Idź, mój ludu, wejdź do swoich komnat i zamknij drzwi za sobą! Skryj się na małą chwilę, aż gniew przeminie… Iz 26, 20

Czy duchowość to „myślenie”? Wydaje mi się, że nie tak do końca. W jakiś sposób musimy przestać …uporczywie myśleć;-) Trzeba nam przedrzeć się i przez tą „komnatę” (patrz wczorajszy wpis). Zwłaszcza gdy nasze myśli ciągle związane są z uczuciami, z próbą oceny własnego zachowania, z rozpamiętywaniem niepowodzeń. Myślę, że nie tędy droga…

Do duchowości prowadzi wiele technik medytacyjnych. Ale tutaj nie chcę się za bardzo na tym skupiać. I wiele powyższych praktyk przyznaje, że „myślenie” w takich sytuacjach przeszkadza. No dobrze, ale co zatem robić, jeśli trzeba „wyłączyć” myślenie;-) Pewnie wielu z Was już zastanawiało się nad różnicą między rozumem a umysłem. Choć w codziennym życiu najczęściej traktujemy je jak synonimy, tak naprawdę nimi nie są. Rozum (tu pomaga łacińskie słowo „ratio”) bardziej odpowiada za nasze starania logiczno-matematyczne. Posiłkuje się takimi działaniami jak synteza i analiza. Można w skrócie powiedzieć, że porusza się po zbiorze ludzkiej wiedzy. Tam i z powrotem…

Moim zdaniem trzeba opuścić też „komnatę rozumu”, bo za bardzo nam się tu nie przyda. I podążyć jeszcze głębiej. W stronę tych stanów umysłu, które wiążą się z samym „jądrem” naszego człowieczeństwa. Trudno to nazwać, ale nasz umysł zdaje sobie z tego sprawę. To swego rodzaju przeżywanie wewnętrzne. Najciekawiej to brzmi w ujęciu tradycji wschodniej. Buddyzm mówi o czterech strefach wyższych (czterech szlachetnych królestwach). Hinduizm o mocy (aiśwarja), która naturalnie tkwi w człowieka. Ale i nasza tradycja ma tu bardzo głębokie treści. Poszukiwanie złotego środka w antyku. Ascetyzm i mistyka w chrześcijaństwie. Poszukiwanie poczucia sensu w egzystencjalizmie. Każdy pewnie znajdzie coś dla siebie…

Można wędrować dalej. Wspomnianych „komnat” może być jeszcze więcej;-) Wierzących prowadzą pewnie do samego Boga. O tym mówiła wspomniana Teresa z Ávili, w swojej Twierdzy wewnętrznej. I w tym momencie pojawia się pytanie, dlaczego w ogóle mamy coś takiego w sobie. Dlaczego mamy taką zdolność… Ale o tym może jutro;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

3 myśli na temat “Idź, mój ludu, wejdź do swoich komnat i zamknij drzwi za sobą! Skryj się na małą chwilę, aż gniew przeminie… Iz 26, 20

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s