Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy… Mt 18, 22

Dzisiaj napiszę coś niepopularnego;-) W kontekście ostatnich rozważań o „mitach”. I na samym początku od razu zaznaczę, że wszystko to jest związane z moimi ostatnimi 5-6 postami, w których odnoszę się do książek Y.N. Harariego. Jak już raz zaznaczyłem Harari w swoich książkach najczęściej (gdzieś 99,9%;-) wspominając o „micie” religii odnosi się do chrześcijaństwa a zwłaszcza do katolicyzmu. Sam pochodzi ze środowiska żydowskiego, ale straszliwie unika przykładów połączonych z mozaizmem (a przecież byłoby ich całe mnóstwo – już sam Stary Testament, nie wspominając o żydowskiej Kabale, dostarcza ich w niemałej ilości;-). NIe wspomina za bardzo o muzułmanach (wiadomo, tu pewnie chodzi o konflikt palestyńsko-izraelski), ale też i o hinduistach czy buddystach… Najlepszym „chłopcem do bicia” (jeśli chodzi o „mit” religii) jest więc dla Harariego katolicyzm;-)

I od razu przypomina mi się inne wydarzenie. Niespełna miesiąc temu pojawiła się w „Wysokich Obcasach” grafika z Matką Bożą trzymającą w dłoni czarną parasolkę i mającą na twarzy czarną maseczkę z czerwoną błyskawicą. Autorką rysunku była Marta Frej. Oczywiście w tym miejscu chodziło o to, by …dopiec środowiskom katolickim w Polsce. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Pojawiło się zawiadomienie do prokuratury złożone przez Ordo Iuris, paru polityków, księży i biskupów poczuło się obrażonych. Poza tym właściwie nic się nie stało. Ale spróbujmy to zestawić z karykaturami Mahometa umieszczonymi na okładce francuskiego „Charlie Hebdo” z 2015 roku. Rezultat był tragiczny: zginęło 12 osób w bezpośrednim zamachu na redakcję tygodnika a przez cały świat przesunęła się fala zamachów i spalono dziesiątki kościołów. I znowu okazuje się, że najlepszym chłopcem do bicia są katolicy. Można 78 razy bezkarnie ich szastać po twarzy a oni i tak nie oddadzą:-)

Zastanawiają mnie więc chrześcijanie a zwłaszcza katolicy. Są dziś najlepszym chłopcem do bicia. Wszyscy „ludzie postępu” nie muszą się obawiać i zawsze mogą sobie z nich pożartować. Nie wypada żartować z ateizmu (bo jest przecież bardzo „nowoczesny”), z judaizmu (może pojawić się oskarżenie o „antysemityzm”), z islamu (można zapłacić głową), z hinduizmu i buddyzmu również (bo są „egzotyczne” i modne w środowiskach proekologicznych). Ale z chrześcijaństwa zawsze można ponaginać. Nakręcić jakiś „Żywot Briana” albo domalować Maryi maseczkę. Wyjdzie się na człowieka nowoczesnego i postępowego (i tu powstaje kolejny „mit”, jakże w swej formie podobny do religii;-)

Według Harariego w dzisiejszym świecie dalej „mity” walczą ze sobą. Mit równości i wolności walczy z mitem religii. Mit uniwersalizmu z mitem patriotyzmu (niektórzy nazywają go też nacjonalizmem). Mit pacyfizmu z mitem obrony swoich wartości. Można tak dalej wyszczególniać… I musimy pamiętać, że każdy z nas bez względu na narodowość i religię, też kieruje się w życiu swoimi „mitami”, które traktuje bardziej lub mniej poważnie…

I tu od razu kojarzą mi się Miętus i Syfon, którzy w Gombrowiczowej „Ferdydurce” stoczyli pojedynek na miny. No i ostrzeżenie Witolda Gombrowicza, tak aktualne w dzisiejszych czasach:  Nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę

😉

Pozdrawiam

Ceramik

 

 

