Lecz przyjdzie na ciebie nieszczęście, którego nie potrafisz zażegnać, i spadnie na ciebie klęska, której nie zdołasz odwrócić, i przyjdzie na cię zguba znienacka, ani się spostrzeżesz… Iz 47, 9

Katastrofizm. W ostatnim roku z powodu pandemii, wiele rozważań, wpisów na blogach, artykułów w gazetach oscyluje wokół katastrofy, która może wkrótce nadejść. Ale i tak od dawna lubujemy się w książkach i filmach, które opisują ostatnie dni ludzkości. Są też religie, które co jakiś czas obwieszczają koniec świata. Nawet jeden z „Czterech jeźdźców ateizmu”- KLIK, Sam Harris, napisał książkę Koniec wiary. Religia, terror i przyszłość rozumu. Wieszczy w niej nadejście epoki bez religii, kiedy etyka będzie opierała się na wyznacznikach szczęścia i cierpienia i w żaden sposób nie będzie odnosiła się do takich pojęć jak „zbawienie” czy „potępienie”.

Każdy więc marzy po swojemu;-) Że nadejdzie koniec, ale jednocześnie początek. Dla jednych to koniec cierpienia, zła, dla innych koniec zdyskredytowanych instytucji religijnych czy nieludzkich systemów politycznych.

Z drugiej strony widzimy, że niedoskonałość, niepełność, niesprawiedliwość towarzyszy człowiekowi od zawsze i do tej pory nikt tego nie zmienił. Wszyscy mieli swój czas. Nie wiem, dlaczego Harris nie wspomina, że już były próby zbudowania świata bez Boga i bez religii… Obie w Europie, choć druga wyszła poza jej granice… Pierwsza co prawda bardzo krótka, druga już kilkudziesięcioletnia… Dokładne ich omówienie, zresztą bardzo ciekawe, znajdziecie pod hasłem „Ateizm państwowy” w Wikipedii – KLIK. Więc nie będę się tu niepotrzebnie powtarzał. Obie zakończone totalnym niepowodzeniem, spłynęły krwią i szaleństwem barbarzyństwa.

Czy po znienawidzonych systemach będzie nam się żyło lepiej… Nie wiem… Może przez chwilę i może na początku;-) A później znowu wrócimy do starych nawyków. Budowanie utopii jakoś człowiekowi się nigdy nie udaje. Powtarza ciągle te same błędy, (które wytykał poprzednikom;-)

W jednym z artykułów religijnych, zresztą bardzo renomowanego polskiego dominikanina – KLIK – znalazłem zaś wśród znaków czasów ostatecznych, że „ludzie bardziej będą się lubować w rozrywkach niż w Bogu”. Jest to nawiązanie do tekstu biblijnego z Drugiego Listu do Tymoteusza (2 Tm 3, 5). Ciekawe, nieprawdaż? 😉 Podejrzewam, że w takim kontekście czasy ostateczne towarzyszą człowiekowi od …wieków. W sumie zawsze „lubowaliśmy się w rozrywkach”… I cóż innego na tym świecie człowiekowi innego pozostało? Ze smętną miną spędzać swój czas na modlitwach?

Mówię Wam Kochani… Nie dajmy się zwariować;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

7 myśli na temat “Lecz przyjdzie na ciebie nieszczęście, którego nie potrafisz zażegnać, i spadnie na ciebie klęska, której nie zdołasz odwrócić, i przyjdzie na cię zguba znienacka, ani się spostrzeżesz… Iz 47, 9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s