Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej… 1 Tm 1, 5

Robię zakupy. Pojechałem do jednego z centrum handlowych, których serdecznie nie znoszę. A tylko tam są w miarę ciekawe promocje. Nie lubię tych „hektarów” przestrzeni sklepowej, które trzeba pokonywać, by znaleźć swoją ulubioną musztardę albo płatki śniadaniowe. Jednak dałem rady i wracam do siebie. Zbiera się na burzę. W okamgnieniu Schwarzwald, Black Forest, Czarnolas jeszcze bardziej pociemniał. Głazy wiszące nad drogą, które tak przerażają turystów, wyglądają jak ogromne trole, które wyszły, by pobawić się przejeżdżającymi samochodami. W świetle błyskawicy, pojawił się ogromny cień na drodze. Poprzedzający mnie samochód na frankfurckiej rejestracji zwolnił gwałtownie. Widać, że nietutejszy i nieprzyzwyczajony do …lokalnych smaczków.

Gdy czytam dalej najbardziej znane świeckie prawo – Powszechną Deklarację Praw Człowieka – w artykule 13 pojawia się postulat ochrony prywatności – KLIK. „Home sweet, Home…”, „Geliebtes zuhause”, „domowe pielesze”… Chyba każdy język ma tu swoje określenie na bezpieczną strefę, w której czujemy się najlepiej. Tu prywatność osiąga swoje apogeum. Jest też ciekawe określenie po angielsku, które to obrazuje – my comfort zone, moja strefa bezpieczeństwa… Wtedy nawet może się okazać, że to …ograniczająca nas prywatność, która nie daje nam się rozwijać i trzeba z niej wyjść – out of my comfort zone…

Pozostajemy jednak, przy znaczeniu pozytywnym. Do prywatności bowiem każdy z nas ma swoje prawo. Do rzeczy, miejsc, myśli, które nie dzieli z nikim. Nawet ze swoimi najbliższymi. W tym miejscu zawsze trzeba pytać o pozwolenie na wejście. Bo to oznacza szacunek do tej osoby. Dlatego też w artykule słowa – „zamach na honor i reputację”. Ostrzegawcze i pokazujące, jak bardzo można człowieka zranić…

W tym miejscu rodzi się we mnie inna myśl… Tam gdzie jedni mają swoje prawa, tam inni mają zobowiązania. I vice versa:-) Jeśli mówimy, że mamy prawo do prywatności, musimy też szanować czyjąś. Następuje takie specyficzne …spętlenie. Zresztą w myśli etycznej jest ono bardzo często spotykane. Najstarsze prawo to tzw zasada synderezy. Już nasi praprzodkowie widzieli tu pewną dwustronność. Nie czyń drugiemu, co tobie niemile… Syndereza to taka wrodzona umiejętność naszego rozumu. Napisałem „wrodzona”, choć wiadomo, że wiąże się bardziej ze sferą kultury a nie natury. Wykształciło ja w nas życie społeczne, ale wręcz …dziedziczymy ja biologicznie po naszych przodkach. Dlatego to takie frapujące;-)

Frankfurtczyk zjechał na parking. Pewnie chce przeczekać burzę. Wcale mu się nie dziwię;-) Nie warto w tym miejscu ryzykować i wychodzić na siłę ze swojej strefy komfortu…

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

4 myśli na temat “Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej… 1 Tm 1, 5

  1. Prywatna strefa bezpieczenstwa. A dla mnie kokon w ktorym mogę się schować. I bardzo mi tej mozliwosci brakuje w Italii.Jeszcze jest na szczęście noc ktora też sprzyja poczuciu bezpieczeństwa i prywatnosci. Dobranoc Ceramiku.:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s