Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą… Mt 7, 2

Opowiada mi znajomy Niemiec, że jego matka złożyła pozew do sądu o utrudnianie jej wejścia do domu. Znajomy robi remont, odnawia garaż a mieszkająca u niego matka czuje się niesprawiedliwie traktowana. Na wieść o tym inny kolega – Hiszpan – mówi: „Bo wy, Niemcy, już ze sobą normalnie nie rozmawiacie. Od razu kierujecie sprawę do sądu”. Nie wnikam w szczegóły. Pewnie racja jest gdzieś tam pośrodku. Ale swoją rację ma i Hiszpan. Sądy mają poważniejsze problemy…

Artykuły 8-11 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówią o sądach. Sądy towarzyszą nam już bardzo długo. Już w czasach plemiennych odbywały się procesy. Zwykle na początku pełnię władzy sądowniczej miał wódz, król, monarcha… Wydawał wyroki mocą swego autorytetu. I nie było od nich odwołania. Do rozwoju instytucji sądowniczych doszło za czasów Imperium Rzymskiego. Ius Romanum, Prawo rzymskie to dzisiaj prawdziwa klasyka nie tylko prawa europejskiego. Ciekawostką jest ciesząca się niesławą inkwizycja, wokół której narosło też mnóstwo mitów. Prymitywny antyklerykalizm używa jej jako swego koronnego atutu. Najciekawsze, że to inkwizycja wprowadziła funkcję obrońcy i możliwość odwołania – KLIK. Bywało tak, że sami oskarżeni swego czasu woleli kościelną inkwizycję niż okrutne sądy feudalne. Zatem nie warto wierzyć we wszystko, co ktoś mówi i pisze;-) A najważniejsze – warto w swych uwagach umieścić również historyczny kontekst, a nie patrzeć jedynie osądzająco ze współczesnego punktu widzenia… Dzisiaj na świecie spotykamy dwa główne systemy sądownicze: system prawa kontynentalnego (Europa, Ameryka Łacińska, Szkocja, Luizjana w USA) oraz tzw system anglosaski (Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, większość stanów USA)

I tak się zastanawiam nad sądami. Co warto podkreślić z punktu widzenia etyki? Wydaje mi się, że ważną rolę odgrywa tu wzajemny szacunek i zaufanie. I równie ważny jest szacunek człowieka do sądu, jak i sądu do człowieka. A gdy czytam artykuł 10 o „bezstronnym i niezawisłym sądzie” wydaje mi się, że może tu tkwić swego rodzaju pułapka;-) Po pierwsze – pewnych płonnych oczekiwań, trudno bowiem nam ludziom o pełny obiektywizm. Jesteśmy zawsze „uwikłani” w swoje zdanie, bowiem nie ma czegoś takiego jak neutralny światopogląd. Po drugie – tak naprawdę rozbija się wszystko o ludzkie sumienie, obydwu stron mównicy sądowej. I tam dokonują się rozstrzygnięcia…

A wracając do matki znajomego… Myślę, że tak naprawdę sprawa też dotyczy ich sumień… I tam tkwi rozwiązanie sytuacji. I wielu innych podobnych… Jestem staromodny, pewnie mi to zarzucicie… Ale z tą moją staromodnością jakoś spokojniej mi się żyje;-)

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

5 myśli na temat “Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą… Mt 7, 2

    1. Hiszpan – Przeszłość cywilizacji ;-);-);-)
      Ale i tu mnie coś zaniepokoiło… Przecież sady też mogą podlegać manipulacji. Udowodniła to np całoroczna batalia w Polsce o tzw reformę sądownictwa… W Niemczech nie jest wcale lepiej;-);-);-)

      Polubienie

      1. Sądy podlegają manipulacji.
        Oczywiście, nie trzeba do tego przykładu Polski.
        Generalnie miałem na myśli fakt, że obecnie społeczeństwo jest jakieś…. nadwrażliwe. Najdrobniejsza sprawa analizowana jest tak wszechstronnie, że w końcu niesposób podjąć decyzję, po której nikt nie będzie kwestionował naszych intencji, kwalifikacji czy charakteru.
        A więc – niech decyduje ktoś inny, czyja decyzja będzie wiążąca – czyli sąd.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s