Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku… Łk 20, 46

Na adwentowe rozważania trzeba będzie dwa dni poczekać. Ruszają dopiero 1 grudnia a nie z I niedzielą Adwentu:-)  Zatem dzisiaj jeszcze inny temat. Przed tygodniem ms.blond@ – KLIK – poruszyła problem „wiarygodności” Kościoła w dzisiejszych czasach i może coś na ten temat… Na moim blogu nieraz krytykowałem Kościół (i ogólnie religię), ale dobrej krytyki nigdy za wiele;-)

Wydaje się oczywiste, że autorytet moralny Kościoła straszliwie w ostatnim czasie podupadł. Afery pedofilskie (inne również;-) z udziałem duchownych zbierają swe żniwo prawie na całym świecie. Może wypadałoby w ogóle napisać kościołów, albo ogólnie religii. Podobne zdarzenia miały bowiem miejsce i w środowisku protestanckim – KLIK a nawet żydowskim – KLIK. Czy ktoś taki ma moralne prawo mówić nam, jak mamy żyć?

Podejrzewam, że każdy odpowie – oczywiście, że NIE…Ktoś taki po pierwsze powinien zamknąć swoje usta i przyjrzeć się swojej własnej postawie. Ktoś taki, wymagając od innych dobra a sam żyjący w moralnym chaosie, nurza się w hipokryzji. Tym bardziej, że chodzi o całe środowiska, które ten proceder ukrywały, tuszowały i zamiatały pod dywan. Cała instytucja w jakiś sposób się zdyskredytowała, pokryła straszliwą niesławą…

Co za tym stoi? Jako obserwator patrzący z boku nasuwa mi się skojarzenie z jakąś ciemną stroną myślenia „korporacyjnego”. By nie wyszły na jaw przekręty, korporacja stosuje różnego rodzaju działania, które mają temu zapobiec. I tu o dziwo dochodzi do jakiegoś przesunięcia ciężaru sprawy. Już nie sam „przekręt” widziany jest jako zło, ale raczej (fałszywa) nielojalność członków korporacji, którzy ten „przekręt” chcą ujawnić. I nie chodzi już o rozprawienie się z „przekrętem”, ale bardziej o wyciszenie całej sprawy… Podobnie rzecz się działa w instytucjach religijnych. Może i dzisiaj po nawoływaniach papieża sytuacja uległa częściowej zmianie, ale na zmiany mentalności chyba trzeba dłużej poczekać..

I przypomina mi się tu zdanie mojego ulubionego krytyka kościoła – Hansa Künga z jego Ist die Kirche noch zu retten? (Czy Kościół jest jeszcze do uratowania?)Das zentralistische-totalitäre römische System hat keine Zukunft. Es ist für viele Gläubige zu einer unerträglichen Belastung geworden – ein Relikt aus dem Mittelalter. (niem.) Centralistyczno-totalitarny system z Rzymu nie ma żadnej przyszłości. Dla wielu wierzących stał się ciężarem nie do udźwignięcia – reliktem prosto ze średniowiecza. 

Jestem przekonany, że wina tkwi w tym centralistycznym-korporacyjnym systemie. Im mniej go będzie na co dzień, tym lepiej. A może wykorzystać jego środki dla dobra? Nie sądzicie, że dobrym przykładem byłoby wybudowanie z ogromnych środków Watykanu np szpitala dla dzieci w Rzymie. I danie mu nazwy „Dla tych, których skrzywdziliśmy”. Albo stworzenie fundacji pomagającej chorym dzieciom. Możliwości jest mnóstwo…

Przecież w katolickich pięciu warunkach dobrej spowiedzi jest też „Zadośćuczynienie za popełnione zło”.

Przykład płynie z góry:-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

10 myśli na temat “Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku… Łk 20, 46

  1. Kościół…, instytucja która powinna być wolna od grzechu, wystrzegać się go i nauczać jak żyć, sama wydaje się nie być wolna od grzechów, hipokryzji i innych przewin. Nawt instytucji w teorii czyste i wielkie…tworzą ludzie. A ludzie, to tylko ludzie…;))

    Polubione przez 1 osoba

    1. Rzeczywiście – ludzie to tylko ludzie… Trudno od nich wymagać, by byli aniołami…
      Tłumaczenie ważne, ale myślę że …niekompletne. Sam Kościół naucza, że ze zła można wychodzić, za nie zadośćuczynić i zacząć od nowa.
      Niedzielne pozdrowienia;-)

      Polubienie

  2. Bingo. Zadośćuczynienie materialne. Ale ono ma jeszcze jeden plus. Nie da zapomnieć i zamieść kolejny raz pod dywan.
    Tylko czy będzie odwaga by coś takiego utworzyć. Wątpię. Skończy się na słowach. A słowa rozwiewa wiatr. Serdeczności 😊

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie będzie odwagi;-)
      Zresztą w USA było zadośćuczynienie materialne… Wiele diecezji nawet zbankrutowało po wypłaceniu ogromnych odszkodowań. A teraz znowu rusza kolejna sprawa. Kard. McCarrick tłumaczy się ze swoich czynów (Zresztą powiązana z polskim abp Dziwiszem)
      I chyba dlatego wracam jak bumerang;-) do słów Hansa Künga… Że albo Kościół się zmieni, albo nie będzie go wcale…
      Serdeczności odwzajemniam;-)

