Rodzina wyjechała do domu z samego rana, by uniknąć świątecznych korków. W kierunku Szwajcarii największy ruch był co prawda w piątkowe popołudnie, kiedy dwa południowe niemieckie landy rozpoczęły świąteczne wakacje, ale nie warto było ryzykować.
Miesiąc: Czerwiec 2019
Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować… J 15, 20
Przyjechała siostra mojej żony ze Szwajcarii. Opowiadają o ewenementach tamtejszej kultury. Ciekawe jest np obchodzenie świąt przez niektóre kantony.
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu… Dz 2, 1
Córka pojechała na kolację do rodziców chłopaka. Pfingsten, Zielone Święta, Zesłanie Ducha Świętego obchodzi się w alemańskim Szwarcwaldzie równie uroczyście, co święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc.
Czas nasz jak cień przemija… Mdr 2, 5
Po upale ani śladu. Zawsze, gdy w górach pada deszcz, gwałtownie się ochładza. Wiatr goni po niebie chmury, jakby chciał zrobić porządek i posprzątać.
A oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków… Ap 7, 9
Urząd. Za bardzo ich nie lubię. Choć mogę się tam przyglądać ludziom bez końca. Tłumy. Starzy i młodzi. Śpieszą się. Nurkują w swoje smartfony.
Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień… Iz 43, 2
Z nieba leje się żar... A w mojej pracy jest studwodziestometrowy piec tunelowy... Żar zatem zewsząd:-)
I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka… Ap 22, 1
Podlewam ogródek. Wieczorem zrobiło się bardzo przyjemnie po całodziennej spiekocie. Woda ścieka do najmniejszych roślinek, odżywia korzonki. Bo woda to życie.
Ja jestem Bogiem twego ojca, Abrahama. Nie lękaj się, bo Ja będę z tobą… Rdz 26, 24
Burza. Wiatr i pioruny. Przewalają się przez góry. Mają w sobie niepokojące piękno. Rodzi się w nas jakiś atawistyczny lęk. Choć mieszkamy w bezpiecznych domach.
Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków. Wszystkie twe nurty i fale nade mną się przewalają… Ps 42, 8
Jedziemy rowerami lasem. Ponad 1000 m. n.p.m. las wygląda surowo. Omszałe kamienie pokryte są jakimś szarym nalotem. Zieleń paproci jest świeża i ożywcza. Strumyk pieni się w jakimś dzikim szale przewalając się po skałach. Piękno wydaje się ...piękniejsze niż pareset metrów niżej.
Obchodzi się on z ludźmi jak z rybami morskimi, jak z pełzającymi zwierzętami, którymi nikt nie rządzi. Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci gromadzi… Ha 1, 14-15
Rodzinny grill. I cały dzień na świeżym powietrzu. Pachnie ciepłą żywicą i suszącym się sianem. Leniwie rozmawiamy o wszystkim i niczym…