Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym… Mk 1, 6

Der Name ist Programm, imię jest programem… KLIK. Nie przepadam za wszelkimi nadinterpretacjami, że przez nadanie jakiegoś imienia wisi nad człowiekiem konkretne przeznaczenie. Już o tym dawno pisałem – KLIK. To pewnego rodzaju gusła, które nie mają znaczenia dla naszego życia. Chyba że sami postanowimy inaczej:-) Judaizm w tym względzie wypracował całą tradycję związaną z nadawaniem imion, o której zresztą autor adwentowego wpisu wspomina.

A mnie zainteresowało coś innego… Jak wyzwolić się z paranoi przeznaczenia? Bo czasami ludzie dają się sami w coś takiego wplątać. Nie żeby coś takiego jak przeznaczenie istniało, ale że sam człowiek staje się niewolnikiem myślenia, iż coś takiego ma wpływ na jego życie. Różne ma to oblicza. I nie mówię tu wcale o czytaniu horoskopów, chodzeniu do wróżek czy rozszyfrowywaniu swojej przyszłości z gwiazd. Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje tego poważnie. Ale na co dzień kryje się to raczej za zdawkowymi wypowiedziami typu nie było mi dane, los przewidział inaczej…

Zwykle tłumaczymy tak nasze niepowodzenia, niespełnione marzenia i porzucone plany.     Choć najczęściej chodzi po prostu o brak zaanagażowania i zwykle lenistwo. W przytoczonym wyżej wpisie przedstawiono postać Jana, syna Zachariasza i Elżbiety, zwanego później Chrzcicielem. Nietuzinkowa postać. Żyjący na pustyni, odżywiający się szarańczą człowiek, który rzucił wyzwanie Herodowi Antypasowi, za co zapłacił życiem. Chyba rzeczywiście wiedział, czego chciał:-)

Pozdrawiam

Ceramik

 

Reklama

4 myśli na temat “Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym… Mk 1, 6

  1. Przeznaczenie…
    Można na to spojrzeć z innej strony.
    Naród wybrany… ten lud nie spoczął na laurach tylko uznał, że to jest zobowiązanie do intensywnego działania. I sprawdziło się. Mimo najbardziej okrutnych przeszkód ten naród zawsze stawał na nogi rósł w siłę.
    Chrześcijańskim odpowiednikiem jest kalwinizm, religia wyznająca predestynację, decyzja o zbawienu/potępieniu jest podjeta przez Boga jeszcze przed narodzeniem dziecka. Znowu, paradoksalnie, kalwiniści odebrali to jako nakaz pracowitego i uczciwego życia.
    W wierze katolików natomiast dominuje boże miłosierdzie, to wyglada niemal jako prowokacja – grzesz a dobry Bóg zwróci na ciebie większą uwagę.
    Życzę Autorowi i Czytelnikom radosnych Świąt i pomyślności w Nowym Roku

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Zatem i Żydzi, i kalwiniści starają się bardziej niż zwykle… By na wszelki wypadek zaznaczyć, że są po …właściwej stronie przeznaczenia:-)
      Dziękuję za życzenia. Również życzę rodzinnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s