I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie… Łk 2, 16*

Adwentowy (a właściwie już świąteczny) wpis wigilijny na advent-online.de napisała pani pastor Magdalena Smetana i zatytułowała go Ein Hoffnungsort (Miejsce nadziei) – KLIK. Opowiada tu o pewnym swoim zwyczaju świątecznym. Otóż od lat na parapecie jednego z okien stawia zabawkową szopkę bożonarodzeniową z Playmobila swoich dzieci. Plastykowe figurki Maryi, Józefa, Dzieciątka, Mędrców, pasterzy a nawet zwierząt. Nazywa ją swoją …bezbożną szopką;-)

I dalej pojawia się ciekawe rozważanie… O tym, że mało w naszym życiu rzeczy jest idealnych. Mało tego – nasze życie i sami nie jesteśmy idealni. Pani pastor rozmyśla o wszystkich ludzkich brakach i niedoskonałościach. I o tym, że na te Święta też będą się gromadzić bardzo …nieidealne osoby i rodziny. Rozbite rozwodami. Naznaczone samotnością. I innymi codziennymi problemami. Bo przecież tacy właśnie jesteśmy. Nasze życie różnie się potoczyło.

W tym momencie w mojej głowie rozważania idą dalej… W świetle ostatnich wpisów o anomalii i „świecie wszystko będzie dobrze”… A może te wszystkie wspomniane wyżej braki i niedoskonałości są tak naprawdę naszym …bogactwem;-) Wszak różnorodność nas ubogaca. Być może ta bardziej bolesna i niezrozumiała jest dokuczliwym doświadczeniem. Ale czyż nie wychodzimy z takich przeżyć silniejsi?

Nad kiczowatą, bezbożną szopką pani Magdaleny jaśnieje świecąca czerwona morawska gwiazda (Herrnhuter Stern). Przyznam się Wam, że ja – pochodzący z Moraw po pół wieku życia przypadkiem dowiedziałem się, co to jest „morawska gwiazda”. Wstyd;-) I mieszkając tyle lat we Wrocławiu, nie zauważyłem ich na Ostrowie Tumskim na pomniku św. Jana Nepomucena – KLIK. No cóż…. Nadrabiam dziś wielkie zaległości:-) Wróćmy jednak do naszej gwiazdy. To znak „miejsca nadziei”. Przecież gdzieś tam wysoko gwiazdy górują nad naszym …kiczowatym życiem (mówię przede wszystkim o swoim;-);-);-)

A więc jest nadzieja, że „wszystko będzie dobrze”… I w tym klimacie składam wszystkim czytelnikom i komentatorom na tym blogu najszczersze życzenia świąteczne.

Pozdrawiam

Ceramik

* dzisiejszy tytuł pochodzi wyjątkowo z Biblii Warszawskiej, tłumaczenia Pisma Św. polskich protestantów, zwanego też „Biblią Ojców”

Reklama

10 myśli na temat “I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie… Łk 2, 16*

  1. Gwiazda morawska , nie wiedziałam.Tak zasiadamy wszyscy, i Ci których tylko tolerujemy ,samotnicy i inni bo ten dzień jest szczególny.My dzisiaj we dwoje, pierwszy raz ,chyba uronię łezkę.Radosnych , spokojnych ,zdrowych świąt. Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pocieszyłaś mnie z tą gwiazdą. Myślałem, że jestem jedynym Morawianinem, który tego nie znał;-) Podobno to znak św. Jan Nepomucena i często jest na jego figurze. A u nas przecież „Nepomuków” bez liku;-)
      Dziękuję za miłe życzenia, które z radością odwzajemniam. Myślę, że nie tak do końca ważne, ilu nas zasiada przy wigilijnym stole (choć tęsknota daje się we znaki), ale jak gorące mamy serca. Ślę gorące pozdrowienia ze Szwarcwaldu w moje ukochane Morawy.

      Polubienie

  2. „Wszak różnorodność nas ubogaca. ” Tak , jest wielką wartością! …. Wszystko co TWÓRCZE w ludzkiej egzystencji – twórcze ze swojego przyrodzenia i nieodwracalnej natury – ma swe źródło w ludzkiej różnorodności. I to nie różnorodność ludzka obraca się w bratobójcze masakry, stawianie murów i drutów kolczastych lecz niezgoda na nią, strach (wynikający z niewiedzy, z jakiś „fobii” ) i zamiar postawienia za wszelką cenę na swoim. Większości podobają się tylko swoje własne 😦 a przecież im więcej „innego” tym świat ciekawszy…..Podobają mi się Morawskie gwiazdy, (w tym roku nie mam, uległa zniszczeniu 🙂 ) … Tobie niech jasno świecą, nie tylko w Święta i niech WSZYSTKO będzie dobrze – teraz i zawsze. Miłego świątecznego czasu życzę (niech trochę postoi w miejscu, na co mu ten pośpiech) …. pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bronimy się przez różnorodnością przeżyć w naszym życiu, zwłaszcza tą bolesną ich stroną… Dopiero kiedy przyjdzie, staramy się ją zrozumieć (i to miałem na myśli;-) Co do różnorodności w ludzkim myśleniu jestem już ostrożniejszy… Chyba życie w Niemczech wyleczyło mnie trochę z pewnej naiwności w tym względzie;-) Tu ważne są pewne jasne granice, inaczej ludzka niedoskonałość niestety nas pożre;-) Ale o tym już nieraz pisałem i pewnie jeszcze będę pisał;-) Na szczęście od stawiania jasnych granic do zamykania ludzi pod drutem kolczastym jest jeszcze sporo wolnej przestrzeni… Przypomina mi się tu niedawny fake news, że podobno zamykają w Australii (stan Queensland) niezaszczepionych w obozach. Okazało się to oczywiście nieprawdą, ale przecież znaleźliby się i tacy, którzy by tego chcieli;-) W tym przypadku też oczywiście wystarczą jasne granice. Różnorodność okazuje się tu podobnym dobrem i wartością jak i ludzkie bezpieczeństwo. Ale czasami niestety wchodzą sobie w drogę;-)
      Dziękuję za życzenia świąteczne. Tobie również wielu (nie tylko morawskich) gwiazd nad ścieżkami życia. W miłości i szczęściu. Pozdrawiam 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s