W dwa lata później faraon miał sen. [Śniło mu się, że] stał nad Nilem… Rdz 41, 1

Świat fikcji. Jestem po trzech nocach w laboratorium snu. Leżałem w mękach okablowania a urządzenia rejestrowały mój sen – niesen. Nie wiem, czy im się udało… Raptem z siedmiu godzin snu przewidzianych na każdą noc przesypiałem jakieś dwie. Nawet opasła książka Harariego mi w tym nie pomogła;-)

Fikcję rozumiemy zwykle jako niebyt, ale czy tak jest na pewno? Nawet są różne jej rodzaje… Jest literacka, prawna a nawet  …interaktywna w świecie komputerów. Podobno ta zasadnicza istnieje tylko w naszej wyobraźni. I nie ma jej rzeczywiście. A właściwie inaczej – nic w rzeczywistości jej nie odpowiada. Zatem skąd fikcja, jeśli to tylko nic? Totalne zmyślenie… Leżąc w kablach w klinice w Szwarcwaldzie przypomniałem sobie, że był dawniej taki serial. Zdjęcia kręcono w kilku miejscach. Nawet klika w …prawdziwym Szwarcwaldzie: Bad Segebergu i Freiburgu. Inne w Berlinie, Hamburgu a nawet w Wielkim Kanionie w USA. Jak przystało na fikcję:-) Do dzisiaj kultywuje się spotkania fanów, jest i strona poświęcona temu serialowi… A przecież to jedynie wytwór wyobraźni. Był scenarzysta i reżyser a aktorzy odgrywali jedynie zmyśloną rzeczywistość. 

Zmyślona rzeczywistość musi być podobna do prawdziwej. By była wiarygodna. Choć w dziełach np fantastyki naukowej nawet i to nie musi być zachowane – im mniej realnie tym ciekawej. Musi być jednak pewne osadzenie w rzeczach, które rozumiemy, bo inaczej stracimy jej sens. Tak… Bo fikcja musi mieć o dziwo swój sens… Dawno temu pracując w szkole mieliśmy tam koleżankę, która opowiadała o sobie niestworzone rzeczy. Wszyscy wiedzieli, że zmyśla. Była anglistką i opowiadała o prowadzonych przez siebie zajęciach, o przebytych studiach w Anglii. Wszystko było nieprawdą. Wtedy dowiedziałem się o istnieniu jednostki chorobowej – mitomanii. Mówi się także o „patologicznym kłamstwie”. Człowiek chce uciec od swojej trudnej rzeczywistości i …wymyśla inną. Jest tu w jakiś sposób kimś innym. Odważniejszym, atrakcyjniejszym i godnym uwagi…

Czy w kontaktach z ludźmi nie jesteśmy po trochu takimi mitomanami? Chcemy przecież zawsze ukazać tę lepszą wersję siebie. I starannie budujemy wokół siebie taki atrakcyjny „scenariusz”. Leżąc w kablach w świecie miedzy jawą a snem, zadawałem sobie to pytanie… I wszystko traciło swoją rzeczywistość. Mało tego, że myślałem o fikcji, to również w jakiś sposób w niej przebywałem… I zastanawiałem się, czy nie ma czasem też fikcji zbiorowej… Czy cały świat nie jest takim ogromnym złudzeniem? Może mówiąc – „rozumiemy”, tak naprawdę budujemy fikcję? Może dokonując odkryć, na nowo dodajemy nowe „segmenty” tej fikcji? I rozbudowana fikcja jest tak naprawdę naszym światem…

Nie przejmujcie się… To jedynie wynurzenia pewnego okablowanego gościa w klinice w Szwarcwaldzie… A może mu się to wszystko przyśniło;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

9 myśli na temat “W dwa lata później faraon miał sen. [Śniło mu się, że] stał nad Nilem… Rdz 41, 1

  1. I wszystko jasne! Zawsze się zastanawiałam, skąd Ty masz tyle czasu na czytanie, przemyślenia i tworzenie bloga!
    Mam nadzieję, że odnajdą u Ciebie błąd systemu i zaczniesz normalnie odpoczywać 🙂
    Fikcja…bardzo ciekawy temat. Najlepsza jest fikcja, w której nie można wyłapać fałszu (ale nie mówię o kłamstwie). Ludzie kreują często swój fikcyjny obraz, ale także pozwalają sobie na tworzenie czyjegoś fikcyjnego obrazu. Zatem, przychylam się do twierdzenia, że zyjemy w świecie złudzeń :)))
    Dużo zdrowia!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zobaczysz, gdy synowie podrosną a potem wyniosą się z domu, nagle zrobi się mnóstwo wolnego czasu… I wówczas trzeba mieć jakieś hobby… Jakiś …wentyl bezpieczeństwa;-) Blog jest moją odskocznią od szarej codzienności a czytanie zawsze było przyjemnością. I teraz kiedy mało śpię zawsze na szafce czeka parę książek w pogotowiu. Pielęgniarka w klinice, gdy zobaczyła opasłą książkę Harariego „Homo deus” , zagaiła – „o jakaś duchowa lektura po łacinie”. A ja na to „wręcz przeciwnie – rozmyślania ateisty o świecie” I przyznam się, nie wiem dlaczego – miałem później wspaniałą obsługę:-)
      Co do „błędu systemu”, wykryto u mnie nawet dwa;-) Ale na razie nie traktuję je zbyt poważnie;-) Podejrzewam, że głównym problemem jest praca na trzy zmiany od 15 lat i rozregulowany przez to organizm…
      Tak… Świat może być fikcją… Coraz bardziej się do tego przychylam… I nie chodzi tylko o kreowanie złudzeń na swój temat albo innych wokół nas… Aby „zrozumieć” rzeczywistość, też budujemy fikcję. Musimy mieć jakiś „swojski” obraz, inaczej nie byłaby do ogarnięcia. Pomaga nam w tym wychowanie, wyniesione z domu wartości, tysiące, miliony „klisz”, na których możemy tworzyć nasze odbicia (korzystając z porównania do świata fotografii;-)
      Dziękuję z życzenia, które z całych sił odwzajemniam;-)

      Polubienie

  2. Stawiam na zaburzenia snu w związku z pracą.
    A bezsenne noce czasem owocują czytaniem. Wiem po sobie. To ta dobra strona. Ale śpisz za mało. Tego nie da się ukryć. Ja wręcz przeciwnie. Z przerwami ale noce zaliczam solidnie. Dlatego te bezsenne mnie bardzo męczą. Może uda Ci się powrócić do regularnego rytmu. Uściski

    Polubione przez 1 osoba

  3. O proszę…ale ciekawa przygoda ze snem. Oby jednak tego smu bylo więcej;))
    Dobra fikcja nie jest zła;). Czasami ratuje zdrowie psychiczne np, wiec jak najbardziej zalecam korzystać jeżeli tylko pomoże, wspomoże, odwagi doda, czy wywoła uśmiech na twarzy;). Byleby nie przesadzić w drugą stronę i nie stracić kontaktu z rzeczywistością, bo to raczej nie wyszłoby nam na zdrowie;))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s