Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat… Rdz 6, 3

Ostatni rozdział książki Yuvala Noaha Harariego Sapiens. Od zwierząt do bogów nosi złowieszczy tytuł „Kres homo sapiens”. I choć mamy z autorem różne zdania na przyczyny owego kresu, zgadzam się z nim w konkluzji: Niestety panowanie homo sapiens na Ziemi jak dotąd nie przyniosło niczego, z czego moglibyśmy być dumni. Dlaczego tak jest? Podejrzewam, że jedną z przyczyn jest występujący u nas mit poznania… A właściwie to, iż owo poznanie rozumiane jest bardzo niesymetrycznie, nieodpowiedzialnie  i jednokierunkowo… Wielu mogą zdziwić te słowa, ale musicie pamiętać, że wychodzą one od agnostyka, który swoją agnosis rozszerza poza sferę (nie)poznania Boga. Dla mnie samo ludzkie poznanie nosi w sobie zakodowaną ułomność i zawsze będzie poznaniem …zaledwie części.

Ktoś napisze, że w przeciwieństwie do niemożności poznania Boga, można prowadzić na przykład poznanie materii, jej budowy czy początków. Dla mnie te rzeczy się łączą. Są w jakiś sposób podobnie niemożliwe. Oczywiście mogą je różnić poziomy skomplikowania, ale sama idea już na samym początku jest zakłócona. Wynikiem wydaje mi się, że cała sfera poznania i wiedzy człowieka jest specyficznym błądzeniem w ciemności. Czy można temu przeciwdziałać? Do pewnego stopnia… Przypuszczam, iż pomocą może okazać się, że robimy to wszystko wspólnie. Mamy przeróżne talenty i przeróżne punkty widzenia. Ktoś jest fizykiem i stara się poznać materię, ktoś inny biologiem i zastanawiają go prawa biosfery… Ktoś buduje roboty, ktoś inny lepi w glinie garnki… Ale również ktoś bada ludzką myśl, prawa i etykę… Ktoś ucieka na pustynię i zostaje pustelnikiem czy joginem (jak się dzisiaj mówi;-)… I wydaje mi się, że wszyscy są na swój sposób potrzebni…

Jeśli ludzkie poznanie biegnie jednym tylko wąskim torem, może okazać się niebezpieczne… Znamy takie przedsięwzięcia, bo były już w historii… Eksperymenty na ludziach, zabawa w Boga… I pewnie znowu są. Przecież słyszymy np o badaniach genetycznych. Niedawno usłyszałem o projekcie Gilgamesz, którego celem jest, by człowiek stał się a-śmiertelny – KLK. Wielu może powiedzieć – mrzonki… Być może… Ale z drugiej strony tym bardziej widać, że nasze ludzkie usiłowania powinny przebiegać na wielu poziomach jednocześnie. Że oprócz strony materialnej, winna też być brana pod uwagę strona etyczna. Że oprócz nanofizyka potrzebny jest nam dzisiaj ksiądz czy pastor… Im lepszy i mądrzejszy fachowiec w swojej dziedzinie, tym lepiej…

Produktem jednokierunkowej ludzkiej wiedzy jest znana z literatury przepowiednia „Frankensteina”, istoty powołanej przez szalonego naukowca, która sieje zniszczenie. Wyobraźcie sobie, że Mary Shelley wydała swoją książkę w 1818 roku – ponad 200 lat temu;-) Ostrzeżenie pisarki wydaje się ciągle bardzo aktualne… Może nigdy do tej pory bardziej aktualne nie było…

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

7 myśli na temat “Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat… Rdz 6, 3

  1. No właśnie. Nie wiemy czym to się skończy. My z pewnością jeszcze skończymy życie według swoich czasów. Jakoś nie wierzę że nastąpi przepowiadany kataklizm i przestaniemy jednocześnie istnieć.
    A szalonych naukowców świat posiada. Czyli wszystko być może. Oby nie. Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jak wiesz, moje poglądy na ten świat są takie, że tu jesteśmy tylko nośnikami kwantowej duszy. Chciałbym może napisać, że eksperymentem, ale to tylko jedna z możliwości. Jak te małpy, co wygenerują dzieło Szekspira. Boję się tak po ludzku, ale jestem też spokojny o owoce tego wszystkiego w kategoriach Nieskończoności, której jestem drobiną.
    Humanizm nie oprze się barbarzyństwu. Zwycięski człowiek biorąc we władanie ziemię, musiał tę Ziemię po trosze unicestwiać. Tak, jak dziecko, żeby poznać las musi złamać choćby jedną gałąź… Innej drogi nie ma.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Próbowano nawet zbadać, jak sobie na giełdzie radzi krowa… Z sukcesami;-) Była lepsza niż astrolog – KLIK
      A ja ciągle jednak chciałbym żywić nadzieję, by ten wspomniany kwant przemawiał do nas głośniej i dosadniej. Może skończyłoby się na gałązkach a nie całych lasach.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s