Czas leci jak tkackie czółenko… Hi 7, 6

Kupujemy z teściem nowy telewizor. Nie żeby stary się zepsuł. Raczej zestarzał. Nie ogarnia wszystkich dzisiejszych możliwości. Trochę jak człowiek. Więc trzeba nowego. Dzisiaj wszystko wymienia się na nowe. I przyszedł sprzedawca, który nam doradza. Zasypuje nas słowami. Techniczną nowomową. Multipleks. Telewizja hybrydowa. Oprogramowanie…

Sprzedawca zlewa się z obrazem dzięsiątków wystawionych telewizorów. Jego usta poruszają się w rytmie przewijanych klatek. A podobno już nie ma klatek. Są cyfrowe piksle. Obraz, dźwięk pulsuje. Piksluje. Ciągle odtwarza się na nowo. Piksel po pikselu. No i pewnie dlatego trzeba kupować ciągle coś nowego. Nowy piksel źle się czuje w starym telewizorze. Nie może rozwinąć skrzydeł. A właściwie nawet się nie pojawi. Nie wykluje. Analogowi rodzice nie stworzą cyfrowe dziecko. HD, UHD, 4K, 8K…

Młody chłopak poruszający ustami ma w nadgarstku zabandażowaną rękę. Kontuzja mówi. Siatkówka pytam, bo miasto od dawien dawna związane jest z tym sportem. Boks odpowiada. W sześćdziesiątym siódmym boksowałem dla „Pancernych” włącza się teściu. I ustawia się w obronnej gardzie. Nie wiem, czy sprzedawca wie, kim byli „Pancerni”. Bokserska drużyna wojskowa tłumaczę. Wtedy dużo rzeczy działo się w wojsku. 

Pada propozycja kredytu. Teściu kredytu nie chce. Ubezpieczenie. Sprzedawca dodaje beznamiętnie. Wnuki mogą strącić. Pojawia się jakaś miękkość w głosie. Wnuki wyrosły uśmiecha się teściu. A najmniejsze daleko. W Szwajcarii. Nie strącą. Teściowi nagle mokną oczy. Gwarancja dwuletnia. Może przedłużyć?  Sprzedawca jest nieubłagany. Trzeba dołożyć jeszcze jakiś haracz. Dla spokoju świętego niech będzie. Teściu się poddaje. Znowu nowe wygrywa ze starym. Koniec. Podpis.

Telewizor wypełnił cały kąt pokoju. Wyrósł ze stolika jak ciemny grzyb. Rozparł się nóżkami i świeci czerwonym okiem. Stary – maleńki i skurczony schodzi do piwnicy. Nowe wypiera stare. Postęp. Wszystko ma być nowe. Po co komu stare? Ale o dziwo nowe też kiedyś będzie stare. Takie prawo natury. Zew niedoskonałości, który nosi z sobą świat;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

9 myśli na temat “Czas leci jak tkackie czółenko… Hi 7, 6

  1. Właśnie jestem w „transie” wymiany wielu rzeczy na nowe :), ale powiem Ci, że w pewnym momencie przyszło skądś opamiętanie ( z czego jestem dumna 🙂 )…. Konieczny był zakup witryn na książki, a jak witryny to i szafa, która przecież stać będzie w ich sąsiedztwie, więc musi pasować do całości, upierałam się. „Tylko dlaczego mamy wyrzucać tą dobrą , starą” – przekonywał T ? Minęło trochę czasu i odpuściłam… eklektyzm jest w modzie 🙂 Ale odkurzacz trzeba było wymienić na nowy, odmówił staruszek współpracy …Zawsze nowe wyprze stare ale czasem trudno nam przejść obojętnie pozbywając się starych „klamotów”…pozdrawiam i życzę fajnych wrażeń urlopowych

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie… Tak rzecz się ma z kupnem i z wymianą rzeczy… Może i podobnie jest z nami i z ideami rządzącymi naszym życiem;-) Ciągle domagają się zmian… Niektórzy stałość uważają za cnotę, inni zachwycają się „dostosowywaniem się” do sytuacji. I tak się tu zastanawiam;-) Dziękuję za życzenia.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Mnie w ogóle nie kręci kwestia nowego telewizora. Tego, który mamy niewiele oglądam. Moja mama za to uwielbia. Gdy kupowała nowy, ważne dla niej było, żeby był większy, lepszy. A mnie to w ogóle nie kręci. Za to kręcą mnie nowe książki ;D

    Polubione przez 1 osoba

    1. Podobnie i ze mną… Wolę obejrzeć jakichś wybrany film na domowym projektorze. I zauważyłem, że telewizora częściej używam jako …sterownika do muzyki na kinie domowym, by poczytać książkę.
      Co do powyższego tekstu – na pewno zauważyłaś, że to pewna …metafora;-)

      Polubienie

  3. Ja też nie telewizyjna ale nowe komputery mnie kręcą. Mój laptop uważam za nowy, bo ma półtora roku. A przecież w sumie pewnie jest już stary. Trudno będzie się starzał razem ze mną. A tak w ogóle to lubię technicznie nowe sprzęty domowe. Tylko że one jakieś takie niewytrzymale na życie. Nie to co kiedyś.
    Kupić nie kupić zobaczyć można nowe cudenka. Uściski

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wybiegam myślami w przyszłość… Czy nowe zawsze będzie wygrywało ze starym? Czy to, co w nas – stare – zawsze okazuje się nieprzystosowane do nowego? Czy jesteśmy jak telewizor analogowy, który nie rozumie digitalnego świata? Ot… Rozmyślania…
      Odwzajemniam uściski.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Jest nawet chyba spore grono ludzi, którzy właśnie odnawiają stare rzeczy (meble, ubrania, budynki). Przynajmniej ja sir kręcę i obracam w ich towarzystwie, więc wydaje mi się, że jest ich sporo;)). Dla nich stare rzeczy mają „dusze”, a nie plastik „made in china”;))

    Polubione przez 1 osoba

      1. Całkiem możliwe. Właśnie!!! Ceramiku!!;)) ponoć w starych naczyniach wytłaczanych recznie jest nie tylko i dusza, ale można odtworzyć i głosy które temu wytwarzaniu towarzyszyły;))

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s