      Polubione przez 1 osoba

  3. Tak, kościół to potężna i odwieczna korporacja, w której nie Bóg rządzi, a nienasyceni żądzą władzy nad ludzkością i światem jego hierarchowie.
    A może to jednak nie korporacja tylko przestarzały folwark (relikt z przeszłości) 🙂 …… ( i te przykazania kościelne ….nakazy Kościoła, które określają religijno-moralne zobowiązania chrześcijan – śmiechu warte) . W Twoim zdaniu ta druga część mi się podoba „albo Kościół się zmieni, albo nie będzie go wcale”…Ja wchodząc do lasu mam kościół, najpiękniejszą katedrę …cudowne miejsce duchowej kontemplacji, albo gdzieś wysoko na grani, gdzie jest nie tylko bliżej do gwiazd …do spotkań boskich „asystenci” mi nie są potrzebni…pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Chyba przesadziłaś z tym „odwieczna”;-) 2000 lat to nic w porównaniu z wiecznością;-);-);-) Ułamek sekundy…
      Co do przykazań, zostawiam Kościół w spokoju i mam tolerancję. Każdy klub ma swoje reguły, niech i on ma swoje. Oczywiście nie wypada ich przenosić na …niezrzeszonych w klubie;-)
      Jestem chyba trochę staromodny… Piękne (prawdziwe) katedry cenię podobne jak górskie granie… W jednych i drugich monumentalnej ciszy dobrze się czuję.
      Co do asystencji… Mhmm… Wydaje mi się, że sporo ciekawych rzeczy można dowiedzieć się od innych ludzi… Czy to Jan od Krzyża, czy Augustyn z Hippony ale i zarówno Konfucjusz (dużo tu wymieniać;-)
      Ale masz rację – gdy sam czuję się „bliżej gwiazd” jest to chyba najbardziej autentyczne i tu każda pomoc jest zbędna:-)
      Miłego niedzielnego wieczoru!

      Polubienie

      1. no to jeszcze trochę wyjaśnień 🙂 ….Oczywiście pisząc „odwieczna” miałam na myśli: od chwili powstania, od wieków 🙂 …Katedry też wzbudzają mój podziw jako budowle – mój podziw dla architektów, KONSTRUKTORÓW, malarzy, rzeźbiarzy itp – i mam też swoje „ulubione”. Ale prawie zawsze zastanawiam się jakim kosztem powstały, za jaką cenę zostały zbudowane ( bynajmniej nie z oszczędności księży i biskupów ani z pozyskiwania pieniędzy w godny chrześcijanina sposób), ile nieszczęść, ile ofiar pochłonęły…A to podobno jest miejsce „święte”…..Pieniądz i złoto, kapitał i majątek, bogactwo i wystawność a przecież w nauczaniu moralistów chrześcijańskich i tzw.ojców kościoła skierowanym do wiernych potępia się bogactwo:“Jakże trudno będzie wejść do królestwa Bożego tym, którzy mają pieniądze”…..Natomiast mówiąc o „asystentach ” to: spotkania z Bogiem (wiara) to jest moja bardzo osobista sprawa…moja i tylko moja… i „asysta” księży, którzy chcą w tym pośredniczyć , „nauczać” jak mam żyć by osiągnąć to „życie wieczne”, narzucając ten swój „kodeks organizacyjny” ( organizacji do której zostałam przypisana nie z własnej woli) jest mi niepotrzebne. A przecież „Bóg jest wszędzie, gdziekolwiek pójdę”…więc po co mi taki twór – kościół, którego 1 „przykazaniem” (też napiszę od wieków 🙂 ) jest hipokryzja….pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

      2. W sumie zawsze możemy się …przyczepić, patrząc z punktu widzenia nowoczesnych czasów;-)
        A wiesz, że kiedy budowano katedry też byli tacy, którzy byli temu przeciwni np dwunastowieczni waldensi:-)
        Z drugiej strony nie mielibyśmy co oglądać w takiej Florencji… I nie wiem w co tacy Medyceusze inwestowaliby swoje bogactwa:-)
        Widzę, że jest w Tobie dużo osobistego buntu związanego z Kościołem. Czasami się trzeba wykrzyczeć.
        Serdeczności;-)

        Polubienie

  4. Zeby nawiazac do mojego prorownania z tego wpisu-okazlo sie, ze ochrona, ktora miala pilnowac, zeby w sklepie byl porzadek i nie bylo kradziezy-kradnie najwiecej, najbezczelniej, a zlapana za reke-wypiera sie i krzyczy-lapac zlodzieja;) Nic dziwnego, ze klientow coraz mniej;) Niezaleznie od rodzaju sklepu;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Porównania ciąg dalszy:-)
      Trzeba jednak pamiętać, że „ochrona” pochodzi z ludzi takich jak my. Z nami chodziła do szkoły i żyła często na tej samej ulicy…
      Miłe pozdrowienia!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s