… trafiłem na wodną głębinę i nurt wody mnie porywa…Ps 69, 3

Będąc w parku rozrywki przypatrywałem się młodym ludziom. Widać było, że zbierają doświadczenia. „Zaliczają” kolejną atrakcję. Obserwowałem też dwie młode Francuzki, które parę razy pod rząd korzystały z tej samej ślizgawki. A wybór był duży – kilkanaście atrakcji nazwanych imieniami mitycznych skandynawskich stworów. Zatem można tak i tak…

Czyż nie jest tak i w życiu? Większość z nas próbuje różnych rzeczy. Inni pozostają dłużej przy jednej… A może odwrotnie? 🙂

A jak jest ze sposobem myślenia, podejściem do życia, otwartością na nowości? Czym się kierujemy? Z jednej strony podziwiamy ludzi, którzy przez całe życie trwają przy swoich poglądach. Są wierni jednej politycznej opcji, twardo bronią swojego światopoglądu. Lekceważymy zaś tych, którzy jak chorągiewka ustawiają się tak, jak zawieje wiatr. Z drugiej strony mówimy, że „tylko krowa nie zmienia zdania”. Że trzeba się kontrolować i być na bieżąco. Że należy umieć przyznać się do błędu…

Zawsze będzie w nas pewna sprzeczność. Nie da się przecież zaprogramować całego życia. I nie wiemy, czy pod jego koniec nie zmienimy się o 360 stopni.

Czytam na pewnym blogu o rodzinie. Ojciec pisze, jak tłumaczy 7-letniemu synowi świat. Opowiada, że na świecie żyją ludzie wielu religii. W końcu pada zdanie: „ale my jesteśmy ateistami”. I nie byłoby w tym nic dziwnego. Każdy ma przecież prawo wychowywać dzieci po swojemu. Jednak na końcu pewien zgrzyt. Ten sam człowiek zarzuca katolikom, że chrzczą małe dzieci i nie pozostawiają im wolnego wyboru. Mhmm… Bywa, że nie zauważamy sprzeczności, z którą żyjemy na co dzień. Tylko dlatego, że nasze poglądy uważamy za lepsze od innych. Oczywiście podobne przykłady można znaleźć po wielu stronach. Także tej „religijnej” 🙂

Ruszamy dalej zaliczać wodne atrakcje. Żona powiedziała, że musimy dać rady przejść wszystkie. A ja na to, że nie była ze mną w kosmicznej tubie – Vildfål . „To się nie liczy” – pada odpowiedź. Nie dyskutuję:-)

Pozdrawiam

Ceramik

 

Reklama

2 myśli na temat “… trafiłem na wodną głębinę i nurt wody mnie porywa…Ps 69, 3

  1. Jak się nie liczy, to się nie liczy, żona wie najlepiej;)).
    Też trapilo mnie to w jakiej wierzę wychowam Małego Księcia i tak naprawdę narzuce mu ją. I tak jest że wszystkim. Dziecko wciąga jak gąbka wszystko od rodziców, przynajmniej w tych pierwszych latach życia, zaczynając od słownictwa poprzez jedzenie i tak naprawdę nie wiem na czym kończąc;). Nieświadomie przekazujemy często za dużo swoim dzieciom. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wychowanie to pewna ideologizacja, nawet wbrew naszej woli. Choć też drzemie w nas tęsknota, by dzieci były podobne do nas… By w jakiś sposób przedłużały nasze życie (i nasze poglądy:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s