Nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi… Ps 139, 15

Jesteśmy we szwajcarskim Zugu. Bywamy tu przynajmniej raz w miesiącu. I muszą przyznać, że bardzo cenimy sobie zawsze pobyt tutaj. Może dlatego, że to miasto nie kojarzy nam się z pracą ale z odpoczynkiem, przyjemnymi rozmowami i długimi spacerami nad jeziorem… A może i dlatego, że potrzebujemy odskoczni od szarej rzeczywistości i ją właśnie tu znajdujemy…

Pora na parę wniosków, które podczas ostatnich zapisków stały się dla mnie jasne. Po pierwsze nie jestem realistą i mówię to z dumą;-) Raczej wolę wierzyć w istnienie miliardów różnych światów niż jednego – „prawdziwego”… Albo raczej, że każdy z nas nosi w sobie obraz „prawdziwego” świata… To zresztą pasuje do całości, bo ci, którzy uważnie czytają mój blog znają moje zafascynowanie platonizmem…

I w tym miejscu chciałem stanowczo zaprotestować wobec wszelkich prób umniejszania czegoś, co współczesny świat nazywa „miłością platoniczną”;-) Oczywiście wiąże się z tym bardzo szerokie spektrum a czasy współczesne skojarzyły to jedynie z …brakiem seksu. Mamy bowiem w sobie skłonność do ostrego szufladkowania ludzi, ich poglądów a nawet ich życia (oczywiście zawsze na naszą korzyść;-) Wróćmy jednak do „platonicznego uczucia”… W swoim dialogu Sympozjon (Uczta) Platon pisze o trzech rodzajach miłości: eros, philos i agape. I wskazuje w tych trzech określeniach istotne różnice. A dzisiaj podkreśla się, myśląc o wspomnianej idei, że Platon chciał odebrać miłości wszelką cielesność;-) I dlatego mój protest… I dlatego moja obrona platońskiego myślenia;-)

Zresztą dzisiejszy świat uległ specyficznej modzie spłycania wielu idei. Wiele idiomów, nazw, popularnych haseł właśnie się do tego odnosi. Ale nic w tym dziwnego… Podobno gdyby zapytać młodych ludzi, kim chcieliby zostać, ogromna większość odpowie, że freelancerami, youtuberami, instragramerami, tiktokerami a najlepiej od razu znanymi …celebrytami;-) Skąd takie parcie na sławę? Nacisk na to, by być znanym… Zauważalnym… Może właśnie wiąże się z tym okazywaniem zainteresowania pewnej „zewnętrzności” (i ucieczki od tego, co może wskazywać na coś „wewnętrznego”;-) I gdy dzisiaj wskazuje się np na hipokryzję instytucji religijnych, konflikt między tym, co „zewnętrzne” a „wewnętrzne”, sposobem jest ucieczka albo przynajmniej brak deklarowania, jak wygląda osobista duchowość…

Przechodzę właśnie obok ogromnego biurowca Siemensa w Zugu. Na parkingu stoi kilkanaście samochodów firmowych „tankujących” prąd. To w jakiś sposób znak naszych czasów… Nowy świat, który się zbliża… I tak się zastanawiam, co ten nowy świat przyniesie naszej „głębi”, (bo na razie ciągle sięgamy do starych tradycji)… A może powyższa nierealna głębia już tam nie będzie potrzebna;-)?

Pozdrawiam

Ceramik

2 myśli na temat “Nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi… Ps 139, 15

  1. Samochody tankujące prąd. Tak, to znak nadchodzących czasów. I u mnie przy piazza Roma tankują tak samochody. Zderzenie dwóch światów. Dobrze, że masz takie miejsce relaksu. A platoniczne uczucia są bardzo sympatyczne. Niczym nie grożą. Kojarzą się mi dobrze. Uściski

    Polubione przez 1 osoba

    1. Swoją drogą ciekawe, że „platoniczna miłość” właśnie ma takie znaczenie… Po niemiecku (Platonische Liebe) zresztą podobnie. I chyba po włosku (amore platonico) także… Trochę mnie zastanawia przymiotnik „platoniczna” a nie „platońska”, ale tu już trzeba byłoby zapytać prof. Miodka;-);-);-)
      Odwzajemniam uściski.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s