Ubogimi kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik… Prz 22, 7

Wycieczka na północ. Pół dnia spędziliśmy w autobusie. Co prawda nie udało się załatwić mojej wymarzonej wycieczki po ciekawostkach archeologicznych Sardynii (osiągalna dopiero w pełnym sezonie, czyli gdzieś za dwa tygodnie), ale pojechaliśmy do San Pantaleo a następnie do Costa Smeralda. Pierwsze to znane na Sardynii miasteczko zamieszkałe przez artystów. Można zwiedzić specjalny targ, na którym prezentują swoje rzemiosło (i oczywiście kupić jakąś pamiątkę). Druga miejscowość to coś w rodzaju sardyńskiego Monte Carlo. Są tu wille VIP-ów, polityków, aktorów i (bardzo) drogie butiki znanych światowych marek. Przyznam się szczerze – najbardziej z tego wszystkiego podobały mi się widoki a zwłaszcza panorama z wybrzeża Santa Maddalena – KLIK – gdzie w oddali majaczyły góry odległej Korsyki.

Tak się zastanawiam… Będąc w San Pantaleo wypiliśmy w małej kawiarence Latte macchiatto za 2,5 €. W Costa Smeralda podobne w odpowiednich lokalach nad ekskluzywnym wybrzeżem kosztowały 20 € a nawet więcej. Pierwsza kawiarenka była dla zwykłych śmiertelników, druga dla tych, którzy chcieli podkreślić swoją wyjątkowość. I przypomniało mi się również, jak któryś z polskich VIP-ów skarżył się w polskich mediach, że teraz już nad Bałtykiem z powodu tłoku odbiorców 500+ nie można spokojnie spędzić wakacji.

Czy niektórzy w swoich bańkach nie potrzebują ekskluzywności? Czy brzydzi ich towarzystwo zwykłych ludzi? Czy mają w swoim zwyczaju zawsze być traktowani w specjalny sposób? Oczywiście nie jestem naiwny… Świat jest podzielony i pewnie zawsze taki będzie… Ale popatrzmy, co ciekawego się dzieje. Jakie wymagania pojawiają się wraz ze wzrastającym statusem. I myślę, że coś takiego może zacząć się bardzo wcześnie i niepostrzeżenie. Może nawet nie trzeba być specjalnie bogatym, by to poczuć. I dać innym do zrozumienia dzielącą ich z nami przepaść…

Ciekawa bańka… W różny sposób człowiek chce się oddzielić od innych. Jedni robią to bardziej mentalnie, wewnętrznie inni potrzebują zewnętrznych oznak. Nie oceniam w tym przypadku nikogo, bo i po co… Ale przyglądam się z ciekawością;-)

Może tak naprawdę – zawsze tacy byliśmy. Już w kamiennych czasach chodziło nam o większą jaskinię i lepszą siekierkę. Nawet w przyrodzie widzimy, że np samica pawia wybierze samca z piękniejszym ogonem. Oczywiście pewne proporcje i nastawienia się zmieniają. Cywilizacje kładą akcent na inne rzeczy, ale potrzeba wyróżnienia ciągle jest obecna…

Zapada wieczór. Za oknem wiecznie zielone krzaki Sardynii. Zbliżamy się z powrotem do hotelu. Niestety, pozostał tylko jeden dzień urlopu… A chciałoby się tu pozostać na dłużej…

Pozdrawiam

Ceramik

4 myśli na temat “Ubogimi kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik… Prz 22, 7

  1. Polacy mają również swoje bańki. Zauważyłam, że pomagają Ukraińcom, ale sami siebie mają za tych lepszych. Podobnie jest wobec ludzi innego koloru skóry. Na Fb publikują zdjęcia z drogich lokali, celebyci pokazują torebki, czy koszule z logo. Po co? By pokazać się, na co kogo stać, by inni zazdrościli. Taki rodzaj próżności…
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 2 ludzi

    1. No właśnie… Różne rodzaje próżności;-) Tacy właśnie jesteśmy. Naturalnie, wielu zdaje się zaprzeczać… Ale co ciekawe też czynią to właściwie po to, by pokazać siebie …w lepszym świetle;-)
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubienie

  2. I tego czyli tej próżności nie zmienimy. Ta próżność, to często wynik dojścia do czegoś czego innym sie nie udało. Zwłaszcza pieniędzy. Bo światem rządzi mamona i tego nie przeskoczymy my, dla których ta mamona jest ważna, ale nie najważniejsza. Życzę Ci Ceramiku powrotu na Sardynię, bo widzę, że będziesz o niej myślał. Uściski.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak właśnie… Chociaż wielu w takich wypadkach mówi o małostkowości, iż inni w ten sposób reagują. A może i to również wynika z próżności, tylko inaczej demonstrowanej;-) Wydaje mi się, że po prostu w różny sposób to okazujemy;-)
      Chętnie bym jeszcze pobył dłużej na Sardynii, ale jutro nad ranem trzeba się zbierać;-) Czy tu jeszcze wrócę? Przyznam się jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przyjechać na wakacje w to samo miejsce… Jest jeszcze na świecie tyle różnych miejsc do zwiedzenia… Ale kto wie – Sardynia może zachwycić;-)
      Odwzajemniam uściski.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s