I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu… Iz 60, 3

Łatwo dostrzec duchowość w poezji, muzyce, sztuce czy religii. Ale czy jest w obszarach, w których tradycyjnie jej się nie spodziewamy? Dajmy na to w sporcie… To obszar związany z witalnością, tężyzną fizyczną… A nawet w jakiś sposób z kultem ciała…

Kto aktywnie uprawia(ł) jakiś sport, wie, że trzeba tutaj ogromnej dyscypliny. Treningi, odpowiednia dieta, unikanie używek, regularny sen… Wszystko to składa się na późniejszy sukces. Zresztą… Czasami uprawiamy sport dla własnej przyjemności i tu też trzeba się do pewnych reguł dostosować. Sportowcy dostrzegają jednak ciekawą korelację miedzy zdrowiem ciała i naszej psyche. Nie będzie sukcesów, nie będzie nawet radości w sporcie, jeśli sami nie będzie tego chcieli z …głębi naszego serca. I wówczas najlepsza jest harmonia  między naszym ciałem i duchem. Jedno wyjątkowo łączy się z drugim. I nieraz np komentatorzy sportowi wspominają o tym, że ktoś przegrał tą walkę wcześniej w swoim umyśle, nie uwierzył w siebie, poddał się albo miał tzw słabą psychikę. To bardzo ciekawe jak sprawy ducha i ciała się ze sobą łączą, jak wpływają wzajemnie na siebie, jak czasami można nawet „wiarą w siebie” nadrobić pewne braki fizyczne. Widać też to w sportach zespołowych, gdzie mówimy nawet o „duchu drużyny”. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że wszystko to łączy się z ludzkim umysłem – tam jest centrala zarządzania;-) Ale nie jest to tak wszystko do końca oczywiste…

Ciekawym aspektem, który pojawia się w wielu opisach życia duchowego człowieka, jest również porównywanie go w jakiś sposób do zdobywania tężyzny fizycznej. Jeden z mistrzów duchowości, Ignacy Loyola (święty Kościoła Katolickiego i założyciel zakonu jezuitów) swoje dzieło duchowe zatytułował – Ćwiczenia duchowne (hiszp. Ejercicios Espirituales, łac. Exercitia spiritualia). Zatem duchowość według tego świętego można ćwiczyć jak ciało;-) Wymieniono tam dokładnie poszczególne etapy: oczyszczenie, zjednoczenie i oświecenie. Przez kolejne cztery tygodnie „ćwiczy” się odpowiednie elementy. Zresztą bardzo podobnie sytuacja wygląda np w duchowości buddyjskich mnichów. Zaleca się spokojne i regularne powtarzanie pewnych czynności. A więc w jakiś sposób można naszą duchowość …ćwiczyć;-)

Myślę, że zauważa to każdy… Budowanie harmonii, praca nad oddechem, oczyszczanie swoich myśli, szukanie równowagi to kwestia pewnych ćwiczeń. Im częściej tego dokonujemy, tym jest nam łatwiej. Zresztą zauważamy, że to wszystko się w nas pogłębia i zaczyna nieść z sobą wiele radości. Łatwiej nam nad sobą zapanować, łatwiej nam nawet zrozumieć innych ludzi, łatwiej nam być cierpliwym…. A równocześnie łatwiej nam wierzyć w siebie. I odwrotnie: im bardziej pozwalamy zapanować nad sobą chaosowi i złym uczuciom, tym od tych pozytywnych rzeczy się oddalamy…

Odwiedzamy córkę w Zürichu. Dzisiaj w miasteczku akademickim Politechniki (ETH) na Hönggu …giełda narciarska. W kalwińskim Zürichu nie ma święta, jest normalny dzień pracy i nauki. Studenci wracają z zajęć i niosą na barkach świeżo zakupione narty i snowboardy. To też jakiś obraz harmonii między ciałem i duszą, tężyzny fizycznej i …duchowej;-) Wcinamy grecką pitę prosto z food-trucka na świeżym powietrzu. Na szczęście przestało padać.

I tak sobie myślę patrząc na pięknych, młodych ludzi z nartami na barkach… Może „tężyzna duchowa” to szansa na zachowanie młodości dłużej a nawet i intensywniej… Przecież znamy takich optymistycznych staruszków, którzy emanują jakimś wewnętrznym światłem, mimo że liczą sobie n-lat. I dobrze nam z nimi, i słuchamy ich z zaciekawieniem, ładujemy swoje własne akumulatory ich jasnym światłem…

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

8 myśli na temat “I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu… Iz 60, 3

  1. Radość w sporcie… zgadza się, doznawałem tego przez tuzin lat.
    Z drugiej strony, przypomina mi się hasło Kraft durch Freude – siła przez radość.
    Kłopot w tym, że było to istotne hasło Nazistów, co nie odejmuje mu praktycznej wartości. Oni porzebowali silnych ludzi.

    Polubione przez 1 osoba

    1. W sumie bardziej zastanawiałem się nad duchowością w sporcie:-);-);-), ale radość chyba jest tu czymś fundamentalnym. Zgadzam się…
      Co do „Kraft durch Freude” (KdF) to nie tylko hasło, ale i nazwa nazistowskiej organizacji turystyczno-sportowej. Rzeczywiście, trochę to …profanuje wspomnianą ideę;-) Wrócę może do Loyoli, który był zawodowym żołnierzem, a więc raczej twardym człowiekiem. Może i w ten sposób pojmował duchowość. Jako coś, co można ćwiczyć. Dzisiaj to trochę niepopularne. Ale coś w tym jest;-)

      Polubienie

  2. Pewnie jest ta radość w sporcie, ale coraz bardziej tłumiona przez inne priorytety. Te które właśnie zabijają tę radość.
    Sukces ponad wszystko. Zdrowie, młodość i wszystko, co inni doświadczają.
    Czy warto? Może.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Myślę, że sama idea i sportu i duchowości sięga dużo głębiej (niż sukces). Raczej wewnątrz człowieka. By się nie poddawać i przeć dalej;-) I dlatego tak bardzo może być nam pomocna…
      Odwzajemniam serdeczności.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s