Mój miły jest mi woreczkiem mirry wśród piersi mych położonym… Pnp 1, 13

Świat (2) (miłości) Rilkego. To numer jeden z jego światów. Bezsprzecznie. On niesie z sobą sens dla wszystkiego innego. Zresztą w swoim życiu chyba tej miłości najbardziej szukał. Zagubiony pośród różnych życiowych wirów… Wśród jego wierszy można wybierać i są dziesiątki napisane o miłości. Dla mnie od lat numerem jeden jest  Lösch mir die Augen aus: ich kann dich sehn z tomiku  Stundenbuch (Księga godzin). Kiedyś już pisałem o tym wierszu – KLIK – podpierając się pięknym tłumaczeniem Mieczysława Jastruna. Dzisiaj natomiast inne – Wandy Markowskiej, wydaje mi się, że bardzie delikatne i liryczne:

Lösch mir die Augen ausZagaś mi oczy
Lösch mir die Augen aus: ich kann dich sehn,Zagaś mi oczy, Twój obraz nie zgaśnie,
wirf mir die Ohren zu: ich kann dich hören,Uszy mi zasłoń, usłyszę Cię zawsze,
und ohne Füße kann ich zu dir gehn,Bez nóg za Tobą pójdę nad przepaście,
und ohne Mund noch kann ich dich beschwören.Bez ust zaklinać będę imię najłaskawsze.
Brich mir die Arme ab, ich fasse dichDłonie mi odejm, i tak Cię obejmie
mit meinem Herzen wie mit einer Hand,Serce me niczym ramieniem stęsknionym,
halt mir das Herz zu, und mein Hirn wird schlagen,Wyrwij mi serce, myśl zostanie we mnie,
und wirfst du in mein Hirn den Brand,Gdy i myśl zechcesz płomieniem wypalić,
so werd ich dich auf meinem Blute tragen.Wtedy uniosę Cię w krwi mojej fali.

To wiersz miłosny skierowany do „Lou”, o której wczoraj pisałem. Powierniczki, przyjaciółki, kochanki… Była mężatką, 14 lat od niego starszą. Nawet gdy póżniej ożenił się z rzeźbiarką Clarą Westhoff, zażyłość z „Lou” pozostała. Pisał do niej listy do końca życia…

Tak się zastanawiam nad światem miłości opisywanym przez poetów. Wydaje się ckliwy, nierealny, przesadzony, nad-rzeczywisty… I od razu nachodzi nas pytanie, czy to nie była gra. Poeta kochał …z zawodu. Najczęściej nieszczęśliwie. Oczywiście – to piękne. Zwraca na siebie uwagę. Ale czy nie jest odgrywaniem pewnej pozy? Wspominałem przedwczoraj o biografii Raddatza. Nazywa on tam Rilkego: „Geck, Gaukler und Genie” („Koleś, kuglarz i geniusz”) To drugie określenie trochę niepokoi. Ale czy nie opisuje w pewien sposób świat miłości poetów?

Mimo wszystko takim światem poezji się żywimy i taki nam się podoba. Nawet biblijna księga Pieśni nad pieśniami to wykorzystuje. Wydaje nam się autentyczny choć po części na pewno był zmyślony. Może na tym właśnie polega geniusz poetów, w tym Rilkego? Zna naszą duszę i ją odpowiednio …dopieszcza;-) A miłość przecież należy do najpotężniejszych uczuć. I to także najcięższe działo i „kula armatnia” poezji…

W każdym bądź razie czyta się wspaniale:-) Mam jednak sporą konkurencję. Lady Gaga jest ogromną fanką Rilkego, zresztą kazała sobie jeden z jego cytatów (po niemiecku) wytatuować na ciele – KLIK. A jej piosenki podobno często się do austriackiego poety odwołują – KLIK.

