Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza… Ez 37, 11

Świat LGBT+. Za tymi czterema literkami kryje się określenie osób: „Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender. Ostatni „plus” czasami definiowany jest jako zastąpienie IQ czyli inter, querr (osoby interpłciowe) Wiecie, że nie mam zamiaru nigdy osądzać ludzi. Jestem heteroseksualnym facetem i nic nie wiem o tym, jak przeżywają świat wyżej wymienione osoby. Zatem to, co zostało napisane poniżej, jest właściwie reakcją na ten świat.

Dlaczego właściwie piszę na ten temat? Wiecie, że większość tych zapisków jest gdzieś tam oparta o moje życie. Ta również… Zatem zaczynamy;-) Kierownikiem jakości w mojej firmie jest zdeklarowany gej. Jest bardzo znaną osobą. Parę razy kandydował na urząd burmistrza. W 2011 roku Badenia-Wirtembergia pozwoliła na zawieranie związków homoseksualnych i nasz J. był jednym z pierwszych, który z tego skorzystał. Niestety po paru latach jego związek się rozpadł. Znam go prawie 16 lat i jego orientacja nigdy mi nie przeszkadzała. W pracy zresztą ma się inne problemy. Ostatnio jednak paru młodych pracowników poskarżyło się zarządowi, że czują się w zakładowej łazience w towarzystwie J. niekomfortowo (podobno przyglądał się im „z zainteresowaniem”). Zarząd odesłał ich z kwitkiem, mało tego, na odchodne poczęstowano ich określeniem „homofobii”. Problem w tym, że w łazienkach są prysznice i nie ma żadnych kabin ani zasłon. Jest tradycyjny podział na damskie i męskie. Jednak w naszej firmie na produkcji to prawie w 99 % mężczyźni.

Rozwiązaniem jest przebudowanie łazienek. I to wywołuje moje dalsze refleksje. Bo na przebudowie łazienek się nie skończy. Trzeba w jakiś sposób przebudować …świat. Po literkach „L” i „G” jest literka „B” oznaczająca osoby biseksualne. Być może przyjdzie czas, że i one o swoje prawa się upomną. Wtedy nie wystarczy jedynie przedefiniować osoby w związku ale także …liczbę tych osób. Będzie ich bowiem więcej niż dwie. Małżeństwo może się wówczas składać z trzech i więcej osób. W starych cywilizacjach znana była poligamia a nawet poliandria… W każdym bądź razie dzisiaj najczęściej mówi się o poliamorii czyli tzw wielomiłości. Wypadałoby wówczas zrezygnować z tak pospolitego uczucia w związku jakim jest zazdrość. Nasz partner może przecież stwierdzić, że nie jesteśmy jedyni. I tak moja żona może mi powiedzieć: „Kochany mężu, oto Kasia. W ramach praw LGBT+, będzie od jutra z nami mieszkała, bo dzisiaj wzięłyśmy ślub”.  Nad następnymi literkami na razie się nie zastanawiam;-)

Oczywiście tu zasadniczą rzeczą jest szacunek do siebie nawzajem. Obowiązuje nas wszystkich. Jednak nie ulega wątpliwości, że idzie nowe. I różne sposoby myślenia się ze sobą konfrontują. Czy chcemy tego, czy nie… Nieraz tu na tym blogu pisałem o przemijaniu światów. A światy, które odchodzą, budują na zgliszczach poprzednich.

Piątkowy wieczór, słuchamy jakiegoś jazzowego chilloutu… Przyglądam się żonie… Chyba na razie nie przyprowadzi żadnej Kasi (albo raczej Helgi;-)… Taką mam nadzieję;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

19 myśli na temat “Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza… Ez 37, 11

