Póki mego życia, chcę śpiewać Panu i grać mojemu Bogu, póki mi życia starczy… Ps 104, 33

Wybraliśmy się dzisiaj do Nusshurtkapelle. To mała kapliczka w lesie przy typowym szwarcwaldzkim gospodarstwie w górach. W środku stary szafkowy zegar. Akurat wybijał 16.00, gdy wchodziliśmy do środka. Tak głośno, że żona się przestraszyła:-) O dziwo nasze stare, dwudziestoletnie dzieci poszły z nami. Za stawem na polnych kamieniach zrobiliśmy sobie rodzinny piknik. I patrzyliśmy w głąb leśnej doliny wijącej się wokół strumyka…

Wracając znaleźliśmy coś ciekawego wśród walających się kawałków świeżo ściętego drzewa. Przy ścince piłą mechaniczną zrodził się dziwny płaski kształt przypominający leśnego zająca. Dziewczyny postanowiły zabrać drewno do domu i pomalować. Co z tego wyjdzie, zobaczymy:-)

Życie płynie swym rytmem i swoją „pieśnią”, tak jak śpiewał wczoraj Aborygen. Dzisiaj kolejny wers tej pieśni. I kolejna dodana nuta…

Pozdrawiam

Ceramik

 

Reklama

9 myśli na temat “Póki mego życia, chcę śpiewać Panu i grać mojemu Bogu, póki mi życia starczy… Ps 104, 33

  1. No tak, jak wiosna to i zajączek musiał przykicac:)
    My dziś bardzo intensywnie pracowo:). Remont pełna para;) Jeszcze takie produktywne 4-5 dni i też będziemy też mogli odpoczywać wśród natury:)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Chyba już pisałeś o tej kapliczce… Musi to być ciekawe miejsce… Cieszę się, że Twoje stare dzieci miały ochotę na spacer :)))
    U nas jest tak, że to my z siostrą zabieramy rodziców, a raczej nasze mamy, bo ojcowie wolą pozostać w domach. Pewnie z uwagi na pełnych energii wnuków :)))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s