Dzisiaj w Niemczech Dzień Ojca. Jest połączony ze świętem Wniebowstąpienia Pańskiego, dniem wolnym od pracy (w Badenii-Wirtembergii i paru innych landach). Ciekawa tradycja… Dzień Ojca na wspomnienie powrotu Jezusa “do domu Ojca”…
Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata…» J 18, 35
Droga powrotna. Dzisiaj wracałem do mechanika po samochód. Na szczęście żona podwiozła mnie w drodze do pracy na jeden ze szczytów. Miałem stamtąd już niecałe 8 km i prawie większość z górki. Wsiadłem na rower i pędziłem z wiatrem we włosach (to znaczy resztkach włosów:-). Ale w pewnym miejscu musiałem się zatrzymać. Widok zaparł mi dech w piersiach. Droga wchodziła w zakręt 180 °. Zaraz za nią urwisko. Kilkadziesiąt metrów w dół. A przede mną niebo rozświetlone słońcem i krowy na zielonym pastwisku. Ale złudzenie optyczne było ciekawe. Zwierzęta za skarpą jakby „unosiły się” w powietrzu. Jeszcze raz cofnąłem się do punktu drogi, gdzie złudzenie było najmocniejsze. Obok krów płynął strumyk. On też wznosił się w górę! Patrzyłem na to wszystko z otwartą gębą paręnaście minut…
Pastwiska są pełne rosy, a wzgórza przepasują się weselem… Ps 65, 13
Jeżdżę na rowerze dla relaksu. Najwyżej paro-, paronastokilometrowe odcinki. Dzisiaj postanowiłem wrócić rowerem od mojego mechanika, gdzie zostawiłem auto do przeglądu. Jest to raptem jakieś 20 km… Szkopuł polegał jednak na różnicach wysokości. Zacząłem od 750 m. n.p.m…. Podjechałem do 1080 m., by znowu zjechać do 780 m. Solidna trasa (jak na mnie), padłem w domu jak pies Pluto z obolałym od siedzonka dupskiem 🙂 Przyrzekłem sobie dbać bardziej o kondycję…
I noc mnie otoczy jak światło, sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie, a noc jak dzień zajaśnieje… Ps 139, 11
Klimat nocy. To nie tylko symbolika zła. To również świat naszych lęków. Do dziś pamiętam, że jako dziecko bałem się siedzieć na łóżku z opuszczonym nogami. Byłem przekonany, że jeśli „coś” siedzi pod łóżkiem zaraz mnie za te nogi złapie. Bo tam pod łóżkiem było CIEMNO…
Będzie to jeden jedyny dzień – Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno… Za 14, 7
Nocne życie. Wygląda zupełnie inaczej niż za dnia. W światłach latarni, bez kolorów, w odcieniach sepii, przemykają nocni ludzie. Zwykle szybko, nie oglądając się za siebie. Co ich tak goni? Szukanie bezpiecznego schronienia, wyrzut sumienia czy jakaś atawistyczna trwoga…
Bogacz miał owce i wielką liczbę bydła, biedak nie miał nic, prócz jednej małej owieczki, którą nabył… 2 Sam 12, 2
Przyszła kolej na topole. Teraz tysiące puchatych „piórek” krąży w powietrzu. W zeszłym tygodniu był żółty proszek, który wszystko pokrył. Samochody, chodniki, rzeczy pozostawione na balkonie pokryły się pyłkiem świerków. A że w Szwarcwaldzie świerków mamy zatrzęsienie… Stąd cały świat w żółci. Alergicy cierpią, botanicy się cieszą… Taki ten świat:-)
Odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego… Ef 4, 23
Remont. Co roku odświeżamy któryś z pokoi. Przy okazji postanowiliśmy kupić projektor i z tego pokoju zrobimy mini salę kinową. Na ścianach plakaty z ulubionych filmów. Szeroka kanapa i wielkie poduchy na podłodze. Trochę pracy, ale to też dobrze robi dla „ciała i ducha”. Jest okazja do rozmowy, na wygłupy i psoty… 🙂
A wszystko to marność i pogoń za wiatrem… Koh 1,14
Zmierzam w korku z pracy. To coś raczej niespotykanego. Mało że mam niedaleko, to poza turystami, polskimi ciężarówkami, ruch wzmaga się jedynie w godzinach powrotów z pracy… Ale mała budowa przed jednym z tuneli zrobiła swoje. Trzeba więc cierpliwości…
Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć… Mt 25, 16
Młodsza córka pisała dzisiaj maturę z matmy. Wróciła „cała w skowronkach”, bardzo zadowolona… Typowy ścisłowiec (po mamie:-), więc strachu nie ma.