  1. Moja żona „umówiła” mnie na kawę z jakąś kobietą z Pomorza. Tak prowadziła dialog związany ze sprzedażą porcelany na prowadzonym przeze mnie koncie, ale wypełnionym jej przedmiotami, że wdzięczna kobieta będąc w Warszawie postanowiła wypić ze mną być może latte a może espresso. Słowem zaprosiła Kasię do środka. Dlaczego o tym piszę? Mam wrażenie, że świat komunikacji stał się dziś bardziej wielowymiarowy. Łatwiej zatem przekroczyć cienkie czasami granice.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak… Dokładnie… W świecie komunikacji jest dzisiaj bardzo dużo wymiarów… I czasami możemy wiele rzeczy błędnie odczytać i co za tym idzie przekraczać/łamać kolejne granice… Dzieje się to mniej lub bardziej świadomie.
      Myślę, że tym bardziej warto być wyczulonym i od siebie więcej wymagać. Ale to nie jest wcale taka łatwa sprawa;-)

      Polubienie

  2. Nie starczyłoby miejsca na te nowe łazienki żeby wszyscy byli zadowoleni;)
    Jestem okrutnie ciekawa, kogo w przyszłości wybierze mój Mały Książe;)). Powiadają że od przybytku głowa nie boli…w takim razie będzie więcej osób do kochania i niezależne to będzie od płci;))

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Prawda. Nigdy wszyscy nie będą zadowoleni…
      Odważnie patrzysz w przyszłość swojego syna;-) To dobrze. Dziecko (w każdym wieku) wie, że w niego wierzymy i tym bardziej wzrasta jego gotowość do odpowiedzialnych wyborów;-)

      Polubione przez 1 osoba

  3. Pracownicy czuli się w jego obecności , w toalecie, niekomfortowo.
    W fabryce 99% pracowników to mężczyźni.
    Fabryka powinna zatrudnić więcej kobiet.
    Wtedy zaznajomi się z powszechnymi na świecie problemami – kobieta przychodzi do pracy mocno wydekoltowana i czuje się niekomfortowo w obecności mężczyzn w biurze.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie w toalecie, ale pod prysznicem bez zasłon i kabin – na golasa. Nie wiem, czy kojarzysz z filmów prysznice dla górników. W mojej firmie jest podobna wspólna męska przestrzeń kąpielowa;-) Chyba to jednak różnica z kobietą, która przychodzi do pracy mocno wydekoltowana…
      Praca, zwłaszcza na odlewni ceramicznej, glazurowni, przy piecu, jest ciężka… Mokro, gorąco, pył… System ciągłej produkcji, trzyzmianowy… Kobiety raczej nie są zainteresowane. Chociaż wraz z automatyzacją powoli się to zmienia. Praca staje się łatwiejsza. Jednak i tak nie przybywa kobiet. W biurach pracują kobiety, ale one ze swoich pryszniców nie korzystają.

      Polubienie

      1. Nie muszę kojarzyć pryszniców z filmów, z takich pryszniców korzystałem w domu akademickim w Warszawie, ale wtedy nie bardzo wiedziałem, że istnieją różne orientacje seksualne.
        W komentarzu chodziło mi o to, że w Australii coraz częstsze są przypadki gdy kobieta składa skargę, że czuje się w pracy niekomfortowo i wtedy nie ma mowy, żeby dyrekcja odesłała ją z kwitkiem.

        Polubione przez 1 osoba

      2. „z takich pryszniców korzystałem w domu akademickim w Warszawie, ale wtedy nie bardzo wiedziałem, że istnieją różne orientacje seksualne…”
        Nieświadomi mają mniej problemów;-)
        Co do porównania z kobietą skarżącą się na molestowanie… Myślę, że w moim firmowym przypadku nastąpił pewien konflikt – molestowanie i homofobia… Zarząd na niekorzyść skarżących zwrócił o dziwo bardziej uwagę na homofobię.

        Polubienie

  4. Jak to dobrze, że nie mam takich problemów! 🙂
    Moim zdaniem nie należy budować kabin, powinno się wytłumaczyć, na czym polega mycie się 😂
    Tak samo błąd popełnia się sugerując, że kobiety powinny nosić spodnie i bluzki bez dekoltów, bo kuszą chłopców- należy edukować i dziewczyny, jak mają się gustownie ubierać i chłopców nt zasad współżycia społecznego.
    Gej, nie gej- obowiązują wszystkich te same zasady.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zatem edukacja łazienkowa;-) Podejrzewam, że jeszcze mnóstwo problemów przed nami… Kolejny to np oznaczenia płci na toaletach…
      Ale prawda – Gej, nie gej- obowiązują wszystkich te same zasady… Szacunek do siebie na pierwszym miejscu.

