Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą, nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani… Mdr 2, 1

Ptak śpiewa głośno przez uchylony balkon. Pusta ulica. Ani żywego ducha. Jakaś futurystyczna wizja. Z dnia na dzień świat zmienił się nie do poznania…

Agnostyk porusza się po świecie namacalnym, ale nie wydaje opinii na temat tego, o czym nie ma pojęcia. Porównywalnie można to przedstawić do praktyki kardiochirurga i spawacza. Spawacz zwykle nie chwyta za skalpel, by operować zastawek serca. Podobnie kardiochirurg nie bierze w swoje ręce podajnika drutu albo uchwytu plazmowego. Są rzeczy na których się nie znamy i warto to zaakceptować. Dla agnostyka jest tym świat, który nas przekracza.

Wierzący w tym momencie zapyta – agnostyku, czy nigdy nie odczułeś w swym sercu jakiegokolwiek natchnienia, które cię przekraczało? Tak – odpowiem – wielokrotnie… Więc, świat, który cię przekracza, istnieje – stwierdzi wierzący… W kontekście naszego wnętrza trudno rozróżnić świat rzeczywisty od świata fikcji, jaźni i snu, marzeń i twardych faktów. Ale świata, o którym mówisz, nie odrzucam… Nie mam jednak o nim zielonego pojęcia…

Dyskusja może trwać wieki. Choć nie mamy ich do dyspozycji:-) I czy w przyszłym świecie otrzymamy odpowiedzi na wszystkie pytania? Stalibyśmy się w swej wiedzy w jakiś sposób równi Bogu… Czy byłoby to odpowiedzialne?

Agnostyk patrzy przez balkon w środek lasu. I duma dalej.

Pozdrawiam

Ceramik

5 myśli na temat “Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą, nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani… Mdr 2, 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s