Potem dała niewolnicy bukłak z winem i naczynie z oliwą, napełniła torbę kaszą jęczmienną, ciastem figowym, chlebem i serem… Jdt 10, 5

Poznajemy Tadzia. W pierwszej chwili zaniemówiłem, gdy odezwał się po polsku… Byliśmy przekonani, że jesteśmy w hotelu jedynymi Polakami. „Dobrze wczoraj wieczorem tańczyliście” – odezwał się przy śniadaniu, gdy odbierałem kawę z ekspresu. „Nie wiem. Było ciemno” – odpowiedziałem z przekąsem. Przedstawił się krótko. Na oko sześćdziesięciolatek, ale mógł być równie dobrze zadbanym siedemdziesięciolatkiem. Pochodził z Anglii z rodziny polskich wojskowych, którzy zostali tam po wojnie. Rodzice wysyłali go do polskiej szkółki „sobotniej”, jak to określił. „A w niedzielę był polski kościół” – dodał znacząco. Mówił po polsku dobrze, ale słychać było wyraźny brytyjski akcent. Zastanawiałem się, dlaczego w tym małym hoteliku nie dał się poznać wcześniej. Myślę, że chyba pozytywnie zaliczyliśmy egzamin na rodaków, do których można się …przyznać;-) Nie zawsze tak jest, mając na uwadze różne zachowanie Polaków w hotelach…

Obserwowałem dalej „polskiego” Anglika. Widać było, że najlepiej się czuł z Brytyjczykami. To jego świat i jego …bańka. Wczoraj wieczorem była niezła zabawa. Wielki taras pod piniami nad Morzem Tyrreńskim zalała muzyka lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Przyznam się, bardzo dawno temu tańczyliśmy pod gwiazdami. Wróciliśmy do pokoju późno w nocy a muzyka jeszcze grała…

Wybiegłem myślami naprzód… Moje córki też będą wolały niemieckie albo szwajcarskie bańki. Tam się lepiej czują, choć bardzo dobrze mówią po polsku. To nie jest jednak ich świat. Znają dobrze Polskę, są dumne ze swego pochodzenia, ale na pewno nie myślą polskimi kategoriami. Moja starsza córka postanowiła zabrać swojego niemieckiego chłopaka latem do Polski. Chce mu pokazać, skąd pochodzi. Jaka jest jej …niemiecka bańka z polskimi dodatkami. Szwarcwaldczyk uczy się więc teraz wytrwale polskiego, by choć trochę zaimponować babci i dziadkowi. 

Jesteśmy trochę spaleni sardyńskim słońcem, choć wytrwale smarowaliśmy się wzajemnie kremem i bądź co bądź prawie cały dzień siedzieliśmy pod parasolami. Mimo to italskie słońce nas gdzieś tam znalazło i spiekło.

Zasmakował mi Pane Carasau, chrupki i cienki jak papier chleb sardyński. Bardziej przypomina arabski khebez (może to też jakieś fenickie wspomnienie;-) i świetnie smakuje z różnymi sosami, w którym można go maczać. Oczywiście inne przysmaki jak su filindeu, malloreddus czy culurgionis d’Ogliastra, makarony, gnocchi i pierogi na sardyńskie sposoby też są niczego sobie…  Nie dałem się namówić natomiast na  …żywy ser Casu Marzu z czerwiami muchy, której pozwala się w nim znieść jaja… Chyba sobie daruję podobnie jak jajka z żywymi (czy umarłymi raczej) kaczuszkami w Tajlandii. Pozostawiam to prawdziwym koneserom i twardzielom;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

6 myśli na temat “Potem dała niewolnicy bukłak z winem i naczynie z oliwą, napełniła torbę kaszą jęczmienną, ciastem figowym, chlebem i serem… Jdt 10, 5

  1. Oblizywałam się czytając dzisiejszy Twój post 🙂 ( legendarny, niesamowity Su filindeu – boski makaron, z anielskich włosów, podobno jest ” na wymarciu”, bo to jeden z najtrudniejszych do wytworzenia makaronów świata)…… Powszechnie wiadomo, że Polacy nie lubią się „za granicą” , ja czasem zazdroszczę innym nacjom, gdy nagle spotykają się gdzieś w obcym kraju to cieszę się ze spotkania, ucztują, bawią się….Rozmarzyłam się tą Sardynią jak nie wiem co 🙂 ….(i jeszcze te tańce pod gwiazdami !!! 🙂 ) ) ) ….Cóż Ci życzyć …może niech czas się zatrzyma ? Chwilo trwaj 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Sardyńczycy mają w sobie jakąś kulinarną lekkość. Przecież ich kuchnia ma ponad tysiąc lat;-) Są z tego dumni i niesamowicie tego chronią. Gdy dzisiaj na kolację pani odkrawała dla mnie plaster mięsa w cieście – Sa panada, była bardzo dumna, że może mi coś o tym opowiedzieć. „Typical sardinian” i uśmiechała się do mnie szeroko. Jakby podawała mi …kawałek szczęścia (a przynajmniej nieba w gębie;-) Tak masz w pełni rację – oby ta chwila trwała;-)
      Serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Tak, to prawda. Zdaliscie egzamin i brytyjski Polak spokojnie się ujawnił. Ja też czasami się nie ujawniam. A na wycieczce była Polka, która też się nie ujawniła. Słyszałam jak zaklęla” cholera jasna”.
    Zapytałam:
    – Jesteś Polką, bo słyszałam polskie słowo. Nie potwierdziła, ale odpowiedziała po włosku, że ma problem z nogą. Jakiś dziwoląg pomyślałam i więcej nie nawiazywalam rozmowy. O mnie wszyscy wiedzą od lat, że jestem Polką ona się nie ujawnia z jakiegoś powodu.
    Tańczycie pod gwiazdami. To też Włochy. Uściski

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s