I że od powicia zwą cię buntownikiem… Iz 48, 8

Rozmawiam z młodym Turkiem, Hamsą. Pracuje w mojej firmie od kilku lat. Robi właśnie w specjalnym koledżu kurs na przewodnika modlitwy w meczecie – imama. Opowiada z przejęciem o Koranie. Turcy są w większości sunnitami, u których w przeciwieństwie do szyitów, brak jest duchowych przywódców – ajatollachów. Mimo wszystko pojawiają się jednak pewne duchowe autorytety. Turek nie chce mi jednak zdradzić jego imienia, pewnie w obawie przed jakimś prześladowaniem. Pytam Hamsę o coś, co mnie najbardziej ciekawi: „Czy są w świecie islamskim ateiści?” . „Tak. To ci, którzy sprzeciwiają się prawom Mahometa i Koranowi” – odpowiada. „Zatem ja także jestem ateistą” – mówię z przekąsem. „Nie… Ty jesteś vefasis, niewierny, człowiek, który żyje w iluzji. Ateista to isyanci, buntownik, który odpadł od islamu” – mówi Hamsa. Zapisuję sobie te egzotyczne słowa, by w domu sprawdzić ich znaczenie.

Ateista. Buntownik. Zatem w sumie trochę podobnie jak u nas;-) Też są tak traktowani. I przecież gdy czytamy publikacje pisane przez ateistów, większość nastawiona jest na krytykę w naszym przypadku chrześcijaństwa, przede wszystkim katolicyzmu. W państwach islamskich będzie to krytyka islamu, w Indiach pewne hinduizmu, w Izraelu mozaizmu… Logiczne. Krytykują środowisko religijne, w którym wypadło im żyć. A że do krytykowania jest mnóstwo, mają też kupę roboty:-)

Jest jednak pewne zagrożenie. Jeśli kończy się na krytyce, właściwie nic nowego to nie przynosi. Oczywiście bunt, krytyka są konieczne, zwłaszcza, gdy dzieje się coś złego. Ale potem trzeba wnieść coś pozytywnego i twórczego, bo poglądy oparte jedynie na kontestacji prowadzą do nikąd. Najwyżej do zgorzkniałości i wrzodów żołądka;-)

Patrzę na znaczenie imienia Hamsa. Dosłownie znaczy „piątka”. Ale w arabskim ma też symboliczne znaczenie jako „ręka Fatimy” (córki Mahometa), umieszczana na amuletach i chroniąca przed „złym okiem”. Tak miał również na imię jeden z wujów Mahometa, który wydatnie pomógł prorokowi podczas prześladowania w Mekce poprzedzającego słynną ucieczkę do Medyny (622 r., początek ery muzułmańskiej).

Imię na pewno niepasujące do …islamskiego buntownika;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

13 myśli na temat “I że od powicia zwą cię buntownikiem… Iz 48, 8

  1. Jako ateista neguje sie wszystkie religie, ale oczywiscie najbardziej jest to widoczne na przykladzie tej, wsrod ktorej sie wychowalo i mieszka. Zawsze bardzo zazdroscilam osobom, ktore wychowywaly sie w ateistycznych domach, przez rodzicow ateistow:)
    Wsrod Turkow, ktorych znam jest masa takich Muzulmanow, jak w Polsce Katolikow, od swieta;) Pija alkohol, jedza wieprzowine, maja wielu partnerow/wiele partnerek seksualnych przed slubem, a do meczetu chodza od swieta;) Nawet Ramadamu nie przestrzegaja, za to swietuja Bairam, brzmi znajomo, prawda;)
    Mamy tureckich sasiadow, ktorzy maja ladniejsze (i wczesniej) dekoracje adwentowe i wieksza choinke, niz my:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. 😉
      Czasami szukamy tego, czego nie mamy. Kolega z licealnej klasy, syn wojskowego, nieochrzczony, wychowany w ateizmie, potem pół życia zagubiony, jest dzisiaj pastorem Kościoła Zielonoświątkowego;-)

      Polubienie

      1. Alez ja tez znam osoby, ktore z atizmu „przeszly” na jakas religie. To byl ich wolny wybor, zakonczenie wlasniej drogí poszukiwania, bez indokrynacji w dziecinstwie. Takie osoby moim zdaniem wierza prawdziwiej i glebiej, bo nie robia tego „z urzedu”;)

        Polubienie

      2. W dzieciństwie mogły być „indoktrynowane” ateizmem;-) Zawsze jesteśmy pod jakimś wpływem, zwłaszcza w dzieciństwie… W sumie każda rodzina, każda kultura, każda cywilizacja „indoktrynuje”…
        A czy wierzą „prawdziwiej”, „głębiej”? Chyba nie nam to oceniać;-) Czasami w życiu musimy przejść różne etapy… Czasami musimy do czegoś dojrzeć…Albo z czegoś zrezygnować;-);-);-)

        Polubienie

      3. Akurat te, o ktorych mysle, nie byly, wyrastaly w domach otwartych na wszystkie opcje, „intelektualnych”, jak sie kiedys mowilo, a nie partyjno-wojskowo-milicyjnych. Literatura, filozofia, a takze nauka o religiach byly tam na porzadku dziennym, nie bylo za to straszenia diablami i ogniem piekielnym, opowiesci i aniolkach i ciagania na nudne msze czy wysylania na oglupiajace lekcje religii. Nie bylo frustrowania „grzechem pierworodnym” i wpedznia w poczucie winy ze wzgledu na seksualnosc.

        Polubienie

      4. MImo wszystko nie wierzę, że człowiek jest „tabula rasa”… Zawsze jest pod wpływem czegoś lub kogoś:-) Nawet dorosły może temu ulec, zwłaszcza, gdy nie korzysta z wielu źródeł, gdy jest pod wpływem jednej opcji (obojętnie religijnej czy antyreligijnej, lewicowej czy prawicowej) W pewnym momencie zaprzestaje zadawania pytań, bo stwierdza – „Przecież mam rację!”
        😉

        Polubione przez 1 osoba

      5. Wtedy na pewno. Choc i wtedy jest podzial na tych, ktorzy narzucone ideologie beda znosic w pokorze i tacy, ktorzy beda sie buntowac i szukac nowych drog.
        Ale najlepiej dac mozliwosc wyboru i to wlasnie w tych rodzinach bardzo cenilam.
        Choc na szczescie moj rodzinny nie byl przesadnie religijny a juz na pewno nie konserwatywno-tratycjonalny;)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Ja też wychowywalam się w sumie mimo bardzo wierzacej babci ktora zresztą podkreślała ze jest wierząca a nie dewotka w luznych ramach wiary katolickiej. Zawsze stoję na stanowisku ze nasza wiara czy nie to osobista sprawa. Niestety często szczególnie neofici o tym zapominają.
    I najkrwawsze wojny były religijnymi.
    I wiara jest wykorzystywana w celach dalekich od jej dogmatów. Milego popołudnia Ceramiku.:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ciekawe z tymi neofitami, nieprawdaż? Czy mają w sobie więcej zapału czy już fundamentalizmu:-)
      I nie chodzi tu jedynie o wierzących… Ateistyczni Czerwoni Khmerzy zabijali podejrzanych jedynie za to, że nosili okulary albo mieli niespracowane ręce (przypominali buddyjskich mnichów)
      Podejrzewam, że zaślepienie rodzi się gdzieś na krańcach nienawiści, gdzie brakuje już odpowiedzi i nie ma nawet zastanowienia…
      Nawzajem. Tobie również;-)

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s