Reklama

16 myśli na temat “Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy… Mt 18, 22

    1. Najciekawsze, że i wolność i równość (osób) mają swą genezę w religii a dokładnie w judaizmie i chrześcijaństwie. Wychodzą od terminologii związanej ze stworzeniem i duszą. W innych kulturach nie były znane. Pisze o tym również Harari. A potem żyjąc „własnym życiem” weszły w konflikt z religią…
      A dlaczego miałyby upaść? Większość mitów trzyma się bardzo dobrze na tym świecie;-)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Historia pokazała nie raz, że cywilizacje od czasu do czasu upadają…, myślę, że taki upadek może mieć początek w upadku takich właśnie mitów;). Od czegoś musiały się zacząć, być może to były kamyczki, które ściągnęły lawinę.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Masz rację, to może być, coś w rodzaju „lawiny”;-) Wszystko jednak dzieje się w miarę powoli (tak jak piszesz o „kamyczkach”;-) Myślę, że nawet gdy upada cywilizacja, większość mitów pozostaje, jako coś, do czego można się odwoływać, co daje podstawy do czegoś nowego… Może przeobrażają się nieustannie;-)? Można to było zauważyć, gdy np pogańska starożytność ustępowała chrześcijaństwu… Upadał system niewolnictwa a rodził się feudalizm… Wiele mitów swobodnie „przepłynęło” albo nawet dało początek czegoś nowego:-)
        Chyba, że byłby to upadek gwałtowny i pojawiłaby się anarchia, walka o przeżycie… Wtedy nikt nie zwraca uwagę, na takie mity jak „empatia” czy „tolerancja”. Liczy się przetrwanie. Wtedy byłoby to prawdziwe …tsunami, które zmiotłoby znany nam świat mitów…
        Ciekawe rozważania:-)

        Polubione przez 1 osoba

  1. Tak czasami chcemy aby mit taki czy inny był prawdą. A wtedy wkraczają naukowcy i udawadniaja że to mit . Ba dodatkowo podają skąd się wziął. I wtedy mamy rozdwojenie. Bo niby prawdę już znamy a serce ciągnie do mitu. 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tutaj mówisz bardziej o klasycznym podejściu do słowa „mit”. Np takiego jaki znamy z literatury czy religioznawstwa. Harari używa tego słowa w innym rozumieniu. Dla niego mitami są wszystkie określenia „fikcyjne” w języku, które nie występują rzeczywiście, cały nasz świat teorii. Według niego mity się rodziły i ciągle rodzą… Wraz z rozwojem człowieka… Tutaj naukowcy raczej nam nie pomogą, bo sami korzystają z …mitów:-) Według Harariego zatem cały nasz język to „operowanie mitami”:-)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Przerażające…
        Przyznam Ci się, że to bardzo dobre słowo;-) Gdy czytam książki wspomnianego wyżej autora, w jakiś sposób mój świat …układa się na nowo. I to przeraża;-) Również miłego weekendu.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Nie sadze, zeby to byla chec osmieszenia (znam Autorke osobiscie, pochodzi z mojego miasta), tylko o pokazanie tego, jaki wspolczesny kosciol jest nie wspolczesny, a skostnialy i nie postepowy. Moze Maria w dzisiejszych czasach szla by z kobietami z parasolka w reku i taka meseczka w protestach?
    A co do krytyki religii, to sadze, ze krytykuje sie te, ktora akurat najbardziej dopieka we wlasnym otoczeniu, w Polsce jest to KK.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie napisałem, że to było „ośmieszenie”… Użyłem słowa „dopiec”;-)

      „(…) krytykuje sie te, ktora akurat najbardziej dopieka we wlasnym otoczeniu, w Polsce jest to KK”
      No właśnie… A Harari ucieka od własnego środowiska i nie pisze prawie wcale o judaizmie, z którego wyrósł i w Izraelu jest dominującą religią. Dla niego wiecznym „chłopcem do bicia” jest katolicyzm;-);-);-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s