Głowa Jego i włosy – białe jak biała wełna, jak śnieg, a oczy Jego jak płomień ognia… Ap 1, 14

Oślepia biel śniegu, gdy patrzę przez okno. Iskrzą się gwiazdki mrozu w promieniach słońca. Śnieg przykrywa wszystkie niedoskonałości i świat wydaje się piękniejszy.

Czy istota zwana Bogiem, która podobno dała wszystkiemu początek, przejmuje się naszym losem? Religie odpowiadają twierdząco… Ale jak inaczej by miały odpowiadać, bo przecież każda z nich twierdzi, że ma monopol w komunikacji z tą istotą… Podejrzewam, iż jest to powód, że tylu ludzi określa siebie ateistami. Tak… Religie pomagają ludziom zostawać ateistami. Dlaczego? Bo malują obraz niedoskonałego Boga… Bo sprzedają miałką ideę, że istota, która dała wszystkiemu początek, interesuje się naszą codziennością… Bo twierdzą, że dzięki temu i temu spotka nas ze strony tej istoty błogosławieństwo. Więc wcale nie dziwię się ludziom, że zostają ateistami. Nie ze względu na samego Boga, ale „ludzką” ideę Boga. Jednak my ludzie nie mamy nic więcej niż te „ludzkie” idee. Przykuły nas do jaskini cieni i tak żyjemy od wieków. Taki okrutny kołowrót niedoskonałości.

Niedoskonałość rządzi naszym życiem, choć tęsknimy za doskonałością. Może na chwilę przykryjmy cały nasz świat magicznym śniegiem. Na chwilę niech zapanuje iluzja.

Wyjeżdżamy. Promyki słońca zlizują śnieg. Iluzja znika:-)

Pozdrawiam

Ceramik

2 myśli na temat “Głowa Jego i włosy – białe jak biała wełna, jak śnieg, a oczy Jego jak płomień ognia… Ap 1, 14

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s