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

11 myśli na temat “Mój miły jest mi woreczkiem mirry wśród piersi mych położonym… Pnp 1, 13

  1. A wiesz, że ta charakterystyka uczuć poetów rzeczywiście jest trafna. Myślę, że nie tylko poetów. Artystów w ogóle. Żeby tworzyć musieli mieć bodźca w postaci najlepiej cierpienia. A najlepszym cierpieniem były cierpienia duszy spowodowane miłością.
    Wystarczyło znaleźć obiekt. Najlepiej niedostępny i było z górki.😀
    A Rilke bardzo patrzy w stronę romantyków. Co wcale nie umniejsza jego talentu.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niedostępny obiekt miłości…
      😉 Zgadza się… Wtedy poeta skazany jest na cierpienie z powodu miłości;-)
      Rilke chyba tak do końca nie musiał. Jego „Lou” choć mężatka, żyła podobno w otwartym związku. Jako kochankowie pojechali np razem zwiedzać Rosję:-) Ale kto wie… Może to on chciał ją tylko dla siebie… I już …cierpienie gotowe;-)
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Pięknie napisane;). Tak że od razu człowiek ma wyrzuty sumienia, że na swoją miłość potrafi niewdzięcznym tonem warknąć, czy odszczeknąć się, zamiast wielbić i przytulać;). Niestety proza życia ma niewiele wspólnego z hymnami miłości. Dobrze, że taka poezja nam o tym przypomina;))

    Polubione przez 1 osoba

  3. W.Chmielarz: „jedyna twórczość, jaka do mnie w ogóle nie przemawia, to poezja”- powiedział. Zdziwiłam się, bo czyta tak dużo, że jego wielbicielki proszą w komentarzach, by już przestał polecać kolejne książki :-)))
    Ty też czytasz bardzo dużo. Wybierasz jednak pozycje, nad którymi rozmyślasz. Podobnie poezja- chyba nie trafi, jeśli się nad nią nie porozmyśla, ale też nie zadziała, jeśli się nie odniesie jej do swojego życia, do siebie. Musi być coś, co mózg odczytać, przeanalizuje, przetrawi i zrozumie.
    Piękny cykl 🙂
    Ale od jakiegoś już czasu zastanawia mnie to, że swoimi cyklem, czy wpisami, często trafiasz w obszary, nad którymi dumam 🙂 Dlkładasz tym samym swoje klocki do mojego zbioru 🙂
    Miłego dnia!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jakoś nie dałem się przez Chmielarza wciągnąć… Utknąłem gdzieś w „Żmijowisku” i dalej nie poszło:-) Chyba nie moja bajka;-) I nie wiedziałem, że ma taki wpływ na fanki;-);-);-)
      Tak… Masz rację… Poezja nie trafia, jak nad nią się nie rozmyśla i w jakiś sposób stosuje do swego życia. W porównaniu do prozy, jest ona pewną kompresją, nasyceniem, kondensacją słów… I od nas zależy jak ją będziemy interpretować…
      Cieszę się, że trafiam „swoimi klockami do Twojego zbioru”. Widocznie dumamy nad podobnymi rzeczami;-)
      Tobie także miłego dnia.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ja nie znam jego książek 🙂 Pierwszą, jaką wzięłam było Żmijowisko :-))) I też utknęłam i nie poszło :-)))) Ale na spotkanie z nim się wybrałam 🙂
        Miłego dnia 🙂

        Polubione przez 1 osoba

    1. Rilke chyba był bardziej zagubiony niż Eichendorff;-) Stąd może jeszcze …głębsze spojrzenie na miłość;-) Poeta z Łubowic, drugi po Goethem mistrz niemieckiego romantyzmu, bardziej skupił się na miłości do ziemi rodzinnej i chyba był bardziej poetą tęsknoty i wędrówek… A jeśli już miłość to uporządkowana, rycerska, oparta na wartościach… Może dlatego jest tak ukochanym śląskim poetą:-)

      Was wisset ihr, dunkele Wipfel,
      Von der alten, schönen Zeit?
      Ach, die Heimat hinter den Gipfeln,
      Wie liegt sie von hier so weit!
      „Heimweh”

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s