Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości… Prz 5, 22

W zeszłym roku pisałem , że maj w Szwarcwaldzie pachnie schnącym sianem i wędzonką. Nic się nie zmieniło. Czas zatoczył koło. Co prawda na razie siano rośnie sobie wesoło na halach w „świeżej postaci”. Więc pachnie bardziej młodą zielenią. Ale już za parę tygodni na łąki wylegną okrągłe kopce siana jak barwne kule na szwarcwaldzkich kapeluszach.