      Polubienie

      1. Tak- ubiór to nie jedynie okrycie wierzchnie, ale też komunikacja niewerbalna (dotyczy to obu płci). Można wyglądać stosownie do sytuacji, być ubraną gustownie, wyzywająco lub śmiesznie.
        Kobiety swoim strojem od zawsze coś wyrażały, na przykład w okresie okupacji ubierały się pięknie, by powiedzieć, że nie czują się zniewolone. Dziś zatem protestują, ale nie po to, by powiedzieć „będę się ubierać, jak chcę”. Po to, by powiedzieć- nie ograniczaj mi moich praw. Zewsząd się słyszy historie o tym, jak zwrócono kobiecie uwagę i nie obsłużono, nie wpuszczono, zgwałcono lub przerobiono cyfrowo zdjęcia do szkolnego albumu…
        A facet może sobie biegać w majtkach…
        Coś się w naszym świecie zaczęło rozjeżdżać…
        Za chwilę Twoja wnuczka wejdzie w okres dojrzewania, będzie chciała wyrazić siebie wybierając z tego, co jest na półkach sklepowych. Nie boisz się, że w obawie o nią powiesz jej „nie ubieraj sukienki, ubierz spodnie i bluzę z kapturem, bo będziesz wracała późno. I weź buty do biegania”.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Mam synów. W zeszłym roku byłam jedyną matką na wywiadówce, która podniosła głos, kiedy nauczycielka powiedziała „proszę córkom zwrócić uwagę, żeby nie ubierały krótkich spódniczek do szkoły, bo teraz wszystkim hormony szaleją” Zostałam potraktowana prawie, jak skandalistka. To trochę szerszy problem, więc trzeba szerzej spojrzeć.
        A ubiór kobiety jest ważny 🙂 W filmach często to widać… Pretty Woman, Malena..itd…

        Polubione przez 1 osoba

      3. Szerszy problem… Prawda… Wydaje mi się, że nastąpiło jakieś dziwne przesunięcie akcentów z własnej dopowiedzialnością na cudzą. I ciągle za to płacimy… Czasami bardzo wysoką cenę…

        Polubienie

  5. Szczerze mówiąc zastanawiałam się jak ująć to, o czym myślałam w związku z Twoim dzisiejszym wpisem na blogu.
    Bo tak, niby jestem osobą bardzo tolerancyjną i naprawdę nie mam nic przeciwko innym orientacjom seksualnym jak hetero. Z drugiej strony może z racji wieku mam mieszane uczucia podczas obnoszenia się z nimi. Dotyczy to również par damsko męskich, które zwłaszcza młodzi udostępniają swoje powiedzmy uczucia wszystkim, a nie tylko sobie w zaciszu.
    Raczej mnie to razi. To tyle o orientacjach.
    Teraz temat łazienkowy. Myślę, że gdyby zlikwidować podział na damskie i męskie a zachować prywatność w kabinach byłoby po problemie. jesteśmy z naszą fizycznością oswojeni i w zakresie normalnych ablucji nie powinno być większego problemu. U Ciebie ten podział praktycznie nie istnieje. A zawsze będą się pojawiać problemy opisane. Nawet, jak te kabiny zostaną wydzielone.
    Może nie trzeba od razu wszystkiego zmieniać. Wydzielić kilka dla tych wrażliwych i po problemie.
    I tak pewnie się stanie… Nastąpią kolejne zmiany, do których musimy się przyzwyczaić. Albo i nie. Ale wtedy to nasz problem nie wszystkich.
    Serdeczności Ceramiku

    Polubione przez 1 osoba

    1. W sumie ten problem musi rozwiązać firma. Może są już dzisiaj pewne wypracowane standardy, nie wiem;-) Zobaczymy;-)
      Tak… Ostentacja w tych sprawach na pewno nie pomaga… Dlatego mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o różnego rodzaju parady;-)
      Tolerancja sprawdza się w praktycznym wydaniu, na co dzień. Ale to już następny wpis;-)
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s