Oznajmiłem od dawna minione wydarzenia, z moich ust one wyszły i ogłosiłem je; w jednej chwili zacząłem działać i spełniły się… Iz 48, 3

Spacerujemy brzegiem morza. W tej części Sardynii jest bardzo skaliste, pokryte zeschłymi glonami, porosłe cierniami i wiecznie zielonymi krzakami. Ogólnie mniej piasku, bardziej dziko i mniej turystycznie:-) No właśnie – dlaczego złocisty piasek jest wyznacznikiem „piękna” morskiej plaży? Pamiętam kilkudziesieciokilometrową plażę Santa Monica na Boa Viście, która podobno jest jedną z najpiękniejszych na świecie. Ale czy tej plaży pod sardyńskim Nuoro coś brakuje? Jest piękna na swój własny nieprzeciętny sposób…

Gdy zagłębiamy się w ludzkie myślenie, gdy dochodzimy do granic innych spojrzeń na życie, w jakiś sposób i poddajemy refleksji swoje własne… Czy pradawna cywilizacja nuragijska, która przeżywała swoje świetne czasy na Sardynii kilkanaście wieków takich właśnie spojrzeń nie wykształciła? Jak spoglądali na wypoczynek i czy synonimem piękna były dla nich złociste plaże? Przechodząc pomiędzy resztkami murów nuragi, wieży obronnej, zbudowanej z kamieni bez użycia zaprawy, tego się nie dowiemy… Nawet nie wyczujemy, o czym mogli myśleć jej budowniczowie…. Skoro stawiali coś takiego, mogli nawet nie mieć czasu na wypoczynek i na myśli o złocistym piasku…

Czy mogę swoją bańkę ze swoim myśleniem zaproponować drugiemu człowiekowi? Nawet z powodu czystej gościnności czy życzliwości? Nie zadomowi się w niej na pewno… Może go w najlepszym razie rozbawić… A może nawet rozgniewać… Dlaczego wiec sądzę, że skoro dla mnie jest najlepsza, dla niego będzie również?

Kamienie nuragi rozsypują się w proch. I nie wiadomo, czy naruszyły je już długie wojny punickie, sandały legionów rzymskich, buty austriackich szwoleżerów czy …salomony dzisiejszych turystów;-) W każdym bądź razie dzisiaj kończą to dzieło pozwijane jak węże korzenie pinii, wdzierając się głęboko pomiędzy zmurszałe kamienie…

Wracamy do hotelu. Zbliża się pora kolacji. Mają być dzisiaj sardyńskie potrawy regionalne. Czy przebrzmiewają w nich stare fenickie smaki…

Pozdrawiam

Ceramik

2 myśli na temat “Oznajmiłem od dawna minione wydarzenia, z moich ust one wyszły i ogłosiłem je; w jednej chwili zacząłem działać i spełniły się… Iz 48, 3

  1. Portugalczycy usiłowali sprzedać Maderę, ale nikt nie chciał kupić, bo tam nie było złotych plaż, tylko kamieniste, to jak się na nich wylegiwać?
    Ciekawa jestem tych fenickich smaków 🙂
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie… Niedoceniane tysiące nie-piaszczystych plaż;-) Jak wspominane przez Ciebie z Madery;-)

      Grillowane mięso marynowane w mircie (przed jedzeniem się go usuwa bo jest trujący;-). Nie wiem, czy to fenickie smaki, ale przyznam się nigdzie we Włoszech tego nie jadłem;-)
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s