Saul tymczasem siedział koło granicy Gibea pod drzewem granatu rosnącym obok Migron… 1 Sm 14, 2

Jestem na zugerskim placu zabaw. Jedyny facet z dzieckiem. Córka szwagierki pokazuje mi, jak można alternatywnie używać zwykłych huśtawek. Czterolatka tłumaczy, że można np zwisać głową w dół podczas huśtania;-) Dookoła słyszę przede wszystkim angielski. Jest przed południem i większość towarzyszących dzieciom to tzw opiekunki Au Pair. Młode dziewczyny, wiele z nich o azjatyckich rysach… Jedna słysząc nasz polski, rzuca nieśmiałe „Dzień dobry”. Przez chwilę rozmawiamy a „nasze” dzieci, dziewczynki w podobnym wieku, oczywiście od razu znajdują wspólny język – Schwyzertüütsch, szwajcarską odmianę niemieckiego…

Czytając Aleję tajemnic Johna Irvinga napotykamy ciekawe spojrzenie na katolicyzm. W inteligentny sposób prześmiewcze, wypominające kolonialną hiszpańską przeszłość. Juan Diego, jeden z bohaterów, ma na to nawet swoje określenie – kolonializm katolicki. Jednocześnie pisarz wkłada w usta swego bohatera interesujące słowa: Juan Diego (…) jako urodzone dziecko ulicy nie znosił siebie w sytuacjach, kiedy patrzył na kogoś z góry, zwłaszcza na dobrego człowieka pokroju Clarka (zatwardziałego katolika), a patrzył z góry wzorem nadętego, protekcjonalnego dupka z literackiego światka, zarzucając Clarkowi niepoprawny optymizm…

Nick Bostrom, autor rozchwytywanego bestsellera z serii „New Afterworld”, Superintelligence. Paths, Dangers, Strategies wyobraża sobie ciekawe doświadczenie. Zastanawia się, jak wyglądałaby rozmowa członka Szwedzkiego Stowarzyszenia Humanistycznego z afgańskim Talibem. Czy tak odrębne światy znalazłyby jakiś wspólny temat? Dwie zupełnie odmienne wizje świata, nowoczesny ateizm i jeden z najbardziej wstecznych religijnych systemów. Mogłoby się okazać, że co dla jednego jest utopią dla drugiego może być totalną dystopią;-)

Gdy wczoraj pisałem o powtarzalności idei, pewnie wielu z Was podobnie jak ja doszło do wniosku, że na tym właściwie opiera się trwanie we własnej tradycji i osadzenie w danej tożsamości. W ten sposób wykształca się kultura a w szerszym rozumieniu również cywilizacja. Przez swego rodzaju powtarzalność bronimy również naszego punktu widzenia. Skupiamy się wokół pewnych idei, jak specyficznych punktów ciężkości… To nasze „koła ratunkowe”;-) W sposób najbardziej wyraźny widać to przy ideologiach, które na naszych oczach się dzisiaj konfrontują np konserwatyzm i gender. O ile pierwszy podkreśla wartości moralne drugi stawia akcent na wolny wybór. Podobnie pro-life pro-choice. Dla pierwszej podstawową wartością jest życie (odmieniane we wszystkich przypadkach) a dla drugiej (niezbywalna) wolność jednostki…

A może mnóstwo przegrywamy w momencie, gdy patrzymy na cudzy świat z góry? I tracimy jedyną szansę, by zbliżyć się do ludzi, których nie rozumiemy… 

Pozdrawiam

Ceramik

6 myśli na temat “Saul tymczasem siedział koło granicy Gibea pod drzewem granatu rosnącym obok Migron… 1 Sm 14, 2

  1. Wszędzie możemy spotkać krajan. Rozrzucilo nas po świecie.
    Nasza powtarzalność, to inaczej też tradycja. Często tylko ona trzyma nas z ojczyzną czy rodziną kiedy jesteśmy ” Poza granicami Polski…”. Serdeczności bardzo upalne.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie idea „ojczyzny”… Ale i emigranci rozumieją ją różnie… Zależy od wychowania, wyniesionych wartości… We Freiburgu spotkałem kiedyś potomków żołnierzy gen. Maczka. W latach 70-tych PRL odebrał im polskie obywatelstwo. Bardzo to przeżyli. Mimo to z dumą nazywali się Polakami. To właśnie dzięki nim powstała polska szkoła przy Polskiej Misji Katolickiej. A mogli przecież się na Polskę …obrazić;-) i powiedzieć, że nie chcą z nią mieć nic wspólnego;-)
      W Zugu też upalnie. Więc ciągle siedzę nad jeziorem. I stąd ślę pozdrowienia;-)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Dla tamtego pokolenia to było najważniejsze. Jeszcze i w moim się trafia ( trafia) podobnie. Im później tym inaczej. Dla mnie najdziwniejsze jest, że dzieci z mieszanych rodzin nie znają języka polskiego. A znam nawet Polkę której dziecko nie mówi po polsku bo matka samotna nie mówi do dziecka w tym języku. Rzekomo żeby mu nie robić zamieszania. W Ascoli też jest polska szkoła przy kościele. Jezioro na upał idealne. 😊

        Polubione przez 1 osoba

  2. Nie lubię jak ktoś patrzy się na mnie z góry, jak i też nie lubię patrzeć na innych z góry, chociaż zdarza się niestety. Któż może osadzić, które z nas jest bardziej spełnione czy też szczęśliwe, czy też ma rację;)).

    Polubione przez 1 osoba

    1. Też mnie to zastanawia;-) Mamy niestety taką skłonność…Chyba łączy się z tzw miłością własną… I trzeba jakoś to …wypośrodkować;-) Przecież sami nie mamy ochoty, by inni nas w ten sposób traktowali;-);-);-)

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s