A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali… Dz 5, 57

Mówi się dzisiaj o różnych płaszczyznach dialogu. Odmienia się to słowo we wszystkich przypadkach. Wskazuje się przy tym, że my ludzie, zwłaszcza ci poważniej myślący nad sobą, winniśmy być ludźmi dialogu. I tak dzisiaj zapytałem siebie, jak wyglądałby dialog między nowym ateizmem a tzw teologią nauki, czyli tym rodzajem religijnego światopoglądu, który poważnie traktuje ewolucję, nowożytną fizykę i ogólnie współczesne spojrzenie na człowieka.

Jest jednak od razu pewien zgrzyt ze strony ateizmu. Czy jako pogląd radykalny jest w ogóle nastawiony na dialog z religią?:-) Przecież dla ateizmu każde zaangażowanie religijne, tym bardziej teologiczne jest bzdurą i nonsensem. Zwłaszcza tzw nowy ateizm – KLIK przyjmuje wobec religii postawę totalnie krytyczną. I nie prowadzi z religiami żadnego dialogu.

I w tym miejscu, mimo że jestem agnostykiem, przychylam się raczej w stronę religii a zwłaszcza nowoczesnego podejścia do religii. Nawet najbardziej konserwatywne stanowisko reprezentowane przez dokumenty warykańskie mówi o dialogu z ateizmem. Już papież Paweł VI powołał w 1965 r. Sekretariat dla Niewierzących, „który miał umożliwić dialog z nimi w atmosferze życzliwości i szukać spraw, które łączą obie strony”.

Trzeba jednak pamiętać o jednym. Ateizm nie jest tak zorganizowany jak religie. Jest co prawda parę związków czy stowarzyszeń (najpopularniejsze to American Atheists – KLIK )  na terenie niemal każdego kraju. Nie zajmują się one jednak dialogiem, ale raczej… wojną z religiami:-) Głoszą, że ateiści są dyskryminowani i trzeba walczyć o świeckie państwo. Czy to odpowiednia postawa? Zostawiam już ocenie każdego z osobna…

Gdyby jednak jakiś dialog miał być prowadzony…. Wydaje mi się, że podstawowym punktem takiego dialogu byłoby słowo humanizm. Stare rzymskie określenie Cycerona humanitas… 

Nie wiem, dlaczego ta refleksja zrodziła się w mojej głowie akurat dzisiaj… Może jestem kulturowo i religijnie zmanipulowany:-) Zwłaszcza, gdy słyszę o jakiś „rzucanych kamieniach” zamiast rzetelnej i ludzkiej dyskusji…

Pozdrawiam

Ceramik

Reklama

2 myśli na temat “A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali… Dz 5, 57

    1. No właśnie…
      Nawet w dzisiejszej wojnie polsko-polskiej. Widać, że to spór sztucznie napompowany ideologicznie. A obie strony bombardują także dobre inicjatywy tylko dlatego, że ogłasza je przeciwna strona.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s