Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha… J 3, 8

Jedna z parafii w szwajcarskim Zugu organizuje wielkopostne pogadanki dla dzieci. Dotarliśmy tam wczoraj z małymi pociechami siostry mojej żony. Pogadanki prowadziła pani o indiańskich rysach. Okazało się, że to Amerykanka z domieszką krwi Siuksów. Mówiła bardzo dobrze w Schwyzertüütsch   (z amerykańskim akcentem;-). Zwrócił moją uwagę wystrój kościoła. Pod sufitem zawieszono siatkę, na której umieszczono gołąbki origami. Większość była biała, ale na środku znajdował się „pas” gołąbków niebieskich i żółtych. Idea pokoju… Barwy okupowanej Ukrainy…

Idealizm ma się ciągle dobrze. Zwłaszcza gdy przychodzą cięższe czasy i trzeba ludziom wskazać pewne (wyższe) cele. W skrócie idealizm mówi o tym, że świat poznawalny dzięki naszym zmysłom to jedynie część rzeczywistości. Prócz niego mają również istnieć byty niematerialne, które są wieczne i niezmienne. W opozycji do materializmu głosi pierwotność (i nadrzędność) idei, ducha nad materią.

Wiecie, że często sięgam do Platona. To prawdopodobnie pierwszy znany idealista. Jego Metafora Jaskini (Αλληγορία του Σπηλαίου) to jedna z najbardziej znanych alegorii opisujących świat idei i materii. Przez wieki przeżywał swoje lepsze i cięższe czasy, dzielił się na różne rodzaje, ale ciągle miał swoich sympatyków. Od wspomnianego wczoraj Berkeleya przez Kanta po Hegla. Krytykuje się go przede wszystkim za to, że w skrajnych przypadkach może prowadzić do subiektywizmu i solipsyzmu (istnieje tylko podmiot poznający a wszystkie inne jest jedynie jego wrażeniami).

Czy ten -izm tłumaczy nasz świat? Chciałbym bardzo (bo mam tu duże …ciągoty;-), ale nie jest tak do końca… Idealizmy wszelkich maści dają niesamowite możliwości, ale mogą też być wielkim zagrożeniem… Wszystko zależy od tego, co „urodzi się” w jakieś głowie… Bo idee tam właśnie mają początek… Od wspaniałych jak miłość i poświęcenie po zbrodnicze jak eksterminacja całych narodów….

Tym razem na końcu poeta. Oczywiście nikt inny jak Reiner Maria Rilke. Dorastał w klimacie idealizmu Hegla, który na pewno miał ogromny wpływ na cale pokolenie  i na nadchodzącą epokę egzystencjalizmu. I tak pisał w Elegiach Dunejskich:

A my: widzowie, zawsze, wszędzie i ku wszystkim 
rzeczom skłonieni i zawsze bez wyjścia! 
Przepełnia nas. Porządkujemy. Lecz się rozpada. 
Scalamy znów. I rozpadamy się sami.(…)

Czy nie macie tego właśnie wrażenia? Chcielibyśmy się wycofać i być jedynie widzami. Ale „coś” nas porywa, przepełnia i …niesie z sobą.

Oby to były rzeczy piękne;-)

Pozdrawiam

Ceramik

4 myśli na temat “Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha… J 3, 8

    1. Bardzo szeroko odbił się w historii… I wiąże ze sobą ludzi o zupełnie innych poglądach;-) Kiedy myślę idealizm przed oczami pojawia mi się dziesiątki twarzy… Z naszych polskich jest tu przede wszystkim Roman Ingarden, o którym już sporo na blogu pisałem – KLIK.
      Odwzajemniam uściski.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Idealizm jest piękny w poezji, w kinach itp;)). W życiu zazwyczaj bywa skrzywiony, wykorzystany i przeinaczony. Dobrymi chęciami piekło wybrukowane;)). Jak że wszystkie tak i w tym dobrze widziany jest umiar i złoty srodek;))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s