…kto ściga ułudę, nasyci się nędzą… Prz 28, 19

Odwożę żonę do pracy. Zza zakrętu wyłania się roztrzaskany o drogę wielki świerk. Orkan Sabine położył na ziemi ponad stuletnie drzewo. Dlaczego we Francji nazwano go Chiara? Nie mam pojęcia… A wiecie, że dawniej huragany nazywano tylko imionami żeńskimi. Pod koniec lat 70-tych XX w. – pod wpływem protestów feministek – zaczęto stosować na przemian imiona żeńskie i męskie. Żeby nie było, że co złe to tylko …kobiety:-) Cieszą się tylko dzieci. W szkołach odwołano lekcje.

Świat naszych wyobrażeń to nie tylko religia. W jakiś sposób obrazujemy sobie wszystko. Gdy wyobrażam sobie słowo orkan, widzę białego, zwiniętego do środka ślimaka, tak jak przedstawiają go zdjęcia satelitarne. To też pewna wizualizacja. A im większy poziom abstrakcji, tym trudniej o wizualizację… Jak wyobrazić sobie mądrość, wolność czy odpowiedzialność? Dawno temu dwaj filozofowie, John Locke i George Berkeley, dyskutowali z sobą, czy abstrakcja w ogóle istnieje. Pierwszy udowadniał, że tak a drugi zaprzeczał. No właśnie… A jakie wskazówki czy argumenty przejawiają za tym, czy coś istnieje? Że można to zobaczyć, dotknąć, usłyszeć (czyli ogarnąć zmysłami)… Na pewno nie… Dzisiaj większość świata jest poza takim zasięgiem. Począwszy od wirusów a skończywszy na Drodze Mlecznej… A przecież w sztuce jest abstrakcjonizm, który wręcz ucieka od rzeczywistości. Kandinsky czy Munch brzydzili się uprzedmiotawianiem a nawet naśladowaniem natury. Człowiek jest pogmatwany, nieprawdaż?:-)

I gdy mijam roztrzaskanego o drogę świerka, widzę w jakiś sposób siebie… Jak nieumiejętnie próbuję odczytać ten świat… Jak iluzja goni iluzję…

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

4 myśli na temat “…kto ściga ułudę, nasyci się nędzą… Prz 28, 19

  1. Abstrakcja, wizualizacja.
    Nie potrafię zagłębiac się zbyt głęboko w filozofię, dotknę bliskiego mojemu sercu tematu – muzyka.
    Niektórzy znajomi, gdy wspomnę o swoim przywiązaniu do muzyki klasycznej, pytają: naprawdę rozumiesz Bacha?
    Przyznaję, że nie wiem co tu mozna rozumieć i nie czuję takiej potrzeby.
    Jest wiele utworów muzycznych z oczywistymi efektami dżwiękowymi: burza, strzały armat, bicie dzwonów, itp. To jest dla mnie w porządku, ale w miarę, nie lubię jak to staje się natrętne.
    SIbelius powiedział: muzyka zaczyna się gdy kończa się słowa – zgadzam się.
    Isnieje osobna gałąź muzyki – muzyka konkretna – wykorzystanie autentycznych dźwięków maszyn itp. Nie zyskała popularności.
    Jakąś odwrotnością muzyki jest malarstwo. Od dłuższego czasu mamy malarstwo abstrakcyjne. Też były opory. Niestety częste są przypadki gdy artysta prócz dzieła sztuki prezentuje obszerną broszurę, w której opisuje o co mu chodziło. To dla mnie beznadzieja.

    Polubione przez 1 osoba

    1. W muzyce też mamy do czynienia z abstrakcją. Sam zapis nutowy. Znaki na papierze odsyłają nas do świata dźwięków. Matematyka, liczby… To wszystko abstrakcja. Właściwie dzisiejszy człowiek żyje w świecie abstrakcji i aby wyrazić siebie jej potrzebuje.
      Też lubię muzykę klasyczną. Nie w całej rozciągłości:-) Ale mam kilka utworów, które pasują do …moich nastrojów i są takie chwile, gdy po nie sięgam.
      Ale masz rację… Mnie też zniecierpliwia …abstrakcja dla wybranych. Broszura, która opisuje, o co autorowi chodziło. To już ociera się o pewien absurd. Potrzeba „tłumaczenia” dla zwykłych zjadaczy chleba. Gdzieś tu został zagubiony ideał sztuki. No ale cóż… Nie takie ewenementa świat widział:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s